Chomikuj.pl na legalu

Zgłoszeń dotyczących łamania praw autorskich przychodzi do Chomikuj.pl kilkanaście, czasami kilkadziesiąt tygodniowo. W ich wyniku zablokowano już 6,5 mln plików. Mimo to, w perspektywie dwóch lat spółka zamierza zacząć zarabiać na pośrednictwie w sprzedaży legalnych treści. Więcej w rozmowie z Piotrem Hałasiewiczem, asystentem zarządu firmy Team Solutions, prowadzącej Chomikuj.pl.

Jeszcze przed końcem wakacji na Chomikuj.pl wprowadzone zostaną nowe funkcje. Wydawcy praw autorski będą mogli sprzedawać swoje legalne pliki na serwisie, a Chomikuj.pl będzie pobierał z tego tytułu marżę.

W perspektywie dwóch najbliższych lat, ten kojarzony z piractwem serwis, większość swoich przychodów czerpać ma właśnie z marży pobieranej od sprzedaży legalnych plików. Ktoś poczuł się zaskoczony? A może "wszech panoszące" się na Chomikuj.pl piractwo to mit? Chyba nie do końca. Bo przecież czym zajmowałby się zatrudniający kilka osób dział zajmujący się wszystkimi zgłoszeniami naruszenia regulaminu.

Artur Małek:Tworzycie platformę, która ma pozwolić właścicielom praw autorskich monetyzować swoje treści wśród użytkowników Chomikuj.pl ...

Piotr Hałasiewicz: Jest to projekt, nad którym pracujemy od kilku miesięcy. Zależy nam na jak najszerszej, jak najłatwiejszej dystrybucji plików online, przy wykorzystaniu mechanizmów społecznościowych. Nasza platforma ma dwie podstawowe zalety: z jednej strony oferuje bardzo łatwą możliwość dystrybucji treści cyfrowych online i daje dostęp do rynku wielkości 6 mln użytkowników. Łatwo więc osiągnąć efekt skali i można zadowolić się mniejszą marżą. Z drugiej zaś strony nasza platforma umożliwia włączenie w dystrybucję samych użytkowników, co daje nam efekt marketingu wirusowego oraz rekomendacji i poleceń od liderów społeczności. Odciąga to też internautów od jakiegokolwiek piractwa, bo jeżeli mają oni ryzykować jakiś problemy poprzez nieautoryzowaną dystrybucję pliku, lub wziąć udział w autoryzowanej i coś na tym zyskać, to wybór jest prosty.

Czy podpisaliście już pierwsze umowy z właścicielami praw autorskich?

Tak, dział który zajmuj się pozyskiwaniem partnerów, poinformował minie, że w zeszłym tygodniu spłynęła już pierwsza podpisana umowa. Wiele rozmów jest już na dość zaawansowanym etapie.

Z kim została podpisana ta umowa?

Jeszcze tego nie mogę zdradzić. Jest to jeden z wydawców książek.

Jakiej wysokości będą ceny legalnych plików na Chomikuj.pl?

Ceny staramy się negocjować, ale zależą one od wydawców. Wynika to tez z tego, że zawartość będzie różnorodna - chodzi tu zarówno o książki, o muzykę, filmy program ale i hafty krzyżykowe (rozmawiamy z jednym z producentów haftów krzyżykowych). Staramy się jednak przekonać wydawców, że ze względu na efekt skali jaki mogą osiągnąć, te ceny mogą być bardzo niskie i wręcz powinny być bardzo niskie, żeby ten efekt skali tutaj promować.



Czyli to nie będzie taki polski iTunes, gdzie wszystkie ceny zostały zrównane do jednego poziomu, bez względu na plik.

Zdecydowanie nie. Ceny będą różniły się w zależności od produktu i wydawcy. Warto powiedzieć, że kliki będą nabywane za pomocą naszej chomikowej waluty - chomikowych punktów. Także ta cena dla użytkowników będzie wyrażona w punktach. Część użytkowników już te punkty posiada, będzie je można także kupować w różnego rodzaju pakietach - wiadomo, im więcej tym taniej. Będzie je można także zdobywać w konkursach, więc ta cena będzie w konkretnym przypadku trudno przeliczalna na złotówki.

