Pięć sposobów na przekręt w Internecie

Przestępcy wpadają na coraz nowe pomysły wyłudzania pieniędzy od internautów, o czym świadczą coraz wyższe kwoty zarobione na przestępstwach. Według danych FBI, w 2009 r. było to ponad pół miliarda dolarów.

Według raportu zamieszczonego przez FBI na stronie Internet Crime Complaint Center w ubiegłym roku najpopularniejszych było pięć metod oszustw. Polegały one na reklamowaniu fałszywych programów antywirusowych, tzw. scareware, wyłudzaniu pieniędzy poprzez zastraszanie, zachęcanie do inwestowania, oferowanie analiz astrologicznych, dobrze płatnej pracy lub wypełniania ankiet w fałszywych serwisach pośredniczących w rekrutacji.

"Liczby zamieszczone w raporcie FBI wskazują, że przestępcy nadal korzystają z anonimowości jaką oferuje im Internet. Przestępstwa internetowe rozwijają się w sposób, jaki trudno było sobie wyobrazić jeszcze pięć lat temu" - powiedział dyrektor Donald Brackman z National White Collar Crime Center.

O skali wzrostu przestępczości internetowej świadczy chociażby to, że między 2001 a 2009 r. aż o 667,8%. wzrosła liczba zgłoszeń prób oszustw, trafiających do Internet Crime Complaint Center.

Oto pięć najczęściej wykorzystywanych metod oszukiwania w Internecie:

1. Wyskakujące reklamy z fałszywym oprogramowaniem antywirusowym.

Reklamy zachwalające fałszywe oprogramowanie antywirusowe to prawdziwa plaga. Ofiary są informowane o wirusach lub nielegalnych treściach znalezionych w ich komputerach. Gdy klikną taką reklamę, na komputer pobierany jest złośliwy kod.

Następnie ofiary są przekierowywane na stronę na której mogą kupić fałszywe oprogramowanie antywirusowe. Jednak przy okazji wiele komputerów zostaje zainfekowanych wirusami, koniami trojańskimi lub keyloggerami.

Eksperci z Internet Crime Complaint Center radzą, by w przypadku, napotkania takiego okna z reklamą, należy zamknąć przeglądarkę i przeskanować komputer za pomocą oprogramowania antywirusowego.

Według szacunków FBI tego rodzaju działalność w samym 2009 r. przyniosła przestępcom ponad 150 mln dolarów zysku.

2. Płatny morderca.

Ta metoda wyłudzania pieniędzy polega na zastraszaniu. Ofiara dostaje e-maila zawierającego groźbę pozbawienia życia, o ile nie zapłaci nadawcy dużej kwoty pieniędzy.

Według FBI w lutym 2008 roku, ten sposób wyłudzania pieniędzy został zmodyfikowany. Osobom, które otrzymały takie e-maile grożono już nie tylko śmiercią, ale też uprowadzeniem członków rodziny. Miały odpowiedzieć telefonicznie lub e-mailowo na żądanie w ciągu 48 godzin.

Dla uwiarygodnienia gróźb przestępcy załączali w e-mailu różne informacje, mające sugerować ofierze, że wiedzą, gdzie mieszka lub czym się zajmuje. W niektórych przypadkach, według FBI były to imiona i nazwiska, tytuły, adresy, numery telefonów lub inne dane. Ofiary były też instruowane, by wysyłały pieniądze za pośrednictwem Western Union lub Money Gram do odbiorców w Wielkiej Brytanii.

3. Kryzys ekonomiczny.

Także światowa recesja to dla przestępców okazja, by wyłudzić pieniądze. W tym wypadku przestępcy dzwonią do ofiar i odtwarzają nagranie informujące o rządowych środkach pieniężnych dla osób, które się zgłoszą. W celu uwiarygodnienia głos lektora przypomina głos Baracka Obamy

Odsłuchujący wiadomości tego rodzaju są też ostrzegani, że możliwość skorzystania z oferty jest ograniczona w czasie. Podawany jest też adres strony internetowej, za pośrednictwem której można odbierać pieniądze - www.nevergiveitback.com lub www.myfedmoney.com. Po wypełnieniu formularza ofiara jest kierowana na inną stronę, na której musi uiścić opłatę w wysokości 28 dolarów. Oczywiście, obiecanych dużych pieniędzy nigdy nie otrzymuje.

4. Astrologiczna analiza.

Propozycje otrzymania bezpłatnej analizy astrologicznej najczęściej pojawiają się w skrzynkach pocztowych w postaci spamu lub jako reklama w wyskakujących oknach. Ofiara musi podać datę oraz miejsce swojego urodzenia. Po otrzymaniu analizy jest informowana, że coś pomyślnego wydarzy się w jej życiu i jest zachęcana do kupienia pełnej analizy. Niestety, opłacona i zamówiona analizy nigdy do niej nie dociera, a próby kontaktu z astrologiem kończą się fiaskiem.

5. Serwisy oferujące pracę.

W tej metodzie przestępcy zachęcają ofiary do aplikowania na różne posady - od osobistych sekretarzy po tajemniczych klientów. Zachętą są duże, liczone w setkach dolarów tygodniowo zarobki, które mają otrzymywać po przyjęciu do pracy. Niektórym obiecano też sprzęt i oprogramowanie niezbędne do wykonywania pracy. Serwisy oferujące pracę są nadzwyczaj skuteczne - udało im się przekonać do realizowania czeków i przesyłania pieniędzy na wskazane konta.

Metodą oszustwa jest też nakłanianie do wypełniania ankiet dotyczących relacji między pracodawcą i pracownikiem w czasach kryzysu. Osoby, które je wypełniły są proszone o przysłanie kopii przelewu wypłaty jako dowodu, że są zatrudnione. Pozornie na tym kończyło się spotkanie z ankietą. Jednak w rzeczywistości przestępcy czyścili potem konta osób, które spełniły wszystkie wymogi oszustów.

Z opublikowanych przez FBI na początku lutego danych wynika, że przestępstwa online to opłacalny proceder. W ubiegłym roku cyberprzestępcy zarobili na przekrętach online prawie 560 milionów dolarów. To ponad dwukrotny wzrost w porównaniu z rokiem 2008, kiedy ich zyski wyniosły 265 milionów dolarów.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.