Słaba kondycja brytyjskiego e-government

Jak ocenia brytyjska firma konsultingowa Hedra, która specjalizuje się w usługach internetowych dla sektora publicznego, z serwisów internetowych rządu brytyjskiego korzysta niewielu internautów. Dzieje się tak pomimo dużych nakładów na brytyjski e-government.

Wydarzenia
3-4 kwietnia 2017

Coaching w Scrumie, to autorski program szkoleniowy, zaprojektowany z myślą o doskonaleniu pracy każdego Scrum Mastera. 2-dniowe szkolenie,...

Zarejestruj się
Rząd brytyjski przeznaczył już 1 mld GPB (1,6 mld USD) na to, aby do roku 2005 w Internecie funkcjonowały wszystkie instytucje publiczne i resorty, z którymi podatnicy i firmy mogą komunikować się i rozliczać elektronicznie. Natomiast kolejne 5 mld GPB, rząd przeznaczyć ma na realizację programu powszechnego dostępu do Internetu - tzw. e-enablement. Tymczasem mniej niż 1/3 mieszkańców Wielkiej Brytanii odwiedziła dotychczas któryś z około 3 tysięcy publicznych serwisów WWW. Zaledwie 5% brytyjskich Internautów regularnie odwiedza takie serwisy.

Raport sporządzony przez Hedrę nie świadczy najlepiej o brytyjskim e-government, tym bardziej, że jeszcze w grudniu, jedna z parlamentarnych komisji skrytykowała rządowe serwisy WWW. Komisja uznała, że część rządowych stron, wliczając w to oficjalny serwis premiera, jest nieaktualnych. Poza tym komisja zwróciła uwagę na fakt, iż spośród 1,65 mln brytyjskich MSP – płatników podatku VAT, zaledwie 2,5 tys rozlicza się z fiskusem za pośrednictwem Sieci.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.