Filtrem w pornografię

Już połowa firm europejskich badanych przez Datamonitor wykorzystuje oprogramowanie do śledzenia sposobu wykorzystania dostępu do Internetu przez swoich pracowników w miejscu zatrudnienia.

Datamonitor przedstawił badania dotyczące stosowania przez europejskie firmy rozwiązań filtrujących dostęp do określonych zasobów w Sieci. Według ustaleń firmy badawczej, rozwiązania filtrujące i ograniczające pracownikom dostęp do wybranych zasobów internetowych stanowią ważny element inwestycji sieciowych czynionych przez europejskie firmy. Niemal dwie trzecie spośród badanych 200 firm deklarowało monitorowanie sposobu korzystania przez pracowników z Internetu, przy czym 40% wszystkich firm czyni to w sposób permanentny, a 23% - wyrywkowy. Ponadto ok. 12% objętych badaniem spółek planuje podjęcie tego typu działań.

Obecnie 41% respondentów nie ustanawia pracownikom żadnych restrykcji w dostępie do Internetu. Niemal wszystkie pozostałe firmy ograniczają natomiast pracownikom dostęp do stron pornograficznych. W ostatnim czasie rośnie zresztą liczba postępowań wobec pracowników obracających treściami pornograficznymi, lub po prostu zwolnień dyscyplinarnych pracowników przeglądających serwisy XXX w czasie pracy.

Jedna trzecia spośród firm ograniczających dostęp do serwisów pornograficznych poprzestaje na umieszczeniu stosownych informacji w regulaminach pracy. To najtańsze rozwiązanie, nie zawsze jednak skuteczne. Około jednej piątej firm zleca „zaufanym” przeglądanie plików z historią sesji internetowych na komputerach pracowników. Pozostałe firmy posiadają odpowiednie systemy śledzące, które są zdecydowanie skuteczniejsze i efektywniejsze.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.