SEM - co było, jest i będzie?

Czy Twitter ma wpływ na pozycjonowanie serwisów w wyszukiwarce? Jak Google stara się utrzymać użytkownika dłużej na swojej stronie oraz w jaki sposób informacje wyszukują mężczyźni, a jak robią to kobiety? Te i inne zagadnienia omawiano podczas konferencji adStandard 2010.

W tym roku minęło 12 lat od uruchomienia Google.com. Mimo, że wyszukiwarka powstała w odległym 1998 r., to podstawowe elementy opatentowanego niedawno układu strony po dziś dzień pozostają w znacznym stopniu niezmienione. Oczywiście nie obeszło się bez właściwie kosmetycznych ulepszeń, ale Google to wciąż charakterystyczne okno wyszukiwania oraz dwa guziki: "Szukaj w Google" i "Szczęśliwy traf".

Istotne modyfikacje zachodzą niejako pod maską, wewnątrz mechanizmu. Obejmują one algorytmy indeksowania stron czy metodę prezentacji wyników. Ewoluuje także sposób, w jaki internauci korzystają z najpopularniejszego narzędzia do przeszukiwania zasobów sieci. Te, związane z rynkiem SEM kwestie, omawiano szczegółowo na organizowanej przez InternetStandard.pl konferencji adStandard 2010.

Trzęsienie ziemi o nazwie Caffeine

Najważniejszą zmianą, jaka miała miejsce pod koniec ubiegłego roku w Google, było wprowadzenie nowej wersji algorytmu o nazwie Caffeine. Rangę tego wdrożenia podkreśla już sam fakt nadania tej aktualizacji odrębnej nazwy - dotychczas zmiany wprowadzane do Google metkowano jedynie jako kolejne wersje.

Co nowego wniosło Caffeine? Wzrosła szybkości i wydajności działania wyszukiwarki, np. pod kątem możliwości obsługi real-time search. Pomiędzy Google, MySpace i Twitterem nastąpiła integracja na poziomie baz danych, dzięki temu treści z tych dwóch ostatnich serwisów pojawiają się szybciej w wyszukiwarce.

- "Dotychczas wyniki real time search pojawiały się w wyszukiwarce z opóźnieniem rzędu 10-15 minut. Obecnie, wedle naszych badań, opóźnienie wynosi ok. 3 minut" - mówił podczas konferencji adStandard 2010 Zbigniew Nowicki, managing director Bluerank. Jak na razie funkcjonalność real time search nie jest dostępna w Polsce i nie wiadomo kiedy zostanie wprowadzona w naszym kraju.



Zanim wprowadzono aktualizację Caffeine, czyli jeszcze do trzeciego kwartału ubiegłego roku, wpisy z Twittera nie miały żadnego wpływu na indeks wyszukiwarki. Czy po zmianie algorytmu linki z Twittera decydują w jakikolwiek sposób o pozycjonowaniu wyników organicznych? - "Jeżeli Google płaci za kontenet, który pobiera z poziomu Twittera, to znaczy, że za tym musi iść jakiś interes Google" - powiedział Zbigniew Nowicki - "I rzeczywiście, posty umieszczane na Twitterze przyspieszają indeksacje danego serwisu."

Caffeine wprowadził także personalizację wyników wyszukiwania, która w dużej mierze oparta została o historie poprzednich wyszukiwań użytkownika Google. Jak zauważają eksperci, z tego też powodu, przy usługach SEM przestaje mieć sens rozliczenie "pay per ranking", czyli za pozycję jaką strona osiągnie w indeksie. Wynika to z faktu, że na komputerach dwóch różnych internautów witryna będzie zajmowała inne pozycje w wynikach organicznych. Dlatego taż obecnie wśród dużych agencji SEM, bardziej popularny stał się model rozliczania z klientem w oparciu o ruch sprowadzony na witrynę. Ruch ten jednak musi być odpowiedniej jakości, co definiują dodatkowe parametry statystyk (jak np. bounce rate).



Inżynierowie Google zadbali także o to, by w organicznych wynikach wyszukiwania pojawiało się mniej przypadkowych pozycji. Cel ten osiągnięto poprzez m.in. ignorowanie prymitywnych działań SEO, np. SWLe. Z kolei serwisy o długiej historii i dobrej reputacji znalazły się w uprzywilejowanej pozycji dla haseł generycznych.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.