Strona NRA na Facebooku znika

Fanpage amerykańskiego Narodowego Stowarzyszenia Posiadaczy Broni Palnej (National Rifle Association) zniknął z Facebooka. Najprawdopodobniej właściciele postanowili go ukryć ze względu na masakrę w Newtown.

Prowadzący stronę mają możliwość tymczasowego bądź stałego schowania jej z widoku publicznego, tak, by mogli ją oglądać administratorzy. W tym wypadku prawdopodobnie tak zrobiono, ze względu na możliwy zalew wrogich komentarzy. Strona, po czasowym schowaniu (aż strzelanina stanie się mniej eksponowana w mediach) może zostać przywrócona.

Ani Facebook ani NRA nie komentują zniknięcia strony, co może być wskazówką. Gdyby to portal społecznościowy z własnej inicjatywy usunął fanpage (ze względu na przykład na szerzenie nienawiści bądź złamanie regulaminu, co przy agresywnych wymianach zdań przez użytkowników mogłoby mieć miejsce) poinformowałby o tym oficjalnie.

Strona zniknęła 10 godzin po piątkowej masakrze. Konto organizacji na Twitterze pozostaje widoczne i aktywne, jednak nie opublikowano tam nowych treści. W przeciwieństwie do Facebooka, portal mikroblogowy nie oferuje możliwości zawieszenia konta, a jedynie jego wykasowanie na stałe.

NRA uniknęło w ten sposób walk między zwolennikami i przeciwnikami powszechnego dostępu do broni palnej, a co za tym idzie, kłopotliwego dla tej organizacji sformułowania oficjalnego stanowiska.

To nie pierwszy problem NRA z mediami społecznościowymi. Podczas strzelaniny w miejscowości Aurora w stanie Colorado organizacja najwyraźniej nie śledziła najnowszych wiadomości i krótko po pierwszych doniesieniach zapytała na Twitterze "Witajcie, strzelcy! Miłego piątku! Jakie plany na weekend?". Ten wpis został określony przez portal Techcrunch jako "Epicko nieczuły".

Podczas każdej strzelaniny w USA wraca temat powszechnego dostępu do broni palnej oraz brutalności w mediach i grach komputerowych. Prawa powszechnego dostępu do pistoletów broni właśnie NRA, organizacja non-profit, która zrzesza posiadaczy karabinów. Ich strona na Facebooku, krótko przed zniknięciem, miała ponad 1,7 mln fanów.

Wydrukuj sobie pistolet

Równolegle do na nowo otwartej dyskusji o dostępie do broni palnej, toczy się spór o dostęp do drukarek 3D. Tego typu urządzenia mogłyby umożliwić wydruk rozmaitej broni. Oddanie nawet jednego strzału (zakładając niską wytrzymałość surowca z którego wykonany zostałby przedmiot) mogłoby być zabójcze.

W związku z tym zainicjowano dyskusję o dostępie do takich drukarek oraz definicji "broni", która miałaby być limitowana, a jej posiadanie zabronione.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.