Hulu płatne - i co z tego?

Amerykańscy widzowie będą musieli zapłacić za miesięczny dostęp do Hulu.com prawie 10 dol. I dobrze im tak, bo reszta świata do serwisu nie ma dostępu.

Właściwie to nie wiem, po co o tym pisać. Ot, jeden z amerykańskich serwisów wideo wprowadza model płatny. Wielkie mi rzeczy, pewnie nie on ostatni. W końcu przychody z reklamy internetowej to za mało, żeby pokryć koszty związane z samą infrastrukturą dużego serwisu wideo. Pokazuje to choćby przykład YouTube, za które Google przepłaciło, a teraz dopłaca. Ewentualnie wprowadza opłaty tylnymi drzwiami, sprzedając muzykę.

Podobnie ma się sprawa z polskim VoD. Onet VoD, Tvscreen, Ipla czy TVP - wszystkie one starają się sprzedać przynajmniej część swojej oferty wideo.

Podobno w przypadku Hulu nie bez znaczenia były też naciski współudziałowców (min. News Corporation), którzy po modelu płatnym spodziewają się zwiększenia zysków. Koncern Ruperta Murdocha ma już zresztą niemałe doświadczenie we wprowadzaniu opłat za treści w internecie.

No i teraz myśl przewodnia: seriali jak np. "Family Guy" i "The Office" na Hulu mieszkańcy Polski nie zobaczą, bo Hulu dostępne jest tylko dla widzów w USA. Więc nie ma co się przejmować wprowadzeniem opłat. No chyba, że oglądaliście Hulu przez proxy. Jednak czasami korzystanie z tego rozwiązania potrafi umiejętnie pozbawić przyjemności z oglądania.



Czego możemy pozazdrościć mieszkańcom USA? Zgromadzone na Hulu nagrania wideo to dzieła takich wytwórni jak News Corp. (Fox News), General Electric Co. (NBC Universal) i Walt Disney Co. (ABC). Ma się również pojawić wersja Hulu przeznaczona na iPhone, iPoda i iPada, jak i również na zestawy telewizyjne firmy Samsung i odtwarzacze Blu-ray. Usługa ma się w tym roku pojawić także na konsoli PlayStation 3, a w 2010 r. na Xbox 360.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.