A jak się Panu podoba to porównanie do iTunes? Może nie jest zbyt trafne? Może zaproponowałby Pan lepsze?

Szczerze mówiąc to nie znam drugiego tak masowo funkcjonującego modelu, w którym tak olbrzymia społeczność dysku internetowego zostałaby wprost zaprzęgnięta do dystrybucji plików. Myślę, że porównanie do iTunes jest dobre jeżeli chodzi o nasze ambicje - że będzie to równie rewolucyjne dla polskiego rynku, jak iTunes dla amerykańskiego.

W jaki sposób zamierzacie zarobić na nowym modelu?

Oczywiście w najbardziej narzucający się sposób: od sprzedaży plików przez wydawców będziemy pobierać jakaś niewielką prowizję.

Jakiego rzędu będzie to marża?

To już jest kwestia indywidualnych ustaleń handlowych. W zależności od konkretnej ceny produktu, od wydawcy, od rodzaju zawartości. Trudno mi tutaj podać konkretne wartości.



Proszę mnie poprawić, jeżeli się mylę, ale obecnie głównym źródłem przychodów na Chomikuj.pl są opłaty za transfer?


Tak.

Polega to na tym, że użytkownik wykupuje pewien zasób megabajtów, który może potem ściągnąć z serwu. Drugie źródło to reklama. Jak wygląd udział procentowy w strukturze waszych przychodów opłat za transfer i reklamy?

Nie mogę powiedzieć.

Czy teraz użytkownik, który będzie chciał nabyć legalnie plik, będzie musiał ponieść także koszty związane z transferem?

Nie, w przypadku plików sprzedawanych przez wydawców nie będziemy już pobierali transferu. One rozliczane będą za pomocą punktów. Dotychczasowe zasady dotyczące opłacania transferu będą dotyczyły prywatnych plików, którymi wymieniają się użytkownicy.



Powiedział Pan, że nad Platformą Ochrony Wydawców oraz Dystrybucji Plików pracowaliście kilka miesięcy. A jaki wpływ na ten proces miał pozew z PWN i zapowiadany pozew z PIK?


Przede wszystkim do dzisiaj nie wiadomo nam o żadnym pozwie. Jak dotąd dowiadujemy się poprzez media, że ten lub inny wydawca stwierdził, że chce nas pozwać.

PWN też nie złożyło?

No właśnie PWN cały czas informuje, że złożyło pozew. Ale do nas żaden pozew nie dotarł. Jest sezon wakacyjny, być może w ostatnich dniach złożyli i dlatego pismo jeszcze nie doszło. Jeżeli chodzi o Polską Izbę Książki, to jest to nieporozumienie. Izba zamierza jak na razie zbadać zasadność pozwania nas, więc wciąż jest to bardzo odległe. Platforma to naprawdę duże przedsięwzięcie i naprawdę duża zmiana w strukturze technologicznej strony. Nie chciałbym skłamać, ale wydaje mi się, że prace trwają już 6 czy 7 miesięcy. Jest to element długofalowej strategii firmy, która została opracowana dużo wcześniej niż te ostatnie doniesienia.

A nie jest tak, ze pracę nad platformę rozpoczęliście dlatego, żeby nie skończyć jak Odsiebie.com?

Z tego, co informowały media, ten portal został zamknięty ze względu na to że właściciele nie spełniali sowich obowiązków, które wynikają z ustawy o ochronie niektórych usług świadczonych drogą elektroniczną. My te obowiązki realizujemy i to gorliwie. Staramy się też wychodzić poza nie. Tak więc nie obawiamy się, że nasz model jest jakiś niebezpieczny i należałoby go zakończyć. Przecież na zachodzie YouTube, który również hostuje pliki i ma te same problemy z przestrzeganiem przez użytkowników praw autorskich, funkcjonuje i nie jest to duży problem. My tak samo chcemy funkcjonować, ale też chcemy iść dalej.

A co ze sprawa Hapro Media?

