US Army szukała sposobu na zniszczenie serwisu WikiLeaks

Krzysztof Lech | 2010-03-16 19:22:11
Serwis Wikileaks.org opublikował tajny raport, z którego wynika, że amerykańska armia szukała sposobu na jego zniszczenie.
WikiLeaks to serwis zajmujący się m.in. informowaniem o przypadkach korupcji, zamieszczaniem danych, które wyciekły z firm oraz publikowaniem często tajnych informacji. WikiLeaks chroni swoich informatorów, którym mogą grozić różnego rodzaju represje, np. więzienie.

Wspomniany 32-stronicowy dokument powstał dwa lata temu i nosi tytuł "Wikileaks.org - punkt odniesienia online dla obcych wywiadów, rebeliantów i terrorystów?". Na jednej z pierwszych stron możemy przeczytać, że ma on na celu ocenę zagrożenia jakie serwis Wikileaks.org może stanowić dla US Army.

Większa część raportu analizuje aktywność serwisu, jego finansowanie i sposób działania oraz opisuje liczne przypadku nielegalnego wycieku dokumentów związanych z aktywnością amerykańskiej armii w Iraku, czy Afganistanie.

Ostatecznie jednak raport zwraca się w kierunku wykorzystania wszystkich możliwych środków zaradczych (włącznie z fabrykowaniem informacji) mogących zdyskredytować wiarygodność serwisu. Ponadto kładzie nacisk na wykrycie osób w armii amerykańskiej, które mogą być odpowiedzialne za przecieki.

Według autorów raportu bardzo dobrym sposobem na zniszczenie zaufania do serwisu jest identyfikacja i ujawnienie źródeł jego informacji. Zwracają oni ponadto uwagę na fakt, że inne kraje takie jak Izrael, Chiny, Północna Korea, Rosja i Tajlandia blokują do niego dostęp i uważają, że mają prawo do ścigania i karania administratorów WikiLeaks oraz współpracujących z nimi informatorów.

Zdaniem przedstawicieli WikiLeaks raport nie został wykorzystany w praktyce lub podjęte na jego podstawie działania były nieskuteczne. Potwierdzać to ma fakt, że pomimo tego, iż powstał on już dwa lata temu, żadne źródło przecieku nie zostało wykryte.

Warto na koniec przypomnieć, że serwis ma obecnie inne problemy. Niestety bardzo przyziemnej natury - finansowe.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (4)
2010-03-17 16:27:03
~max
Serwis wikileaks działa jako czwarta władza. Bez takich mechanizmów mielibyśmy dyktaturę. Albo oligarchię pod przykrywką doomokracji.
2010-03-17 13:29:46
~muminek
@hhk - masz rację. Przypadki korupcji nie powinny być ujawniane a tym bardziej podawane do wiadomości publicznej. Wszystkie nadużycia powinny być skrzętnie ukrywane, informatorzy ścigani i zamykani na dożywocie, serwis wikileaks zamknięty a administratorzy aresztowani i rozstrzelani za zdradę kraju i brudów jakie ujawnili.
2010-03-17 12:36:51
~hhk
I maja racje. Nalezy informatorow wylapywac jesli chodzi o bezpieczenstwo kraju. Jeslichodzi o politykow to trzeba chronic informatorow. Jak kolwiek nalezy uczyc sie szyfrowania informacji, anonimizacji danych i sieci (freenet, tor, gpg)
2010-03-17 09:36:51
~Gość
Chyba dni tego serwisu w obecnej postaci są policzone, dlaczego, bo umieścili tak ultrademokratyczne państwo jak Izrael w jednym szeregu z tak niedorównującymi mu jak Chiny, Północna Korea, Rosja itp. Znaczy czystej wody antysemityzm itp przejawy terroryzmu. Przypuszczalnie serwis będzie istniał ale zostanie fachowo zinfiltrowany i zhomogenizowany.

reklama
Polecane
Subskrypcje
Prezentujemy raport eCommerce 2011
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88