Olaf Gajl, prezes POLBOX i Polska Online (Grupa TDC Internet Polska)

Internet Standard | 2002-02-04 00:00:02
Zmiany koniunktury można się spodziewać najwcześniej po wakacjach - wówczas powinny ruszyć projekty związane z wykorzystaniem Internetu w biznesie.
Mijający rok był bardzo ciekawy z punktu widzenia Internetu. Szaleństwo minęło, ale w tym czasie wiele osób trochę lepiej zrozumiało, czym jest to medium. I co ważniejsze, nie są to tylko nasze dzieci. Z badań amerykańskich wynika, że osoby zaczynające używać Internetu w wieku późniejszym niż szkolny z zaawansowanych zastosowań np. finansowych korzystają po 2, 3 latach. Pozwala to przypuszczać, że za rok, dwa lata także w Polsce nastąpi wzrost zainteresowania nie tylko przeglądaniem zasobów WWW i e-mailem. Dotyczy to wzrostu popularności rozwiązań biznesowych. Do ich wprowadzania i wykorzystywania potrzebne są pewien poziom wiedzy i odpowiedni stosunek emocjonalny. Negatywnym elementem jest to, że poszerzyła się grupa "wszystko lepiej wiedzących" - tym razem na „nie”. Starają się oni wykazywać, że Internet to lipa, hucpa i nabijanie naiwnych w butelkę. Na szczęście, większość ludzi myślących odróżnia elementy mody (i naiwności ludzkiej) od rzeczywistych możliwości technologicznych i zmian, jakie w naszym życiu to medium komunikacyjne wprowadza. Tak naprawdę w Polsce nie było rozwiniętego Internetu w momencie, gdy w USA wartość giełdowych akcji dotcomów zaczęła wracać do normy. Dlatego też i skutki końca marzeń o bogactwie dla dalszego rozwoju Internetu w Polsce będą niezauważalne, tzn. będzie on postępował dość szybko. Nie należy jednak liczyć na burzliwy wzrost liczby użytkowników indywidualnych. Pewną barierą będzie brak odpowiedniej kultury informatycznej. To raczej młodzież i pracownicy firm już zinformatyzowanych będą poprawiać wskaźniki uinternetowienia społeczeństwa. Projekty związane z wykorzystaniem telewizji i pilota telewizora do nawigacji na stronach WWW nie rozwiną się w najbliższym czasie, tym samym Internet nie trafi pod strzechy.

Rok 2002 będzie rokiem trudnym. Trudnym dla wszystkich, także i dla firm telekomunikacyjnych, w tym i internetowych. Poradzą sobie firmy większe (co nie znaczy, że łatwo), nastąpi dalsza konsolidacja ISP. Zmiany koniunktury można się spodziewać najwcześniej po wakacjach. Wówczas powinny ruszyć projekty związane z wykorzystaniem Internetu w biznesie. Ważne dla rozwoju Internetu było wprowadzenie ustawy o podpisie elektronicznym. Efekty pojawią się także najwcześniej za rok, odczuwalne mogą więc być w 2003 r.

Podsumowując, przewiduję rozsądny (tzn. nierewolucyjny) rozwój – wzrost liczby firm korzystających z Internetu w bieżącej działalności, zróżnicowanie form dostępu (ostatnia mila) oraz liczne zastosowania w korporacjach, instytucjach finansowych sieci typu VPN i rozwiązań intra- i ekstranetowych wymuszane przez potrzebę redukcji kosztów. Z tych samych powodów powinno wzrastać zainteresowanie outsourcingiem – hosting i ASP.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze
Nikt nie dodał jeszcze komentarza.

reklama
Polecane
Subskrypcje
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88