e-obietnice rządu Donalda Tuska

Internet dla wszystkich, dwa razy więcej łączy szerokopasmowych, więcej pieniędzy na badania i rozwój. To tylko cześć planów i obietnic zaprezentowanych przez premiera Tuska w planie reform na lata 2010-2011.

Pod koniec stycznia premier Donald Tusk - oraz ministrowie Jacek Rostowski i Michał Boni - przedstawili "Plan rozwoju i konsolidacji finansów 2010-2011". Liczący 64 strony dokument jest zbiorem pomysłów na zreformowanie Polski. Jego głównym celem jest ograniczenie deficytu budżetowego i powstrzymanie wzrostu długu publicznego. Premier i ministrowie przekonywali jednak, że cały dokument jest nakierowany na to, aby ludziom żyło się lepiej.

W planie oprócz tematów prywatyzacji, reformy rolnej i budżetu znalazły się obietnice dotyczące zwiększenia współpracy biznesu i nauki, wsparcia sektora innowacyjnych technologii, rozwoju Polski Cyfrowej, ułatwienia prowadzenia działalności gospodarczej oraz wejścia absolwentów uczelni na rynek pracy.
W planie oprócz tematów prywatyzacji, reformy rolnej i budżetu znalazły się obietnice dotyczące zwiększenia współpracy biznesu i nauki, wsparcia sektora innowacyjnych technologii, rozwoju Polski Cyfrowej, ułatwienia prowadzenia działalności gospodarczej oraz wejścia absolwentów uczelni na rynek pracy. Jak zapewniał minister Michał Boni do połowy roku we wszystkich znajdujących się w Planie sprawach powinny być przygotowane założenia, a do końca roku gotowe projekty ustaw. Co więc tym razem obiecuje i planuje premier?

Więcej na badania i rozwój

Jednym z założeń rządu jest poprawa współpracy biznesu i nauki, z którą polskie ośrodki naukowo-badawcze oraz przedsiębiorstwa nie radzą sobie najlepiej. Rząd chce zwiększyć liczbę wdrożeń osiągnięć naukowych do praktyki gospodarczej, a tym samym poprawić innowacyjność polskich przedsiębiorstw. Co przez to rozumie? Między innymi zwiększenie liczby patentów i zgłoszeń patentowych kierowanych do Europejskiego Urzędu Patentowego, zwiększenie liczby naukowców zatrudnianych w przedsiębiorstwach z obecnych ok. 8%

do 10-11% w 2012 r., szybszy wzrost odsetka przedsiębiorstw podejmujących działalność badawczo-rozwojową oraz liczby projektów realizowanych wspólnie przez uczelnie i instytuty badawcze oraz przedsiębiorstwa.

10-11% - do takiego poziomu w roku 2012 ma wzrosnąć liczba naukowców zatrudnianych w polskich przedsiębiorstwach (dziś jest to ok. 8%).

Chcesz wiedzieć więcej o innowacyjnych projektach? Wejdź na stronę www.computerworld.pl/innowacje.
Premier obiecuje, że zapewni w tym celu najwyższy w ciągu ostatnich 20 lat poziom środków na wsparcie sfery badań i rozwoju. Chce to zrobić zarówno poprzez zwiększenie nakładów budżetowych oraz nakładów przedsiębiorstw na naukę i badania, jak i dzięki dodatkowemu wsparciu z funduszy strukturalnych do łącznego poziomu ok. 0,9% PKB począwszy od lat 2010/2011. Rząd chce też wdrożyć - zaprojektowaną już w 2008 r. - reformę systemu finansowania nauki, zgodnie z którą współpraca z przemysłem, liczba patentów i wdrożeń, działania aplikacyjne będą stanowiły istotny element oceny jednostek naukowych.

Planowane jest też umożliwienie zakładania przez uczelnie spółek celowych służących komercjalizacji projektów naukowych (tzw. spin-off), których zyski będą przeznaczane na działalność statutową uczelni wyższych. Ma też powstać - postulowana przez środowiska naukowo-badawcze - instytucja "brokera" - osób lub instytucji z doświadczeniem i wiedzą, których rolą będzie zbieranie informacji o potrzebach przedsiębiorców i nawiązywanie kontaktów z naukowcami, których praca posiada walor interesujący z punktu widzenia biznesu. Mają to być prawnicy, przedsiębiorcy oraz naukowcy, którzy zdecydują się na rezygnację z własnej kariery.

O czym jeszcze mówi "Plan rozwoju i konsolidacji finansów 2010-2011".

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.