Wikileaks: Chiny stały za atakiem na Google

Najnowszy raport Wikileaks zawiera tajne depesze, wysyłane przez pracowników zagranicznych placówek USA. Jeden z dokumentów dowodzi, że chińskie biuro polityczne w grudniu 2009 r. zaatakowało systemy komputerowe Google.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Ambasada USA w Pekinie została poinformowana, że za atak na Gmail w grudniu 2009 r. odpowiadały Chiny.

Zhakowanie serwerów Google było częścią komputerowego sabotażu i działań chińskiego wywiadu. Chińczycy śledzili skrzynki e-mail politycznych emigrantów, biznesmenów z USA, a nawet tybetańskiego przywódcy Dalajlamy XIV.

Choć nieoficjalnie mówiło się, że chiński rząd stał za atakiem, dopiero Wikileaks zaprezentowało tajne akta, które sugerują, że władze USA miały tę świadomość.

Google było jedną z 30 firm zaatakowanych w operacji, znanej jako Aurora. Korporacja sądzi, że głównym celem ataku było przejęcie dostępu do kont pocztowych Gmail, należących do aktywistów walczących o przestrzeganie praw człowieka.

Więcej na temat ostatniej publikacji, przeczytasz w artykule pt. "DDoS na Wikileaks, świat na beczce prochu".

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.