Google Chrome OS: system operacyjny, który może zmienić kształt rynku

xray hand

Czyżby nadchodził kres panowania Windows na rynku systemów operacyjnych? Microsoft pewnie nie odda tak szybko pola, ale darmowy system operacyjny Chrome OS od Google może sporo zamieszać na rynku.

Google oficjalnie zadeklarowało, że Chrome OS zadebiutuje na rynku w czwartym kwartale 2010 roku. Jest to system operacyjny stworzony z myślą o netbookach: bardzo szybko się uruchamia, zajmuje niewiele miejsca, wiele danych jest przechowywanych w chmurze, ułatwia też korzystanie z różnych usług Google online. Chrome OS oparto o jądro Linuksa i ma niewielkie wymagania sprzętowe: konkurencyjny Windows 7 jest bardziej zasobożerny, przez co nie nadaje się do korzystania w tanich notebookach.

Chrome OS to coś więcej niż konkurent systemów Windows i Mac. Ten produkt prezentuje zupełnie inne podejście niż w starych systemach, zorientowanych na pracę stacjonarną. Chrome OS jest od początku stworzony do pracy w chmurze. Ciekawe jest jak zareagują na ten pomysł klienci oraz jaka będzie odpowiedź konkurencji.

Producenci netbooków już zadeklarowali zainteresowanie systemem. Acer ma zamiar wypuścić serię netbooków pracujących pod kontrolą Chrome OS. Również Asus, HP i Lenovo deklarują chęć zaprezentowania dedykowanych urządzeń.

Czy Google ma szansę na przełamanie dominacji Microsoftu?

Odpowiedź nie jest prosta. Obecny na rynku systemów operacyjnych od 1984 r. Mac OS ma zaledwie pięcioprocentowy udział w rynku. Obecny od pierwszej połowy lat 90. system Linux ma udział w rynku na poziomie ok. 1%. Czy można się spodziewać, że Chrome OS pokona Windows, jeżeli dwóm innym systemom nie udało się to przez dwie dekady?

Google nie jest na całkowicie straconej pozycji. Przede wszystkim system został stworzony na potrzebny netbooków, może też znaleźć zastosowanie w coraz popularniejszych tabletach. W netbookach najpopularniejszy jest Windows XP, od którego Microsoft powoli się odcina. Natomiast tablety są tak nową kategorią, że trudno tu mówić o czyjejś dominacji. Apple korzysta oczywiście ze swojego iPhone OS. Szybkość i małe wymagania sprzętowe mogą pomóc Chrome OS w zawalczeniu na tym rynku z Windows 7. Starcie na rynku komputerów stacjonarnych lub tradycyjnych laptopów skończyłoby się raczej kiepsko dla Google.

Wsparciem może być też marka Google: Linux jest znany dużo mniejszej liczbie użytkowników komputerów. O Google wie (choć niekoniecznie korzysta) praktycznie każda osoba korzystająca z Internetu. Trzeba jednak pamiętać, że Apple też ma bardzo silną markę, jest znane, poważane, posiada grupę wiernych klientów, a nawet fanów i ma tylko 5% udziałów w rynku.

Chrome OS: dla kogo?

W stronę Chrome OS może pójść mały i średni biznes: wiele firm korzysta z poczty Gmail, prowadzi biuro za pomocą Google Docs i komunikuje się za pomocą Google Voice, Google Wave oraz Google Buzz. Dołożenie do tego pakietu narzędzi systemu Chrome OS będzie dla nich naturalną kontynuacją.

Wiele organizacji już przeniosło swoje zasoby do chmury. Zalety? Dostępność i lepsze bezpieczeństwo. Wiele firm będzie musiało wypełniać coraz ostrzejsze wymogi dotyczące bezpieczeństwa wrażliwych oraz poufnych danych. Łatwiej będzie to zrobić poprzez przekazanie swoich danych do wyspecjalizowanych serwerowni dużych dostawców, niż trzymając je na twardym dysku laptopa lub na pendrivie. Możemy się spodziewać, że z czasem "era desktopa" przejdzie do historii.

Chrome OS ma szansę przekonać do siebie osoby szukające tanich okazji, lub uczniów i studentów. Finalna wersja systemu ma się pokazać w czwartym kwartale, ale co sądzi o nim rynek dowiemy się naprawdę w 2011 roku. Kto wie, może sukces lekkiej wersji skłoniłby Google do opracowania "dużej wersji" systemu na desktopy? A wtedy mógłby zagrozić pozycji Windows...

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.