Yandex: idziemy głębiej niż Google (WYWIAD)

"Informacja zarówno dla Google jak i dla Yandex to rodzaj religii (...). My jednak staramy się zmierzać głębiej, lokalizować. Wiele zapytań zmienia swoje znaczenie w zależności od tego, kto i w jaki sposób je zadaje" - mówi Andrey Sebrant, product marketing director w Yandex.

"Najpopularniejsza w Rosji wyszukiwarka od teraz będzie przeszukiwała także internet w państwach zachodu" - informowaliśmy w ubiegłym tygodniu. O motywy stojące za tą decyzją pytam Andreya Sebranta (product marketing director, Yandex). Odpowiedź jest prosta. Nowa, rozumiejąca języki nierosyjskie wyszukiwarka Yandex.com, nie opanuje zachodnich rynków. Nie jest to zwyczajnie jej celem. Celem jest dostarczenie dodatkowej, obcojęzycznej usługi dotychczasowym użytkownikom.

Jak to możliwe, że Google nie zdominowało rosyjskiego rynku, tak jak to się stało w wielu europejskich państwach? Według Andreya Sebranta, główną siłą Yandex (Яндекс) jest mieszanka złożona z uzdolnionych matematyków i marketingowców. W ten pierwszy element firma zainwestowała tworząc własną szkołę.

Podobnie jak Google, także Yandex ma swój Page Rank i swój swój system reklamy, który można by porównać do AdWords czy AdSense. W 2009 r. przychody rosyjskojęzycznej wyszukiwarki wzrosły o 14 proc. i wyniosły 8,7 mld rubli czyli 278 mln dol. Jak w roku poprzednim, reklama kontekstowa stanowiła 86 proc. przychodów firmy. Reklamy graficzne stanowiły 11 proc. przychodów.

Andrey Sebrant - zanim rozpoczął pracę w Yandex, pracował dla GlasNet, Russia-Online, About.com, Lycos Europe. (Zdjęcie: Gemius)Andrey Sebrant - zanim rozpoczął pracę w Yandex, pracował dla GlasNet, Russia-Online, About.com, Lycos Europe. (Zdjęcie: Gemius)



WYWIAD:


Artur Małek: Od niedawna wyszukiwarka Yandex przeszukuje także strony internetowe w innych niż rosyjski językach. Jaki jest cel tego posunięcia?

Andrey Sebrant: Działamy na takich rynkach jak Rosja, Ukraina, Kazachstan czy Białoruś i nasza nowa oferta skierowana jest właśnie do osób zamieszkujących te kraje. Naszym celem było poszerzenie usług obcojęzycznych dla tej populacji. Yandex.com może być przydatny dla tych z grupy naszych użytkowników, którzy np. poszukują czegoś poza granicami swojego krajów, np. dokonują zakupów zagranicą, planują sobie wakacje poza państwem zamieszkania.

A więc nie jest to usługa przeznaczona dla społeczności międzynarodowej?

W tym momencie, nie.

A w przyszłości?



Zobaczymy. Stworzenie konkurencyjnej jakość wyszukiwania dla innych języków wymaga dużego nacisku na lokalizację. My, być może lepiej niż ktokolwiek inny wiemy, jak ważna jest dla użytkownika lokalność. Aby obsłużyć niemieckiego czy polskiego klienta musielibyśmy rozumieć, co dokładnie oznacza każde zapytanie dla danej osoby. I nie jest to tylko kwestia technologii, ale także znajomość lokalnego rynku, lokalnych zainteresowań czy lokalnego slangu. I ten proces musiałby postępować po kolei, kraj za krajem.

Czy Wasze otwarcie na zagraniczne języki będzie miało wpływ na układ sił na globalnym rynek wyszukiwarek?



Obecnie nie oczekujemy, aby to posunięcie miało jakiś poważny wpływ w kategoriach przyrostu użytkowników. Oczywiście eksperci, podmioty rynku i dziennikarze przywiązują większą uwagę do Yandex.com niż do Yandex.ru, ponieważ jest to dla nich naturalne otoczenie językowe. Ale Yandex.com jest dla bardzo specyficznej, niedużej grupy użytkowników.

Jesteście największa wyszukiwarką internetową w Rosji. Posiadacie w tym kraju 65 proc. udziałów w rynku. Udział Google jest w Rosji raczej mizerny ...

Nie jest mizerny. To ponad 20 procent, ale sporo mniej niż nasz udział.

Jesteście więc dominującym graczem, co jest dosyć nie codzienne, zważywszy że w wielu europejskich krajach udział Google stanowi prawie 100 procent. Jaki jest wasz przepis na sukces?

Matematyka plus marketing. Co jest dosyć oczywiste bo, nie można wypromować słabego produktu. Więc po pierwsze musisz dać jakość równie dobrą lub lepszą niż Google, czy inne konkurencyjne wyszukiwarki. To wymaga dużo matematyki, dużych zasobów programistycznych i sprzętowych. I na szczęście jesteśmy wystarczająco duzi, aby zatrudniać w zespole najlepszych matematyków. Zwłaszcza, że tradycyjne już, rosyjska szkoła matematyczna jest jedną z najlepszych na świecie. Oczywiście jest wiele szkół matematycznych w USA i Europie, ale źródłem najlepszych matematyków jest Rosja.

Udział poszczególnych wyszukiwarek w rosyjskim rynku. Żródło: LiveInternet.ruUdział poszczególnych wyszukiwarek w rosyjskim rynku. Żródło: LiveInternet.ru

Mimo to, w styczniu 2007 r. Google zwiększało swój udział w Rosji i wyglądało to tak, jakbyście już wkrótce musieli pożegnać się z pozycją lidera.

W tamtym czasie nie przykładaliśmy być może tak dużej uwagi do matematycznej strony naszego biznesu, jak powinniśmy byli. Byliśmy zbyt pewni utrzymania naszej silnej pozycji, zbyt leniwi. Zdaliśmy sobie wtedy sprawę, że powinniśmy zacząć pracować ciężej i podjęliśmy kilka działań. Zaczęliśmy budować całe otoczenie naukowe i to nie tylko wewnątrz firmy. Wspólnie z najlepszymi uniwersytetami założyliśmy w Rosji szkołę Yandex School of Data Analysis. Najlepsi studenci mogą wybrać, czy chcą zostać i pracować w Rosji, w tym niektórzy także dla Yandex, czy chcą wyjechać zagranicę. Wcześniej wielu studentów wybierało studia na zachodzie, bo w Rosji brakowało, nazwijmy to naukowej atmosfery.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.