My niestety mamy obowiązek udzielać danych użytkowników na pisemny, umotywowany wniosek. Oczywiście nie chodzi tutaj o jakiegoś Kowalskiego, który przyjdzie z ulicy, ale jeżeli przychodzi do nas firma i mówi, że jakiś użytkownik złamał jej prawa i ona chce go pozwać, to niestety musimy je udzielać. Tak było w przypadku firmy Hapro Media. Duże kontrowersje wzbudziły działania tej firmy. Nam również one się nie podobają, nie jesteśmy zwolennikiem jakiś represyjnych działań, wierzymy raczej w edukację i miękkie działania. Z tego co wiem, to Hapro Media złagodziła już swoje działania i nie straszy już prokuraturą. Dalej stara się także walczyć z nieautoryzowaną dystrybucją plików, no i słusznie - trudno się nie zgodzić.

Dane ilu osób udostępniliście?

Nie mogę podać konkretnych liczb, ale nie było to udostępnienie całej bazy. Tylko konkretnie wskazanych użytkowników.

Chodzi o osoby które udostępniały pliki czy te które pobierały pliki?

Zdecydowanie chodzi o osoby, które udostępniały. Z tego co wiem, nikt nie ściga osób pobierających pliki.

Co radzicie swoim użytkownikom, do których wpłynęło wezwanie do zapłaty od Hapro Media?

Przede wszystkim radzimy użytkownikom, żeby korzystali z Chomikuj zgodnie z prawem. Jeżeli zaś chodzi o użytkowników, z którymi już skontaktowało się Hapro Media, to zalecamy im ostrożność i poradzenie się prawników. Jak wynikało z doniesień medialnych, sytuacja nie była całkiem czytelna, więc rozwaga i konsultacja z prawnikiem jest najlepszym rozwiązaniem.

Wchodząc na Chomikuj.pl nie sposób oprzeć się wrażeniu, że większość użytkowników łamie prawa autorskie ...

Nie, to jest mit. Mit który wynika z tego, że Ci użytkownicy, który najbardziej prawa autorskie łamią, najbardziej rzucają się w oczy, często aktywnie się promując. A z drugiej strony, jak ktoś wchodzi na portal z przeświadczeniem, żeby znaleźć tam piractwo, to je na pewno znajdzie. Główny trzon plików, którymi ludzie się wymieniają na Chomikuj.pl stanowią prywatne materiały multimedialne. Każdy z nas przecież używa aparatu czy kamery. Ważny jest też aspekt dozwolonego użytku, czyli podzielenie się płytą, która nam się spodobała ze znajomymi czy rodziną, poprzez umieszczenie je w zamkniętym folderze, niedostępnym dla szerokiej publiczności.

Czy w ramach waszej firmy działa jednostka, która zajmuje się prawami autorskimi?

W ramach firmy funkcjonuje jednostka, która zajmuje się wszystkimi zgłoszeniami naruszenia regulaminu. Jeżeli otrzymamy od wydawcy informację, że taki a taki plik nie powinien znajdować się na portalu, wtedy my zajmujemy się jego zablokowaniem, udzieleniem pouczenia użytkownikowi i udzieleniem odpowiedzi właścicielowi.

Dużo osób zatrudnia ten dział? 5, 10?

Bliżej pięciu. Nie podam dokładnie ilu, bo mamy zadaniową strukturę i w zależności od potrzeb przesuwamy tam osoby.

Dużo wpływa do nich tygodniowo zgłoszeń od firm?

Zgłoszeń dotyczących łamania praw autorskich przychodzi kilkanaście, czasami kilkadziesiąt tygodniowo. W wyniku tych zgłoszeń zablokowaliśmy już 6,5 mln plików.

Czy naprawdę sądzi Pan, że użytkownicy przyzwyczajeni do ściągania wszystkich plików w jednej cenie, bo tak wygląda sprawa z transferem, przejdą na model kupowania legalnych ale zróżnicowanych cenowo plików?

Świadomość tego, co można a co nie można w sieci rośnie i będzie rosła dalej. A większość ludzi jest uczciwa i nie chcą robić rzeczy nielegalnych. Więc jeżeli będą mieli możliwość po przystępnej cenie, łatwo i szybko nabyć treści które ich interesują to będą to robić.

Czy uważa Pan, że sprzedaż legalnych plików będzie kiedyś dla was głównym źródłem przychodów, zaraz po sprzedaży transferu i reklam?

Oczywiście, sądzę że dojdzie do tego w perspektywie dwóch najbliższych lat.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.