Zwiastun wywiadu ze Sławomirem Chmielewskim Dyrektor Generalny Pegasus Group / Interpartners / PR Network

Fragment wywiadu ze Sławomirem Chmielewskim. Całą rozmowę znajdziesz w raporcie adSTANDARD 2014.

Konrad Mroczek: Rozwija się nam technologia na bardzo różnych polach. Rozwija się wg wielu, przede wszystkim za granicą. Czy widzisz różnicę w technologii, w marketingu na polach: media, agencja, konsument, reklamodawca?

Sławomir Chmielewski: Patrząc z perspektywy co najmniej kilkuletniej widzę dosyć wyraźny trend - większość nowych rzeczy w zakresie marketingu powstaje w Stanach. Mija około dwa lata, Aż dwa lata? te technologie przechodzą do Wielkiej Brytanii, pewnie dlatego, że nie ma bariery językowej, mijają kolejne dwa lata i te technologie przechodzą do Europy Zachodniej. Mniej więcej w tym samym czasie kiedy to się dzieje we Francji czy Niemczech, te same zjawiska zachodzą również w Polsce. Można przyjąć takie generalne założenie i ono się sprawdzi w przypadku praktycznie całego rynku. Jesteśmy mniej więcej na poziomie takim jak duże, mam na myśli takie przynajmniej trzydziesto milionowe kraje Europy Zachodniej. W wielu mniejszych krajach takich jak Holandia, Belgia czy Estonia poziom informatyzacji jest dużo wyższy, a jeśli chodzi o południe Europy to tutaj z kolei w wielu obszarach jak chociażby popularność wyszukiwania fraz itd. to Hiszpania, Włochy są czasami wyraźnie 20-30% w tyle za nami. Może jest to związane z tym, że mają lepszą pogodę i jakby u nas taka była, to też byśmy mniej byli zajęci technologią.



KM: A który z obszarów jest wiodący? Czy konsumenci, którzy dużo podróżują, kupują nowoczesne urządzenia dobrze się w tym wszystkim znajdują, czy może raczej agencje reklamowe, które poszukują innowacji?

SC: Jeśli chodzi o konsumentów to każde społeczeństwo dowolnego dużego kraju jest mocno rozwarstwione i to rozwarstwienie także jest w Polsce i ja tutaj nie widzę większych różnic. Rozmawiając z naszymi agencjami partnerskimi w różnych krajach Europy widzę, że poziomy świadomości klientów, marketerów są mniej więcej na zbliżonym poziomie. Mamy bardzo zbliżone wyzwania niezależnie czy rozmawiamy z Niemcami czy Francuzami, często Włosi mogą się od nas uczyć i to jest miłe.

KM: To miłe. Jak jest z odwagą klientów? Czy widzisz, że jest to żyzny grunt, że klienci chętnie próbują nowych rzeczy, czy może z powodu tego „kryzysu” jednak się wstrzymują i czekają, żeby zobaczyć co się stanie?

SC: Uważam, że to wygląda to bardzo różnie. Generalnie ja bym podzielił klientów na takich, którzy wiedzą czego chcą i niestety nie zawsze to czego chcą, jest dla nich dobre. Tu jest wyzwanie dla agencji co z tym tematem zrobią. Czy zdominuje podejście - klient tak chciał więc robimy mając świadomość, że budżet marketingowy mógłby pracować znacznie bardziej efektywnie. Czy drugie podejście - pokazujemy klientowi, że gdyby zmodyfikował swoją strategię tak i tak to może zyskać w kilku nowych obszarach i oszczędzić znaczną część budżetu. Wiem, że tego typu wyzwania są zarówno w Polsce jak i w innych krajach Europy.



KM: Czy możemy się w 2014 roku spodziewać, że media jednokierunkowe, te mało interaktywne, staną się interaktywne. Mówię o telewizji, radiu, prasie?


SC: Tradycyjna forma konsumpcji mediów jest w trendzie spadkowym. Można zobaczyć jak wygląda czytelnictwo prasy w Stanach Zjednoczonych, przesunąć ten wykres o cztery lata i w miarę łatwo jest przewidywać, co będzie dział się u nas. To jest oczywiście trend, który będzie trwał i te media nadal będą istniały tylko, z każdym rokiem a zwłaszcza z perspektywy pięciu lat będzie zauważalne i widoczne schodzenie w niszę tych tradycyjnych form komunikacji. Proces ten będzie trwał, dopóki dzisiejsze pokolenie czterdziestolatków przekona się do korzystania z nowych mediów. Wielu pięćdziesięciolatkom czy współczesnym siedemdziesięciolatkom, jako dużej części społeczności będzie trudno zmienić nawyki i np. odrzucić telewizję. Te media będą istniały dla nich a zatem zmieni się ich grupa docelowa. Tu trwa klasyczna walka o przetrwanie. Jak podczas epoki lodowcowej, przetrwają ci, którzy dokonają radyklanych zmian i dostosują się do nowych warunków. Czas na zastanawianie się był dziesięć lat temu. Organizacje, które dostosowały się do nowych możliwości przetrwają i mogą z sukcesem dalej się rozwijać w nowych modelach biznesowych. To jest dylemat właścicieli i liderów - co dla nich jest ważne, czy zysk dzisiaj czy inwestycja w przyszłość.

KM: Czyli jednak to wykluczenie technologiczne pokoleniowe będzie istniało. Czy coraz bardziej intuicyjne systemy, coraz bardziej intuicyjne, przyjazne użytkownikowi interface’y urządzenia nie pomogą, czy wszystkie systemy edukacji, próby przeniesienia tej wiedzy do użytkowników, bo i media i agencje reklamowe też są użytkownikami, tak naprawdę korzystają z tego wszystkiego mimo, że są częścią tworzenia tego. Czy to nie ułatwi tego przejścia do nowych czasów?

SC: Myślę, że to trochę pomoże, ale największą barierą nie jest korzystanie. W ciągu dwudziestu lat oprogramowanie stało wygodne i łatwe w korzystaniu. Dziś nie trzeba być inżynierem czy informatykiem aby obsługiwać choćby stronę www. Uważam, że jesteśmy naprawdę na niezłym poziomie w łatwości korzystania z technologii. Problem jest w tym, że starsza część naszego społeczeństwa ma silną barierę psychologiczną w przestawieniu się na nowe technologie i niekoniecznie jest to związane z trudnością opanowania programu. Barierą jest myślenie typu „skoro tak jak robiłem to przez ostatnie lata było dobrze, to po co teraz miałbym to zmieniać”. Im ludzie młodsi, tym większą mają tendencję, chęć, energię do eksperymentowania, poznawania nowych rzeczy. Im człowiek starszy, bardziej przywiązuje się do sprawdzonych rozwiązań.

Rozmawiali:

Pytania zadaje:

Konrad Mroczek Redaktor naczelny internetSTANDARD, Digital marketing manager IDG Poland

Odpowiada

Slawomir Chmielewski Dyrektor Generalny Pegasus Group / Interpartners / PR Network

Całość rozmowy dostępna jest w postaci zredagowanej treści do przeczytania lub w formie nagrania wideo w Raporcie konferencji adSTANDARD 2014 (5-6 marca)

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.