iTunes Ping szybko zdobywa użytkowników i spamerów

Nowy portal społecznościowy Apple’a - Ping - w ciągu 48 godzin od uruchomienia miał już ponad milion aktywnych kont. Firma pochwaliła się tym osiągnięciem na swojej oficjalnej stronie. Niestety zdaje się, że nie wszystko idzie zgodnie z planem.

Ping jest częścią nowej, odświeżonej aplikacji iTunes. O uruchomieniu portalu społecznościowego informowaliśmy w zeszłym tygodniu. Ping w zamierzeniu twórców ma być połączeniem Facebooka i Twittera. Oczywiście główny nacisk kładziony jest na muzykę. Znajomi mogą się informować nawzajem o swoich preferencjach muzycznych i słuchanych albumach, a także wydarzeniach np. koncertach.

Już dwa dni po oficjalnym zaprezentowaniu usługi Apple pochwaliło się spektakularnym sukcesem Ping. W 48 godzin od premiery firma naliczyła ponad milion aktywnych kont w społecznościowej funkcji iTunes. To 1/3 wszystkich użytkowników najnowszej wersji aplikacji Apple’a. Firma przewiduje dalszy wzrost liczby chętnych do korzystania z usługi. Niestety rzeczywistość nie okazała się tak piękna jak doniesienia Apple’a.

The Inquirer dokładnie przyjrzał się nowej społecznościowej usłudze i odkrył coś bardzo niepokojącego - mnóstwo spamu. Jak się okazuje, niemała część z użytkowników, którymi chwali się Apple to fikcyjne konta przeznaczone do rozsyłania niechcianych i niebezpiecznych treści. Firma Steve’a Jobsa najwyraźniej nie odrobiła lekcji, którą musieli przejść założyciele innych tego typu usług i portali. Na stronach artystów i w komentarzach ciągle pojawiają się kolejne niebezpieczne wpisy tworzone z fikcyjnych kont.

Mechanizm działa tak jak zazwyczaj. Komentarz wysyłany przez spamera jest kontrowersyjny lub po prostu kusi użytkownika darmową lub promocyjną zawartością. Na końcu znajduje się link, prowadzący do zewnętrznej witryny nie powiązanej z firmą Apple. Wchodzenie na tego typu strony i ściąganie z nich jakichkolwiek materiałów grozi zainfekowaniem komputera.

Apple już od piątku rozpoczął intensywną walkę z niebezpiecznym spamem. Na razie wygląda na to, że jest on usuwany manualnie przez obsługę serwisu. Pozostaje mieć nadzieję, że za niedługo zostanie zaimplementowany mechanizm automatycznie likwidujący spam z usługi Ping. Na razie warto mieć się na baczności.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.