Google, Apple i Intel stworzyli kartel - zmowa skończy się w sądzie

xray hand

Bardzo znane firmy przemysłu technologicznego i filmowego już wkrótce staną przed sądem. Za co? Korporacje zmówiły się aby ograniczać wysokość pensji swoich pracowników i możliwość zmiany miejsca pracy.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Siddharth Hariharan, były pracownik Lucas Film, od którego Steve Jobs kupił studio Pixar, złożył pozew przeciwko swojemu byłemu pracodawcy. Hariharan stwierdził, że Jobs kupując Pixar wiedział, iż największym pozyskanym od Lucasfilm kapitałem są pracownicy, dlatego firmy uzgodniły między sobą, że nie będą sobie ich nawzajem podkradać. Żadne przejście pomiędzy tymi firmami, nie mogło się odbyć bez wcześniejszego uzgodnienia.

Hariharan nie kończy jednak na oskarżeniu tych dwóch firm i wskazuje, że Steve Jobs zrobił dokładnie to samo w Apple, wchodząc w zmowę z Adobe, Google i wcześniej wspomnianym studiem Pixar. Według byłego pracownika Lucasfilm, korporacje miały wymieniać się listami pracowników, którym nie będą składać ofert.

Podobny kartel miał stworzyć Google wespół z Intelem. Hariharan wskazuje na oczywiste powiązania: Steve Jobs zasiadał na fotelu prezesa Apple i Pixar, z kolei mostem pomiędzy Apple i Google byli Arthur Levinson i Eric Shmidt.

Co ciekawe, Departament Sprawiedliwości USA wszczął śledztwo, w którym wszyscy powyżej wymienieni (oprócz Lucasfilmu) zostali oskarżeni o stworzenie kartelu ograniczającego konkurencję na rynku pracy. Ostatecznie sprawa zakończyła się ugodą, a giganci obiecali, że zaprzestaną tworzenia "list najważniejszych pracowników".

W nowej sprawie oskarżycielem jest jedynie Hariharan, jednak złożył pozew zbiorowy, do którego może dołączyć każdy, kto pracował w wymienionych firmach w latach 2005-2010.

"Wszyscy w Lucasfilm wkładaliśmy całą swoją wiedzę, talent i kreatywność w rozwój firmy. W tym czasie zarząd nawiązywał kontakty z największymi firmami technologicznymi, które miały na celu zabicie konkurencji na rynku i obniżenie naszych wynagrodzeń" - powiedział Siddharth Hariharan.

Reprezentująca go firma prawnicza oszacowała, że straty najzdolniejszych pracowników z tytułu zmowy, mogły wynieść nawet 15% ich wynagrodzenia.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.