Ile można zaoszczędzić w służbie zdrowia dzięki e-health?

Australijscy dostawcy usług dla zakładów opieki zdrowotnej mogą zaoszczędzić nawet 7,6 mld USD rocznie o ile... wdrożą kompleksowy system e-health - wynika z raportu opublikowanego przez firmę Booz & Company. Tymczasem Polska od 1991 r. prowadzi prace nad systemem RUM.

Opracowanie zatytułowane Optimising E-Health Value dowodzi, że odpowiednie połączenie zintegrowanym systemem wymiany informacji dla lekarzy, szpitali oraz innych punktów opieki medycznej pozwala znacznie usprawnić dostęp do niezbędnych w danym momencie informacji. To zaś przekłada się na podniesienie jakości usług medycznych, zwiększenie skuteczności działań prewencyjnych oraz zredukowanie do minimum liczby błędów, czyli na znaczne oszczędności. Analitycy Booz & Company twierdzą, że w 2020 r. ich kwota może sięgnąć 7,6 mld USD (będzie to wtedy ok. 3% ogólnych wydatków na służbę zdrowia w Australii).

Ale wdrożenie systemy e-health to nie tylko oszczędności finansowe. Z raportu dowiadujemy się także, że sprawnie działający system tego typu oznacza również:

  • ograniczenie liczby zgonów o nawet 5000 rocznie,
  • liczby wyjazdowych interwencji służb medycznych - o 500 tys.,
  • zaś liczby przyjęć do szpitali - o 310 tys.


Analitycy Booz & Company twierdzą, że w 2020 r. kwota oszczędności uzyskanych dzięki wdrożeniu systemu e-health może sięgnąć 7,6 mld USD, czyli 3% ogólnych wydatków na służbę zdrowia w Australii.
Autorzy opracowania twierdzą, że do zrealizowania tych prognoz niezbędne będzie w pierwszej kolejności usprawnienie wymiany informacji. Pierwszym etapem tych działań ma być zredukowanie ilości niepotrzebnie produkowanych dokumentów papierowych. Wszystkie niezbędne informacje o pacjencie powinny być tworzone i udostępnianie w postaci elektronicznej!

"Australijscy lekarze rodzinni są zdecydowanie bardziej skomputeryzowani niż ich koledzy z innych krajów - aż 95% z nich używa komputerów podczas pracy. Problem w tym, że nie wymieniają oni zapisywanych w nich informacji z lekarzami innych specjalności, czy punktami opieki medycznej" - uważa Klaus Boehncke, jeden z autorów raportu. Tłumaczy też, że to właśnie lekarze rodzinni powinni w pierwszej kolejności być włączani do systemów e-health, ponieważ w ich posiadaniu jest zwykle najwięcej cennych informacji o pacjentach. Dlatego też stosunkowo niewielkie inwestycje finansowe w zintegrowane systemy medyczne mogą w ich przypadku przynieść wyjątkowo duże korzyści

Niestety, wdrażanie systemów e-health idzie na Antypodach dość opornie. Nie wiadomo na razie, czy rząd podejmie się sfinansowania takiej operacji. Decyzja w tej sprawie ma zapaść na kolejnym posiedzeniu w sprawie reformy zdrowia. W Polsce Ministerstwo Zdrowia w końcu podjęło ten wysiłek, głównie dzięki dostępowi do funduszy europejskich.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.