Morderstwa w Kolumbii i "czarna lista" na Facebooku

Co mają wspólnego? Niestety, bardzo wiele. Kolumbijska policja bada właśnie sprawę zabójstwa trzech nastolatków, którym grożono wcześniej w serwisie społecznościowym. Na Facebooku pojawiła się lista 69 osób, którym gangsterzy dają 3 dni na opuszczenie miasta.

Sprawa "czarnej listy" jest bardzo tajemnicza. Rzecznik miejskiej policji w Puerto Asis mówi, że nadal nie jest jasne, kto opublikował listę. Pewne jest jedynie, że wiadomość pojawiła się w serwisie Facebook 17 sierpnia. To dwa dni po śmierci dwóch pierwszych chłopaków.

Gróźb w internecie poważnie nie potraktowała ani policja, ani też mieszkańcy Puerto Asis. W treści listów nieznane osoby pisały jednak do rodzin osób z listy: Prosimy was, jako krewnych, abbyście skłonili ich do opuszczenia miasta w ciągu trzech dni. W pzeciwnym razie będzie zmuszeni postąpić tak, jak 15 sierpnia.

Rzeczywiście, 21 sierpnia zastrzelono kolejnego nastolatka, a podczas egzekucji ciężko ranny został też jego 16-letni kolega. Analitycy podkreślają, że w moderstwa mogą być zamieszani przedstawiciele karteli narkotykowych. To nie pierwszy raz, gdy w Kolumbii odbywają się tego typu mafijne egzekucje.

Pierwszy raz skorzystano jednak z internetu. Sprawa wywołała popłoch w mieście, z którego rodzice ze strachu wywożą swoje dzieci. Wzburzone są też miliony użytkowników serwisów społecznościowych na świecie. Zwolennicy Facebooka podkreślają, że osoby z listy mogły nie mieć nawet swojego konta w serwisie. Z drugiej strony, jest coraz więcej sygnałów, że w sieci nie ma już dziś prywatności i bezpieczeństwa.

Trwa policyjne śledztwo, a miejskie władze zaoferowały 5 mln peso (ok. 2,750 dolarów) za pomoc w odnalezieniu zabójców i autora "listy". Sprawy nie komentuje Facebook, którego programiści pracują nad kolejnymi mechanizmami ułatwiającymi kontakt. Ostatnio w IDG.pl zastanawialiśmy się nad bezpieczeństwem nowej usługi geolokalizacyjnej w artykule pt. Facebook Places - czy możesz im ufać?.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.