Ulubiony.pl wraca do gry?

Artur Małek | 2010-05-14 15:19:04
Czy można przywrócić do życia sklep internetowy, który oszukał swoich klientów i ogłosił upadłość? Przed takim zadaniem stanie nowy właściciel Ulubiony.pl.
Domena Ulubiony.pl kojarzy się z jedną najgłośniejszych afer w polskiej branży e-commerce:

"Sytuacja najczęściej przedstawiała się podobnie: szybka i sprawna obsługa do momentu wpłaty pieniędzy za towar, potem całkowity brak kontaktu i oczywiście "zakupionego" towaru. Zdarzały się też wysyłki towaru niezgodnego z zamówieniem, a także bardzo długi okres oczekiwania na realizację zamówienia. Kiedy niezadowolonych klientów zaczęło być coraz więcej, dane telefoniczne ze strony sklepu zostały usunięte, a e-maile wysyłane do obsługi pozostawały bez odpowiedzi" - tak pisaliśmy w lipcu 2008 r., po tym jak sklep złożył wniosek o upadłość.

Poszkodowani klienci założyli specjalną stronę Calaprawdaoulubiony.pl oraz forum dyskusjne, za pomocą których wymieniali się negatywnymi doświadczeniami w transakcjach ze sklepem Ulubiony.pl oraz ostrzegali innych.

Ulubiony.plUlubiony.pl

Teraz w postawienie sklepu na nogi postanowił zainwestować nowy właściciel. Pierwszym zwiastunem jest uruchomiona na nowo strona Ulubiony.pl.

Nie wiadomo jeszcze, kim jest tajemniczy inwestor (na stronie brak tej informacji). Według wstępnych ustaleń Dziennika Internautów, właściciel sklepu zamierza zarobić pieniądze na działalności nowej odsłony Ulubiony.pl, a następnie przeznaczyć je na spłatę długów.

W związku z reaktywacją Ulubiony.pl rodzi się wiele pytań. Kto stoi za nową odsłoną sklepu? Czy jest związany w jakiś sposób z poprzednią spółką odpowiedzialną za ten sklep? Jeśli nie, to dlaczego chce spłacać czyjeś długi? - mówi Wojciech Kyciak, autor bloga ecommerce.blox.pl i właściciel sklepu Bezokularow.pl - Z pewnością taka reaktywacja będzie bardzo trudna i ryzykowna dla nowego właściciela. Upadek Ulubiony.pl odbił się szerokim echem w polskim internecie i trudno będzie zakomunikować konsumentom swoistą "przemianę".

Według Kyciaka reaktywacja Ulubiony.pl może być mimo wszystko dobrym sposobem na zbudowanie dobrego PR wokół sklepu. - Już dzisiaj jest głośno o tym projekcie, a to przecież dopiero początek. Takiego rozgłosu w mediach konkurenci Ulubiony.pl mogą tylko pozazdrościć. Może w tym szaleństwie jest metoda?"

Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (4)
2010-08-06 11:20:59
~agula0_007
Ja jestem poszkodowana, a to wszystko o czym przeczytałam, to jakiś pic na wodę. Ciekawe kiedy się Pan odezwie do mnie, bo na razie cisza, choć wysyłałam pisma do Pana. Zamówienie złożyłam pod koniec czerwca 2008r. wpłaciłam kasę na początku lipca 2008 i nic. czarna dziura. Skoro wiedziałeś Pan, że macie kłopoty nie trzeba było przyjmować zamówień i kasy. Wtedy byłoby mniej poszkodowanych. A tak to tylko na kasie wam zależało. Nie obchodziło to, że klient nie dostanie towaru, za który zapłacił. Żądam zwrotu pieniędzy !!!!!!!!!!!!!!1
2010-05-24 18:23:54
Marcin Balawejder
@Poszkodowany Nie wiem kim jesteś, ale na pewno nie jesteś poszkodowanym Klientem firmy MBBC Sp z o.o. Ale zauważyłem nie tylko tutaj, że bardzo wielką przyjemność sprawia Ci utrudnianie innym życia. Pomimo wszystko pozdrawiam i zapraszam do śledzenia efektów moich działań.
2010-05-21 16:38:15
~poszkodowany
UWAGA!!! ten sklep się reaktywuje. Otwiera go ponownie marcin balawejder, były wiceprezes. twierdzi, ze chce naprawić szkody. zarzeka się, że tamte przekręty to wynik złego zarządzania. czy przyjmowanie PRZEZ KILKA MIESIĘCY wpłat od klientów i nie realizowanie zamówień to złe zarządzanie? NIE!!! to oszustwo i takim pozostanie. a teraz kaja się przed ludem i prosi o ponowne wkładanie do jego kieszeni kolejnej kasy!!! informować ludzi, że znowu powstaje sklep, który z PEŁNA PREMEDYTACJĄ oszukiwał.
2010-05-14 22:48:20
~esse
sklep jeszcze nie otwarty ale już facebook-ready. A logo FB wielkości logotypu sklepu. Co za tępy owczy pęd. Nikt jeszcze nie udowodnił, że FB przynosi jakieś realne korzyści, nikt tego nie mierzy, nie monitoruje ale wszyscy tępo zakłądają like-page i oblepiają pół strony główkami obcych ludzi, których interakcja ze sklepem zaczyna się i kończy w momencie przyciśnięcia "lubię to". Założę się, że za rok ludzie będą się wstydzić że mają konto na FB tak jak teraz ma to miejsce z n-k.

reklama
Polecane
Subskrypcje
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88