[*] a biznes

Czy pozycjonowanie serwisu z wykorzystaniem fraz związanych z katastrofą TU-154 w Smoleńsku jest etyczne? Czy może właśnie na tym polega działanie i szybkie reagowanie mediów internetowych? Trudno ustalić granicę w sytuacji gdy z jednej strony w grę wchodzi ludzkie cierpienie i ogromna tragedia narodowa, a z drugiej rzecz prozaiczna - pieniądze.

Przyciemnione witryny większości najpopularniejszych polskich witryn, symboliczny kir przepasający loga stron internetowych, tysiące komentarzy pod wiadomościami o tragedii, wpisy na blogach i mikroblogach, specjalne grupy w Facebooku oraz rzesze internautów na bieżąco ślędzących doniesienia prasowe oraz relacje wideo ze zdarzenia - internet, zarówno wydawcy jak i użytkownicy, łączy się w bólu z rodzinami ofiar i cały czas uczestniczy w przebiegu tragicznych smoleńskich wydarzeń.

Ogromna tragedia zmobilizowała newsroomy wszystkich mediów. Co chwilę na najważniejszych witrynach informacyjnych pojawiają się kolejne newsy, minuta po minucie prześledzić można rozwój wydarzeń oraz zapoznać się z komentarzami ekspertów i wspomnieniami o ofiarach, są też relacje wideo oraz wpisy blogerów. Dający możliwość interakcji internet ma dodatkową przewagę nad telewizją czy radiem, gdyż daje możliwość bezpośredniej interakcji i współprzeżywania żałoby przez wszystkich użytkowników sieci. Z punktu widzenia biznesowego jest to bezcenne.

Czy może być jednak mowa o biznesie w obliczu tak wielkiej narodowej tragedii? Niechcący nasuwa się prosta analogia. Podczas ataków terrorystycznych w Nowym Jorku, taksówkarze wozili mieszkańców metropolii na darmo, kilkanaście dni temu w Moskwie kierowcy taksówek życzyli sobie podwójną stawkę.

W dniu dzisiejszym niektóre najpopularniejsze serwisy (np. gazeta.pl) rezygnują z emitowania reklam. Inne szybko wykorzystują chwilę by przyciągnąć na swe witryny dodatkowych użytkowników.

Dziennik.pl wykupił następujące słowa kluczowe w Google: "katastrofa w smolensku", "prezydent Polski nie żyje", "tragedia narodowa" "samolot prezydencki", "katastrofa samolotu", "tragedia tupelewa".







Podobnie Interia.pl zareagowała m. in. na hasło: "katastrofa w smolensku" i odnośnik do serwisu Fakty.Interia.pl figuruje w linkach sponsorowanych wśród internetowych firm pośredniczących w składaniu kondolencji.



Czy takie działanie jest etyczne? Z jednej strony serwis w sposób legalny pozycjonuje się na hasła będące przedmiotem jego artykułów. Z drugiej strony jednak... No właśnie.

Spytaliśmy o to Piotra Welca, dyrektora pionu Internet w INFOR BIZNES, właściela Dziennik.pl. Zadaniem mediów jest dostarczanie pełnej, rzetelnej i aktualnej informacji, zwłaszcza w obliczu tak wielkiej tragedii. Nieetycznym byłoby czerpanie korzyści w takiej sytuacji, w jakiej znaleźliśmy się wszyscy: dziennikarze i odbiorcy. Jak można zauważyć, nie emitujemy reklam. Dostarczamy odbiorcom informacje.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.