Wyszukiwarka Bing kopiuje wyniki Google?

Google twierdzi, że Microsoft kopiuje wyniki wyszukiwania google.com i umieszcza je w Bingu. Firma ma nawet dowody, że konkurent podbierał jej dane.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Twórcy silnika Google postanowili sprawdzić czy konkurenci uczciwie ścigają się w wyścigu zbrojeń wyszukiwarek. Dla testów przygotowali dziwne hasła, które miały wywołać odpowiednie wyniki wyszukiwania - oczywiście, tylko na ich stronie.

Później, dwudziestu inżynierów Google sprawdzało nowe hasła w przeglądarce Internet Explorer, korzystając z wyszukiwarki Bing. Po dwóch tygodniach, w wyszukiwarce Microsoftu pojawiły się dokładnie te same wyniki.

Jedyną przyczyną, dla której strony pojawiały się w wyszukiwarce Google, było działanie firmowych programistów - wyjaśnił David Sullivan z SearchEngineLand - Wyniki nie były w żaden sposób istotne dla poszukiwań. Skoro więc pojawiły się również w Bingu, znaczy to, że Microsoft kopiował wyniki od Google.

Oczywiście, Google zgodziło się z tą konkluzją. Amit Singhal, który odpowiada w firmie za algorytm wyszukiwania, powiedział: Spędziłem lata pracy w dążeniu do lepszego silnika wyszukiwania. Nie przeszkadza mi konkurent, który tworzy innowacyjne algorytmy. Ale według mnie, kopiowanie to nie innowacyjność.

Wiceprezes Binga Harry Shum napisał na blogu, że jego wyszukiwarka korzysta z ponad 1000 różnych sygnałów i funkcji w swoim algorytmie wyszukiwania. Dodał, że użycie długiego ogona wyszukiwania przez Google było sprytne, ale w rzeczywistości wyniki obu silników znacząco się różnią.

Na Twitterze rozpętał się poważny spór między pracownikami obu firm. Matt Cutts z Google napisał: Jak dotąd Bing odpowiedział tylko: "Nie kopiujemy wyników Google. Oczywiście, że to robimy". Twórcy Binga odpowiadają, że cała sprawa to próba odwrócenia uwagi od prowadzonych śledztw w sprawie manipulacji wyników wyszukiwania przez Google.

Z podsumowaniem wstrzymamy się do uzyskania wypowiedzi ekspertów.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.