Zasypie wszystko, zawieje

Do końca br. spam może stanowić większość przesyłanych w Internecie wiadomości –wynika z szacunków przedstawianych przez dostawców usług poczty elektronicznej.

Wydarzenia
16 grudnia 2016 r.

Dnia 18 kwietnia 2016 roku upłynął termin implementacji nowych dyrektyw UE regulujących unijny system zamówień publicznych. Przepisy te zostały...

Zarejestruj się
27 stycznia 2017 r.

Warsztaty mają na celu przekazanie wiedzy na temat problemów z prawami autorskimi we współczesnych  projektach IT oraz sposobach ich...

Zarejestruj się
Według danych Brightmail, firmy dostarczającej anty-spamowe filtry, w lipcu śmieciowa poczta stanowiła 36% wszystkich e-maili wędrujących po Sieci. To ponad 8% więcej niż odnotowano w tym samym okresie rok wcześniej, a do końca roku większość poczty elektronicznej mają stanowić niepożądane e-maile. Według konkurującej z Brightmail firmy Positini, w lipcu br. spam stanowił 33% dostarczanej poczty, co stanowi wzrost o 12 punktów procentowych w porównaniu ze styczniem br. Na początku roku firma szacowała ponadto, że do 53% czasu pracy serwerów pocztowych związane jest ze śmieciową pocztą.

Z kolei MessageLabs – dostawca filtrów antyspamowych i antywirusowych podaje, że jego klienci szacują udział spamu w swojej poczcie na 35 – 50%.

W opinii obserwatorów rynku, wzrost tego zjawiska wiąże m.in. z trudnościami ekonomicznymi –spam okazuje się najtańszym sposobem docierania z ofertą.

Jednocześnie, udoskonalenie technik antyspamowych powoduje, że spamerzy muszą, wobec rosnącego wskaźnika odbić, wysyłać coraz więcej idącej w miliony wiadomości poczty.

Więcej spamu – oznacza także więcej pracy dla firm oferujących usługi anty-spamowe. Brightmail, który przede wszystkim świadczy usługi dużym usługodawcom internetowym (m.in. MSN i EarthLink) szacuje, że do końca roku podwoi się, do 200 mln, liczba kont, które obejmuje swoim programem skanującym. Już teraz co miesiąc firma filtruje 2 mld listów. Wspomniana Positini, działająca na rynku od stycznia br., w kwietniu „obsłużyła” miliardowego e-maila.

O tym jednak, że walka jest konieczna przekonują inne liczby: według szacunków Gartnera, firma zatrudniająca 10 tys. pracowników traci przez konieczność sortowania codziennie rano przez jej pracowników nadesłanych wiadomości ok. 13 mln USD rocznie. Analitycy Gartnera wskazują, że spam przestał być już uciążliwy tylko jako „zapychacz łącza”, obecnie stanowi także coraz bardziej uciążliwe obciążenie dla przestrzeni dyskowej zalewanych spamem odbiorców.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.