Egipt: powodzi informacji nie uda się zatrzymać

xray hand

Po zablokowaniu dostępu do Sieci przez egipskie władze, protestujący znaleźli kilka sposobów na alternatywne metody kontaktu ze światem zewnętrznym. Pomaga im Google, Twitter i stare, uniksowe sposoby łączności, takie jak BBS i uucp.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Egipt: jeden z plakatów.Kliknij, aby powiększyćEgipt: jeden z plakatów.

Polecamy:



Zobacz też:



Więcej informacji:



Strona Kliknij, aby powiększyćStrona "We are all Khaled Said" na Facebooku zachęca do protestów, które przerwać mogłyby jedynie wolne wybory. Tytuł odnosi się do postaci Khaleda Saida, 28-latka, który zmarł ciężko pobity przez egipską policję.
We wtorek, 25 stycznia 2011 r., po wielotysięcznych protestach w Kairze, rząd Egiptu zdecydował o blokadzie serwisów społecznościowych Facebook i Twitter.

Dostęp do serwisów ograniczono, ponieważ były one wykorzystywane w szybkiej organizacji protestów. Popularne strony na Facebooku, takie jak "We are all Khaled Said", nawoływały do działań, które przerwać mogłoby jedynie wprowadzenie demokracji i wolnych wyborów.

Świat arabski obawia się serwisów społecznościowych, m.in. po irańskich protestach z 2009 roku, kiedy po reelekcji prezydenta Mahmouda Ahmadinejada, tłumy Irańczyków uczestniczyły w zamieszkach planowanych wcześniej na Twitterze. Na Bliskim Wschodzie tamte wydarzenia nazywane są twitterową rewolucją.

Egipt: blokada dostępu do Sieci

W czwartek, 27 stycznia 2011 r., po kolejnych protestach i w związku z rosnącym niepokojem, rząd Egiptu zdecydował się na odcięcie mieszkańców od Internetu i sieci telefonii komórkowej.

Firma Renesys poinformowała, że w kraju nie działa nawet 88 proc. sieci komunikacyjnych (usług dostępu do Internetu i sieci telefonii komórkowej). Swoje usługi wstrzymali dostawcy dostępu do Sieci, tacy jak Link Egypt, Vodafone/Raya, Telecom Egypt i Etisalat Misr. Tym samym, wstrzymany został również dostęp do egipskich stron internetowych ze świata zewnętrznego.

Jeszcze do wczoraj, jedynym operatorem internetowym był Noor Group, który według serwisu Ars Technica w poniedziałek również został odcięty. Prezydent Hosni Mubarak sądził, że wyłączenie komunikacji w pełni zdezorganizuje ruch protestacyjny w kraju.

Alternatywy Internet, Google i Twitter

Stało się jednak inaczej. Mieszkańcy Egiptu zaczęli korzystać z nieco zapomnianych już sposobów łączności - połączeń przez modem dial-up oraz dzwonienia przez linię naziemną.

W Egipcie zaczęły powstawać węzły różnych sieci, w tym uruchomiono usługi, które były prekursorami nowoczesnej wymiany informacji.

Wymiana e-maili następuje przy użyciu mechanizmów, takich jak uucp (Unix-Unix copy program), który nadal jest dostępny w najważniejszych dystrybucjach Linuksa. Z powodu blokady połączeń TCP-IP, mieszkańcy Egiptu wrócili też do modemów telefonicznych.

Firmy Google i Twitter przygotowały wspólnie bramkę BBS. Protestujący mogą też wysyłać tweety, z pomocą połączeń głosowych. Uruchomiono w tym celu trzy międzynarodowe numery telefonów (+16504194196, +390662207294, +97316199855) i pocztę głosową, która przekształca usłyszane wiadomości w tekst i publikuje na Twitterze z tagiem egipt. Wiadomości można wysyłać nawet bez połączenia z Internetem.

W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie

Blokada przepływu informacji w Egipcie okazuje się właściwie niemożliwa. Podobne próby uciszenia internautów podejmowano już w 2005 roku w Nepalu, a także w 2007 w Birmie.

Wczorajsze demonstracje w Kairze zgromadziły nawet 250 tysięcy osób. Na dni 1-2 lutego 2011 r. planowane są największe do tej pory akcje protestacyjne, w których udział weźmie nawet 1 milion mieszkańców.

W Egipcie rośnie napięcie związane z ew. użyciem siły przez prezydenta Mubaraka. Wspierająca protestujących, katarska telewizja Al-Jazeera, na licencji Creative Commons, udostepniła w Sieci zdjęcia i materiały wideo z Egiptu i Tunezji.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.