Dobrze jest pracować w Google

Google w ramach "świątecznej premii" wręczy swoim pracownikom 1000 dolarów dodatkowej wypłaty. W roku 2011, każdy z ponad 23 tysięcy zatrudnionych w korporacji na świecie, otrzyma też 10-procentową podwyżkę.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
Podwyżki, które czekają zespół Google już w styczniu, są zabezpieczeniem firmy przed dalszą emigracją pracowników do innych korporacji internetowych. Nawet 10 proc. zespołu Facebooka, pracowało kiedyś w Google.

Firma potwierdziła wieść o podwyżkach, odpowiadając w e-mailu do Computerworld.com, że "choć zwykle nie komentuje tego typu spraw, plan podwyżek może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości korporacji".

Komentatorzy sądzą, że celem Google jest zatrzymanie pracowników, którzy mogliby przejść do konkurencji, a zwłaszcza do firm Microsoft i Facebook. Rywalizacja z pierwszą z nich, trwa już od bardzo dawna - firmy mają bardzo podobne produkty w sektorze wyszukiwarek, opartych o cloud-computing aplikacji biurowych i przeglądarek.

Walka z Facebookiem właściwie dopiero się zaczyna, ale szybko nabrała rumieńców. W poniedziałek, Google odcięło serwis społecznościowy od kontaktów Gmaila i kilku swoich usług. Nie jest też tajemnicą, że na "Fejsie" możliwe jest przeszukiwanie internetu z poziomu wbudowanej wyszukiwarki Binga.

Atmosfera wokół Facebooka, Google i Microsoft robi się gorąca. Niedawno, Mark Zuckerberg porozumiał się z Bingiem w sprawie wymiany danych. Na najbliższy poniedziałek, Facebook planuje uruchomienie nowej usługi. Według bloga TechCrunch może to być skrzynka e-mail, która dzięki wielkiej liczbie użytkowników serwisu, miałaby stać się poważnym zagrożeniem dla Gmaila.

Niestety, z podwyżki nie ucieszy się pracownik, który poinformował o liście Erica Schmidta do zespołu Google. Według CNNMoney, został on zwolniony w trybie natychmiastowym.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.