Perfumeria.pl: 11 lat temu musieliśmy przełamywać wiele stereotypów

O przychodach, ścieżkach zakupowych i zapachach w rozmowie z Julianem Kędzierskim, współwłaścicielem perfumeria.pl.

Wywiad pochodzi z raportu E-commerce 2010.

Jak można sprzedawać przez internet perfumy, czyli produkt który należy najpierw powąchać? Proszę powiedzieć kilka słów o specyfice tej ciekawej branży.



Biorąc pod uwagę fakt, iż perfumeria.pl działa z powodzeniem już ponad 10 lat i z roku na rok generuje coraz większe obroty, widać można, pomimo braku możliwości powąchania.

Nie oznacza to jednak, że nie myślimy o osobach, które chcą powąchać konkretny zapach przed zakupem. Perfumeria.pl od niedawna zaczęła skupować od producentów próbki i daje możliwość ich zakupu swoim klientom za parę złotych. W ten sposób klient, składając zamówienie na produkt już znany, może zakupić parę próbek zapachów, których jeszcze nie zna.

Jaka jest ścieżka klienta, zanim dokona on zakupu w waszym sklepie? Czy najpierw chodzi on po perfumeriach fizycznych w poszukiwaniu odpowiedniego zapachu, a potem dopiero zamawia go online, tylko taniej?

Nie ukrywam, że różnica w cenie pomiędzy perfumeriami tradycyjnymi a perfumeria.pl jest znaczna. Dlatego jest wielu klientów, którzy poznają zapach w perfumeriach tradycyjnych, a potem kupują je w perfumeria.pl.

Oczywiście, nie robią tak wszyscy. Niektórzy klienci poznają zapach dzięki innym osobom, które ich używają. Inni korzystają z naszych opisów produktów oraz opinii klientów.

Czy często otrzymujecie zwroty zamówionych perfum? Powiedzmy na 100 zamówień, jaką część stanowią zwroty?

Liczba zwrotów jest znikoma. W sierpniu na wysłanych przez perfumeria.pl ok. 5000 przesyłek zwrotów było 17.



Czy doradzacie przy wyborze perfum?

Pomagamy w wyborze, odnosząc się do opisów produktów oraz opinii innych klientów. Osoby obsługujące zamówienia starają się natomiast nie doradzać zapachu według własnego odczucia. Każda osoba bowiem odbiera zapach w inny sposób.

Należycie do weteranów branży. Jak wasza branża zmieniła się od czasów, w których rozpoczynaliście działalność?

W pierwszych latach perfumerie internetowe można było zliczyć na palcach jednej ręki. Obecnie już przestaliśmy liczyć. Poza liczbą sklepów zmieniło się też wiele w płatnościach elektronicznych, obsłudze kurierskiej, prezentacjach sklepów, które początkowo widniały w wirtualnych pasażach handlowych na rzecz porównywarek cenowych.



Wszystkie te zmiany są z korzyścią dla naszych klientów. Dzięki czemu zmienili się też sami klienci. Dzisiaj zakupy w internecie w Polsce są czymś naturalnym, a 11 lat temu proszę mi wierzyć musieliśmy przełamywać wiele stereotypów.

Mimo wieloletniej działalności oferujecie tylko jeden punkt odbioru osobistego. Dlaczego?

Perfumeria.pl jest sklepem wysyłkowym, wykorzystującym firmy kurierskie do doręczania przesyłek. Wyjątek zrobiliśmy tylko w mieście, w którym znajduje się nasza siedziba.

W 2009 r. zwiększyliście przychody o ponad 20%, do poziomu 8,7 mln zł. Co legło u podstaw wzrostu?

Powiększyliśmy asortyment, starając się równocześnie mieć przystępne ceny. Co roku zwiększa się też liczba stałych, zadowolonych klientów, którzy polecają nas swoim znajomym. Wzrosła też liczba internautów robiących zakupy w sieci. To też na pewno miało wpływ na wzrost.

Rywalizujecie nie tylko z innymi e-perfumeriami, ale także ze sprzedawcami perfum na Allegro. Czy handel podróbkami to wciąż poważny problem w internecie? W jaki sposób oddziałuje to na wasz biznes?

Dzięki wyrobionej marce i opiniom naszych klientów nie mamy z tym żadnego problemu. Każdy wie, że w perfumeria.pl są tylko oryginalne produkty.



Czy oprócz perfumeria.pl prowadzicie w internecie jeszcze inne sklepy?

Nasza oferta prezentowana jest w dwóch różnych sklepach: perfumeria.pl oraz pedet.pl. Oprócz tego mamy wiele domen, takich jak: perfumy.pl, perfumy.com.pl, eperfumeria.pl. eperfumeria.com.pl, kosmetyki. com i wiele innych.

Jakie są wasze najbliższe plany?

Nasza polityka nie zmienia się od lat, staramy się z roku na rok generować coraz większe obroty, nie tracąc na jakości obsługi.

Jakich przychodów spodziewacie się w tym roku?

Od 11 do 12 mln zł.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.