Redcoon.pl: Naszą przewagą jest doświadczenie zdobyte na rynkach europejskich

O początkach na polskiej ziemi zagranicznego koncernu, o plusach i minusach bycia częścią międzynarodowej sieci oraz o Merlin.pl - rozmawiam z Magdaleną Zomrowską, prezes redcoon Polska.

Jesteście częścią międzynarodowej sieci sklepów internetowych z AGD/RTV. Co powinniśmy wiedzieć o waszym właścicielu?

Spółka redcoon Polska jest w pełni samodzielnym podmiotem zarządzanym przez polską kadrę, natomiast redcoon GmbH (redcoon.de) jest naszym 100-proc. udziałowcem.

Firma redcoon.de rozpoczęła swoją działalność w 2003 r. i obecnie jest jednym z 3 największych sklepów w Niemczech, oferujących elektronikę użytkową, sprzęt AGD, fotograficzny, fitness oraz elektronarzędzia. Ponadto jest jedynym e-sklepem, ocenianym przez klientów na 5 gwiazdek w porównywarkach cenowych, cieszącym się dużym zaufaniem niemieckich konsumentów i dostarczającym 90% zamówień w ciągu 24h.

Biorąc pod uwagę redcoon.com, koncern działa już w 10 krajach Europy, codziennie zdobywa 2 tys. nowych klientów. Poza podanymi faktami i liczbami dla mnie redcoon to przede wszystkim firma, która zespół traktuje jako współpracowników, sugeruje właściwą drogę, nie narzucając z góry jedynego kierunku działania, szanuje zarówno klienta, jak i pracownika.

Którym z kolei sklepem była wersja polska?

Firma redcoon Polska powstała jako 7. sklep koncernu, jako 1. w Europie Środkowo-Wschodniej.

Kiedy zadebiutowaliście na polskim rynku?

Rozpoczęliśmy sprzedaż w Polsce w połowie października 2008 roku.

Debiut na obcym rynku może nie być łatwy. Jak wyglądały wasze początki?

Początki rzeczywiście nie były łatwe. Największą trudność stanowiło pozyskanie wykwalifikowanej kadry dla wówczas małej, nieznanej firmy oraz stworzenie organizacji na wysokim, profesjonalnym poziomie w stosunkowo krótkim czasie.

Zdaję sobie sprawę z faktu, że niektóre procesy wymagają usprawnienia i optymalizacji - nad tym bezustannie pracujemy.



W jaki sposób początkowo przyciągaliście klienta? Który element okazał się decydujący: marketing, niska cena ...?

Cena i ciężka praca nad zdobyciem zaufania polskich konsumentów. Te dwa czynniki są niewątpliwym źródłem naszego sukcesu. Jako koncern mamy możliwość pozyskania towaru w dużo korzystniejszej cenie niż inne polskie sklepy z branży.

Ponadto nie mogę zapomnieć zarówno o niezwykle szerokim wyborze produktów o dużej dostępności, jak i wysokiej jakości usług. Dzięki sprawnemu rozwiązywaniu trudnych sytuacji bardzo szybko zyskaliśmy zaufanie klientów. Staramy się nie ograniczać do dobrej obsługi w ramach istniejącego prawa, ale pracujemy nad jego pewną modyfikacją, by móc stworzyć organizację jeszcze bardziej przyjazną klientowi.

W 2009 r byliście najszybciej zwiększającym przychody sklepem w pierwszej dziesiątce największych e-sklepów. Jakim czynnikom zawdzięczacie tak oszałamiający wzrost?

Naszą przewagą jest doświadczenie zdobyte na rynkach europejskich. Dzięki wiedzy naszych europejskich kolegów jesteśmy w stanie przygotować się na ewentualne zagrożenia oraz we właściwy, przemyślany sposób inwestować w rynek internetowy.

Ta łatwość poruszania się w ecommerce sprawia, że trafnie podejmujemy decyzje. Dodajmy do tego codziennie poszerzany asortyment, dążenie do zapewnienia klientowi satysfakcji z zakupu produktów w naszym sklepie, dobrą komunikację i procedury obsługi klienta na wysokim poziomie. W takiej sytuacji wzrost wydaje się czymś naturalnym.

