Ringier Axel Springer kupił Onet - komentarze ekspertów

xray hand

Transakcja budzi emocje nie tylko ze względu na dużą kwotę i stagnację na rynku reklamowym. Jest to finał toczących się od dawna negocjacji między TVN a Ringier Axel Springer, który od dłuższego czasu stara się poszerzyć swój udział w polskim rynku medialnym. Zapytaliśmy ekspertów co sądzą na temat tej transakcji i jakie mogą być jej konsekwencje.

Eksperci zgodnie podkreślają, że transakcja nie była niczym niespodziewanym i prawdopodobnie nie wstrząśnie rynkiem reklamowym w Polsce. Emocje wzbudza cena, którą Ringier Axel Springer zapłacił za portal oraz możliwe kierunki rozwoju.

Włodzimierz Giller, Analityk Domu Maklerskiego PKO BP

Ta transakcja nie była zaskoczeniem. Już od dłuższego czasu toczyły się rozmowy. Dzięki tej sprzedaży TVN zmniejszy swoje zadłużenie, zaś Ringier Axel Springer będzie zwiększał swój udział w Polskim rynku reklamowym.

Jedynie rynek reklamy internetowej się w tej chwili rozwija, reszta sektorów jest w stagnacji, przez co nie ma nic dziwnego w chęci Ringier Axel Springer do zwiększania swojego udziału i wpływów z tego sektora.

Transakcja tym bardziej nie dziwi, że TVN ma silną potrzebę redukcji zadłużenia, zaś Ringier Axel Springer miał możliwość wykupienia Onetu, dzięki czemu obie strony skorzystały.

Sama sprzedaż nie powinna znacząco wpłynąć ani na profil portalu, ani na rynek reklamy internetowej w Polsce. Onet nie dostarcza treści specjalistycznych, jest portalem masowym. Podobnie RingierAxel Springer wydaje "Fakt", również kierowany do masowego odbiorcy. Dlatego mimo zmiany właścicieli nie przewiduję jakiegoś tąpnięcia

Michał Bonarowski, UBIK Business Consulting

Ringier Axel Springer od dłuższego czasu szuka dla siebie miejsca na polskim rynku medialnym, chce zaoferować coś więcej niż tabloid "Fakt". Myślał o zakupieniu stacji telewizyjnej, były różne rozmowy. To jest zwieńczenie tych starań.

Warto zwrócić uwagę, że podana cena transakcji jest wysoka w porównaniu do przychodów i zysków portalu. Osiągnięcie zwrotu inwestycji może zająć wiele lat. Dlatego można mieć wrażenie, że Ringier Axel Springer ma jakiś ciekawy pomysł na uzyskanie wyższych przychodów z reklam. W innym wypadku można powiedzieć, że transakcja doszła do skutku po prostu za późno.

Ów pomysł na efektywniejsze monetyzowanie treści budzi tym więcej kontrowersji, że budżety na reklamę online przesuwają się w stronę reklamy kontekstowej, obecnej w wyszukiwarkach. W dłuższej perspektywie portale horyzontalne w rodzaju Onetu będą traciły. Zwłaszcza, że Onet nie posiada własnej wyszukiwarki. Obecnie wyszukiwarka na portalu obsługiwana jest przez Google.

Do tej pory analitycy uważali, że jeśli podmiot medialny posiada zarówno telewizję jak i portal internetowy, możliwe jest ich efektywniejsze wykorzystanie i obecna jest pewna synergia między nimi. Możliwe też było płynniejsze wykorzystanie kontentu w obu mediach, głównie produkcji telewizyjnej na potrzeby Internetu. Teraz, gdy Onet został oderwany od TVNu będzie musiał zainwestować we własne narzędzia produkcji treści multimedialnej. To nie będą drobne kwoty, co jeszcze bardziej opóźni okres zwrotu inwestycji.

Rafał Agnieszczak, Fotka.pl

Dla rynku internetowego zmiana właściciela Onetu niewiele wnosi. Scenariusz będzie prawdopodobnie taki sam jak w przypadku przejęcia Interii przez Bauera - szukanie synergii i brak gwałtownych ruchów. Z biznesowego punktu widzenia niezbyt wygórowana cena za czołowy portal jest sygnałem, że optymizm wobec tego typu podmiotów powoli wygasa. Nie mamy tu do czynienia z analogią do rynku amerykańskiego gdzie Yahoo od kilku lat nie może sobie poradzić z otaczającą rzeczywistością ale wycena zdecydowanie uwzględnia też taki scenariusz. W rękach Ringiera Onet ma większe szanse na utrzymanie pozycji niż pod wodzą TVN.

Grzegorz Tomasiak, Prezes Zarządu Wirtualnej Polski

Przejęcie Onetu przez RAS jest istotnym wydarzeniem dla branży i to z kilku powodów. Następstwem transakcji będzie powstanie grupy medialnej, która skupi w swoich rękach bardzo silne narzędzie komunikacyjne - zarówno on- i offlinowe. Strategia firmy zakłada wzrost przychodów z rynku cyfrowego ze względu na systematycznie spadającą sprzedaż dzienników. Dzięki przejęciu Onetu ten cel ma szanse zostatać spełniony. Pytanie tylko, czy przy tak skomplikowanej strukturze właścicielskiej i organizacyjnej uda się osiągnąć korzyści z synergii? Przykład innego polskiego portalu pokazuje, że nie będzie to takie proste.

Przejęcie Onetu może mieć bardzo duży wpływ na zmianę pozycji RAS w Megapanelu. Firma ma tej chwili w Polsce ok. 5 mln realnych użytkowników i pozyskanie takiego medium jak Onet może oznaczać dla niej skok z 17. miejsca do pierwszej trójki i walkę z Google, YouTube oraz Facebookiem o miejsce na podium. Nie stanie się to jednak od razu. Prawdopodobnie nastąpi to najwcześniej w pierwszym kwartale 2013 roku, gdy wszystkie warunki transakcji zostaną spełnione.

Wydarzenie będzie miało też wpływ na urealnienie wartości rynkowej portali. W świecie zdominowanym przez Facebooka, portale jawią się często, jako byty mało atrakcyjne. Okazuje się jednak, że dla niektórych graczy mają ogromną wartość. Portale może nie są modne, ale ich model biznesowy jest wyjątkowo trwały i odporny na zmiany trendów, czego nie można powiedzieć o mediach społecznościowych (Grono, Fotka, NK, Myspace).

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.