Ani Google, ani Microsoft nie dbają o prywatność usług online

Google i Microsoft przechowują duże ilości danych na temat użytkowników ich serwisów. Obie firmy oferują darmowe serwisy, które są wrażliwe na różnego rodzaju ataki.

Zapisując się do usługi SkyDrive Free Office musisz zaakceptować warunki umowy. Komunikat brzmi: "Szanujemy Twoją prywatność i będziemy używać tych informacji zgodnie z naszą polityką prywatności". Ale klikając "Akceptuję" zgadzamy się również z oświadczeniem o zasadach ochrony prywatności usługi Windows Live.

Użytkownik nie może zrezygnować z tej opcji. Mało kto przygląda się tej umowie. Aby się z nią zapoznać trzeba kliknąć w link "Zasady Microsoftu dotyczące zachowania poufności informacji w trybie online".

Jeżeli Microsoft naprawdę dba o naszą prywatność, to dlaczego ostatnia aktualizacja tej strony miała miejsce ponad dwa lata temu (maj 2008 r.)?

Microsoft Office App jest relatywnie nowy, ale zawiera błędy. Chociaż twórcy starali się ułatwić współdzielenie plików, to podczas testu 9 na 10 artykułów nie zostały dostarczone do tego odbiorcy co trzeba. Jedno z powiadomień, które przyszło e-mailem działało prawidłowo, ale tylko pod warunkiem wcześniejszej zmiany ustawień. Trzeba zezwolić na edycję dokumentów osobom, którym się dany dokument udostępniło. A jeżeli użytkownik zmieni zdanie i będzie chciał tylko zezwolić na przeglądanie dokumentów? Ponownie 9 na 10 prób zmian ustawień współdzielenia i ograniczenia możliwości edycji zakończyło się porażką

Polityka prywatności Google Docs została zaktualizowana w październiku 2009 r. Co się stanie, jeżeli użytkownik postanowi nie korzystać z darmowej aplikacji? W polityce prywatności użytkownik może przestać korzystać z Google Docs w dowolnym momencie. Można całkowicie skasować wszystkie pliki jakie się stworzyło w Google Docs. Z powodu backupu danych kopie plików będą jeszcze na serwerach przez 30 dni, a w wersji offline przez jeszcze kolejne 60 dni. Utrzymywanie kopii plików przez 90 dni oznacza, że Google średnio dba o prywatność użytkowników. Sporadycznie zdarzały się przypadki współdzielenia dokumentów z dawnymi współpracowanikami.

Czy bitwa o prywatność ogranicza się tylko do składowania danych? Zgodnie z unijną dyrektywą dotyczącą danych osobowych Google kasuje adresy IP swoich użytkowników po 9 miesiącach. Firma przechowuje cookies przez 18 miesięcy. W teorii polityka przechowywania danych przez Bing jest lepsza.

Microsoft kasuje dane związane z zapytaniami po pół roku i popiera "deidentyfikację" - oddziela dane związane z zapytaniami w wyszukiwarce od informacji o koncie i plików cookie. Jednak jeżeli podczas wyszukiwania użytkownik nie będzie zalogowany, Microsoft będzie przetrzymywał dane przez 18 miesięcy.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.