Z czym wiąże się prowadzenie sklepu będącego częścią międzynarodowej sieci? Jakie są plusy, a jakie minusy?



Oprócz wspomnianych przeze mnie wcześniej korzyści nasi pracownicy mają możliwość awansu i pracy na międzynarodowych rynkach: niektórzy z nich są zatrudnieni w hiszpańskim dziale marketingu, niemieckiej księgowości i logistyce.

Obecnie szukamy dyrektora marketingu na Europę. Bardzo ucieszyłyby mnie fakt zatrudnienia Polaka na tym stanowisku.

Minus pracy w koncernie związany jest z decyzyjnością. W związku z założeniem, że każdy sklep redcoon powinien być podobnie pozycjonowany jako marka, w podobny sposób identyfikowany, jak i posiadać cechy wspólne jako organizacja, jakakolwiek zmiana związana ze specyfiką lokalnego rynku wymaga akceptacji centrali.

Czym różni się prowadzenie biznesu na polskim rynku ecommerce od prowadzenia go na innych rynkach?

Najważniejsza jest różnica w mentalności klientów i partnerów. Nie bez znaczenia są też status finansowy konsumentów i relacja wynagrodzeń do cen elektroniki.



Pytanie które musiało paść - po co wam merlin.pl? Czy nie jest tak, że deklaracją kupna chcieliście zwrócić na siebie uwagę mediów?


Merlin.pl to temat, który niestety najprawdopodobniej przegapiliśmy. Tym samym możliwe, że utraciliśmy niepowtarzalną szansę na pozyskanie marki, która jak żadna inna posiada ugruntowaną pozycję w ecommerce.

Skierowanie tematu do mediów było jedynym sposobem uwiarygodnienia naszej oferty i zwrócenia uwagi UOKiK na fakt, że Empik nie jest jedyną alternatywą dla problemów merlin.pl.

Jakie macie szanse na przejęcie Merlina w potyczce z Empikiem?

Bardzo trudno ocenić, jakie są jeszcze szanse na przejęcie merlin.pl. Teraz zależy to od UOKiK. Liczę na obiektywne i rzetelne zapoznanie się urzędników z udziałem firmy Empik w rynku księgarskim i podjęcie decyzji zapobiegającej monopolizacji.

W jaki sposób zintegrujecie merlin.pl z redcoon? Czy na innych rynkach, na których operuje redcoon.com, również dochodzi do podobnych mariażów?

Decyzja o rozszerzeniu oferty o kategorię "Książka" została podjęta przez koncern, natomiast decyzja o inwestycji w ramach własnej domeny lub dalsze rozwijanie merlin.pl w istniejącej formie pozostaje "w rękach" redcoon.pl.

Każda ze spółek otrzymuje kapitał na dalszy rozwój. Z naszych analiz wynika, że zakup sklepu merlin.pl, usprawnienie jego działania i integracja z naszym systemem byłyby najkorzystniejszym rozwiązaniem.

Jakie są wasze najbliższe plany? Podobno zamierzacie zmienić pozycjonowanie marki, zmienić layout sklepu ...

Prowadzenie sklepu internetowego to nieustanna inwestycja oraz analiza zachowań i potrzeb klienta. Oznacza to przystosowywanie się do dynamicznych zmian, zachodzących w ecommerce.

Nasz sklep został przygotowany przez amerykańską firmę w 2002 r., przez lata działalności był modyfikowany. Ostatecznie w tym roku nadszedł czas na gruntowną przemianę, której ostatecznym efektem będzie nowy layout.

Wierzymy, że przygotowywana wersja daje klientom dużo więcej możliwości, sprawia, że nawigacja jest jeszcze bardziej intuicyjna, a zakupy - dużo łatwiejsze i przyjemniejsze. Nie mogę zdradzić więcej szczegółów.

Na jaką wielkość szacujecie wasze przychody w tym roku?

Mamy swoje prognozy, informacja na temat rzeczywistych przychodów z pewnością będzie opublikowana w kolejnym raporcie Internet Standard.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.