Ulubiony.pl wraca do gry?

Czy można przywrócić do życia sklep internetowy, który oszukał swoich klientów i ogłosił upadłość? Przed takim zadaniem stanie nowy właściciel Ulubiony.pl.

Domena Ulubiony.pl kojarzy się z jedną najgłośniejszych afer w polskiej branży e-commerce:

"Sytuacja najczęściej przedstawiała się podobnie: szybka i sprawna obsługa do momentu wpłaty pieniędzy za towar, potem całkowity brak kontaktu i oczywiście "zakupionego" towaru. Zdarzały się też wysyłki towaru niezgodnego z zamówieniem, a także bardzo długi okres oczekiwania na realizację zamówienia. Kiedy niezadowolonych klientów zaczęło być coraz więcej, dane telefoniczne ze strony sklepu zostały usunięte, a e-maile wysyłane do obsługi pozostawały bez odpowiedzi" - tak pisaliśmy w lipcu 2008 r., po tym jak sklep złożył wniosek o upadłość.

Poszkodowani klienci założyli specjalną stronę Calaprawdaoulubiony.pl oraz forum dyskusjne, za pomocą których wymieniali się negatywnymi doświadczeniami w transakcjach ze sklepem Ulubiony.pl oraz ostrzegali innych.

Ulubiony.plUlubiony.pl

Teraz w postawienie sklepu na nogi postanowił zainwestować nowy właściciel. Pierwszym zwiastunem jest uruchomiona na nowo strona Ulubiony.pl.

Nie wiadomo jeszcze, kim jest tajemniczy inwestor (na stronie brak tej informacji). Według wstępnych ustaleń Dziennika Internautów, właściciel sklepu zamierza zarobić pieniądze na działalności nowej odsłony Ulubiony.pl, a następnie przeznaczyć je na spłatę długów.

W związku z reaktywacją Ulubiony.pl rodzi się wiele pytań. Kto stoi za nową odsłoną sklepu? Czy jest związany w jakiś sposób z poprzednią spółką odpowiedzialną za ten sklep? Jeśli nie, to dlaczego chce spłacać czyjeś długi? - mówi Wojciech Kyciak, autor bloga ecommerce.blox.pl i właściciel sklepu Bezokularow.pl - Z pewnością taka reaktywacja będzie bardzo trudna i ryzykowna dla nowego właściciela. Upadek Ulubiony.pl odbił się szerokim echem w polskim internecie i trudno będzie zakomunikować konsumentom swoistą "przemianę".

Według Kyciaka reaktywacja Ulubiony.pl może być mimo wszystko dobrym sposobem na zbudowanie dobrego PR wokół sklepu. - Już dzisiaj jest głośno o tym projekcie, a to przecież dopiero początek. Takiego rozgłosu w mediach konkurenci Ulubiony.pl mogą tylko pozazdrościć. Może w tym szaleństwie jest metoda?"

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.