Jak nawiązać relację z nowo pozyskanymi leadami?

Często mamy do czynienia z następującą sytuacją: po zdefiniowaniu grupy docelowej, którą chcemy pozyskiwać, projektujemy profesjonalne landing page, przygotowujemy prezenty za zapisanie się do określonej bazy i wydajemy duże pieniądze na pozyskanie leadów. A kiedy już je pozyskamy, następuje cisza...

Wydarzenia
15 grudnia 2016

Szkolenie poświęcone jest budowie strategii content marketingowej – z czego powinna być zbudowana, żeby osiągała nasze cele biznesowe i jak...

Zarejestruj się
W opisanym wyżej przykładzie nie chodzi o to, że takim, nowo pozyskanym leadom, powinniśmy zaoferować jakąś formę stałej komunikacji w postaci newslettera (newsowego, merytorycznego, promocyjnego itp.), bo to jest już podstawą utrzymywania relacji z naszymi leadami. Chcę pokazać, co zrobić, aby jak najszybciej taką relację nawiązać.

Szybkie nawiązanie relacji z nowo pozyskanymi leadami czy subskrybentami jest kluczowe do tego, jak te osoby będą w przyszłości reagować na newslettery czy komunikaty, które będziemy im wysyłać. Im później zaczniemy to robić, tym większe ryzyko, że nasi subskrybenci potraktują nas jak zwykły spam. Dlaczego tak się dzieje? Ludzie zapominają bardzo często o wielu czynnościach jakie wykonywali dnia poprzedniego, a co dopiero kilka dni wcześniej. W zalewie ogromnej ilości niechcianych czy promocyjnych e-maili po prostu kasują wiadomości od osób, których nie znają. I tak samo mogą skasować nasze e-maile, mimo że w sposób świadomy zapisali się do naszej bazy.

Jak sobie z tym radzić?

Przygotuj e-mail powitalny

E-mail powitalny jest wysyłany dla nowo pozyskanych subskrybentów bezpośrednio po zapisie do bazy. I nie chodzi tu o wiadomość, która zawiera podziękowanie za zapis i formułkę z potwierdzeniem adresu e-mailowego. Chodzi o e-mail, który upewni osoby zapisane, że dobrze postąpili.

Co taki e-mail powinien zawierać?

Krótkie podsumowanie tego, co się dalej wydarzy – jak często będziemy się z nim kontaktować? Po co to robimy? Co użytkownik będzie z tego miał? Dzięki temu subskrybent dokładnie dowie się, czego może się spodziewać i nie będzie zaskoczony, jak otrzyma od nas kolejne e-maile. Nie wyrzuci ich do kosza.

Krótki opis naszego serwisu, firmy, zespołu – nie chodzi tu o sztywne przepisanie misji firmy tylko o przedstawienie osoby czy osób, które będą miały relację z subskrybentem. Zdjęcia, które pokazują „ludzką twarz” naszej firmy czy produktu też dobrze działają. I oczywiście wszystko musi pokazywać konkretne korzyści z bycia naszym subskrybentem.

Uwiarygodnienie – wszystko, co zniechęci osoby do wypisania się z naszej bazy w przyszłości, pokazanie osobie, że jest w „dobrym towarzystwie”. Tutaj bardzo dobrze działa magia liczb, np. pokażmy, że dołączył do grona 5000 osób. Napiszmy, do jakich organizacji branżowych należymy, jakie mamy osiągnięcia itp. Nie chodzi o wypisane całej listy zasług – wybierzmy ten element, który jest ważny dla danej grupy i który może nas wyróżnić.

Skróć czas do najbliższego kontaktu

Użytkownik dostał od nas powitalnego e-maila, jest świadomy tego, co się wydarzy i teraz czeka na pierwsze merytoryczne e-maile. Zgodnie z tym, co powiedzieliśmy wcześniej, powinniśmy mu jak najszybciej wysłać to, co będzie otrzymywał w ramach subskrypcji. Co zrobić w sytuacji, gdy ktoś zapisał się do bazy w poniedziałek, a nasz newsletter wychodzi raz w tygodniu, i dopiero w niedzielę?

Są dwie możliwości. Niektórzy przygotowują specjalną, pokazową wersję e-maila, który każdy nowy subskrybent otrzymuje zaraz po zapisaniu się i otrzymaniu wiadomości powitalnej. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że taki e-mail możemy mocno dopracować – dać najciekawsze tematy dla grupy docelowej, „dopieścić” stylistykę i formę wypowiedzi. Wadą jest jednak to, że w przypadku tematyki, która szybko się dezaktualizuje, taki e-mail może sprawiać wrażenie, że nadawca nie jest na czasie z tym, co się w danej chwili dzieje.

Drugi sposób, jaki stosują firmy to po prostu wysłanie ostatniego wydania newslettera. W naszym przykładzie byłby to newsletter z ostatniej niedzieli. Tutaj zaletą jest to, że pokazujemy subskrybentowi, jak faktycznie wygląda to, co komunikujemy i mamy względną pewność, że e-mail jest aktualny. Wadą jest to, że tematy zawarte w tym konkretnym e-mailu mogą nie trafić w potrzeby użytkownika, co go zniechęci do dalszej subskrypcji.

Opisane powyżej metody, oprócz przyspieszenia budowania relacji, pozwalają także użytkownikom poznać to, co oferujemy, skracają dystans pomiędzy nami a grupą docelową oraz upewniają subskrybentów, że dokonali właściwego wyboru rejestrując się w naszej bazie. Teraz pozostaje to „tylko” przekuwać w sprzedaż i utrzymywać trwałe relacje biznesowe.

Artykuł pochodzi z bazy wiedzy leadfactory.pl. Odwiedź stronę by dowiedzieć się więcej o skutecznych narzędziach marketingowych
Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.