Relacja z Dnia Darmowej Dostawy: gorący dzień zimy

Pracownicy i właściciele sklepów internetowych zapamiętają ten dzień szczególnie: mnóstwo pracy, zamówień, dzwoniących klientów i cieplejsze od ruchu serwery. Komu ten dzień wyjdzie na zdrowie, a kto obudzi się z czkawką?

- Już teraz liczba zamówień przekroczyła liczbę jaką uzyskujemy w kilka dni - mówi Maciej Marchwicki kierownik Zadowolenie.pl, Mix electronics S.A.

Do godziny 14:00 sklep przekroczył już 80 proc. standardowego ruchu dla środy. Dużo wyższa jest także konwersja internautów w klientów.

Nie tylko w największych sklepach jest dziś dużo więcej pracy. Do organizatorów Dnia Darmowej Dostawy docierały informacje, że niektóre mniejsze sklepy już w jedną godzinę miały trzy razy większą liczbę zamówień niż w ciągu standardowej doby. Tak było w przypadku sprzedającego gry Rebel.pl.

- Pierwsze zamówienia wpłynęły do nas już po północy - mówi Magdalena Jedlińska z Rebel.pl - Niektórzy klienci przy okazji wykorzystali świąteczne rabaty i dla nich oferta była jeszcze bardziej atrakcyjna.



Rafał Łukawski, właściciel działającego w branż RTV luktronik.pl, szczytowej liczby zamówień oczekuje w godzinach pomiędzy 18 a 23.

- Generalnie na podstawie Google Analytics oraz tego co się działo rano, widzę że ruch jest z 2-3 razy większy. Tyle samo wzrosły zamówienia - mówi Rafał Łukawski.

Newsletterowa salwa

Już od rana sklepy biorące udział w DDD informowały o akcji swoich klientów. Na moją skrzynkę mailową wpłynęło kilka newsletterów, m.in. od Komputronik. pl, Zadowolenie.pl i BezOkularów.pl. Pierwszy o 02:39.

Na głównych stronach największych sklepów internetowych jak (Vobis, Mixelectronics.pl czy wspomniany Komputronik) umieszczono duże, często krwisto czerwonej barwy bilbordy informacyjne.



Inne sklepy mówią o akcji mniej śmiało, dodając małe logo DDD gdzieś z boku strony. Jeszcze inne, jak np. 123klik.pl nie informują na stronie głównej wcale.

- Jeszcze przed pierwszym grudnia wysyłaliśmy do naszej liczącej blisko 50 tys. osób bazy klientów dwa newslettery o akcji. Dodatkowo informację o dniu darmowej dostawy widać bezpośrednio przy zamówieniu. Jest tez ogłoszenie na stronie - mówi Magdalen Jedlińska z Rebel.pl.

Przesyłka w cenie. Wyższej cenie



Główny partner DDD, porównywarka sklepów Nokaut.pl, specjalnie oznacza sklepy biorące udział w inicjatywie. Na stronie porównania produktów przygotowała specjalny przycisk filtrujący, dzięki któremu widać czy interesujący nas produkt dostępny jest w sklepie biorącym udział w DDD.

Opłacenie kosztów przesyłki to dla wielu sklepów znaczny wydatek, zwłaszcza jeżeli działają one na minimalnych marżach. Jak się okazuje, zdarzają się sklepy które ten wydatek postanowiły sobie dziś odbić podwyższając ceny produktów.

- Niektóre sklepy tak rzeczywiście działają, ale też klienci takie zmiany szybko wyłapują i wytykają takie praktyki np. na serwisach opiniujących. My jako wyszukiwarka najlepiej widzimy tego typu zmiany w cenie - mówi Michał Jaskólski z Nokaut.

Michał Jaskólski nie podaje o jakie konkretnie sklepy chodzi, ale zdradza, że działają tak raczej mniejsze podmioty - Większe świetnie rozumieją, że w całej akcji chodzi o pozyskanie nowych klientów. W sklepie internetowym liczy się łączny przychód z 2-3 lat, a nie z jednej transakcji.



Dlatego też wszyscy powtarzają, że Dzień Darmowej Dostawy to akcja promocyjna i raczej nikt na niej nie zbije kokosów.

- Obserwujemy dziś niższą wartość koszyka. Ciężko będzie odrobić dzisiejsze koszty przesyłki przy naszych marżach - mówi Maciej Marchwicki. W ofercie zadowolenie.pl znajduje się bowiem wiele produktów za 10-15 zł.

Maciej Marchwicki dodaje jednocześnie, że grudzień to miesiąc wzrostu, który pozwoli takie straty odrobić. Cała akcja ma przynieść sklepowi efekt marketingowy oraz bezpośrednie przekierowania.

Jak mówią organizatorzy, zarówno strona DDD jak i porównywarka Nokaut odnotowuje dzisiaj znaczny wzrost ruchu.

Ze względu na dodatkowe koszty, wiele sklepów nie zdecydowało się na udział w Dniu Darmowej Dostawy. Zrobiły tak również te największe, jak Neo24.pl, Electro.pl, Merlin.pl, Agito.pl czy Redcoon.pl.

- "Zamierzamy wprowadzić rabaty na koszty dostawy, jednak zupełnie darmowa dostawa na wszystkie produkty nie wchodzi w grę - jedynie wybrane artykuły są ustawione na zerowe koszty transportu." - mówi Paulina Pilecka-Domin, Marketing Manager Redcoon.pl.

Jak się okazuje, także na w takim dniu można zarobić. W Militaria.pl produkty, sprzedawane poniżej kosztów stanowiły dziś ok. 30-40 proc. (tu m.in. śrut) Na pozostałej części sprzedawca zarabiał.



- Jak na razie rentowność sprzedaży niektórych produktów bliska jest zeru, albo lekko poniżej. Jednak w ogólnym rozrachunku powinniśmy wyjść na plus - mówi Tomasz Szulc , dyrektor marketingu Militaria.pl. - Co prawda druga tura zakupów dopiero przed nami, gdy klienci wrócą do domów z z pracy, ale powinniśmy utrzymać dodatni wynik.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.