Wyciek "X-Men Geneza: Wolverine" do Sieci - FBI zatrzymało podejrzanego

xray hand

Amerykańskie Federalne Biuro Śledcze zatrzymało podejrzanego o udostępnienie w Internecie niedokończonej kopii filmu "X-Men Geneza: Wolverine". Superprodukcja wytwórni 20th Century Fox wyciekła do sieci wiosną br., na miesiąc przed premierą w kinach.

Zatrzymany to 47-letni Gilberto Sanchez. W ręce FBI wpadł w Nowym Jorku, śledztwo prowadziła zaś jednostka biura z Los Angeles. Sanchez jest oskarżony o bezprawne udostępnienie kopii filmu w sieci wymiany plików Megaupload.com. Jeśli zostanie uznany przed sądem za winnego, grozi mu do trzech lat więzienia i grzywna do 250 tys. dolarów.

FBI nie wyjaśnia, w jaki sposób zatrzymany wszedł w posiadanie filmu. Rzeczniczka Biura, Laura Eimiller, cytowana przez serwis Cnet.com, informuje jednak, że FBI nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie. Oznacza to, że Sanchez może nie być źródłem wycieku filmu.

Data wycieku "X-Men Geneza: Wolverine" sprawiła, że wiele osób wzięło całą sprawę za żart primaaprilisowy (w sieciach P2P film pojawił się późno we wtorek, 31 marca, a głośno zrobiło się o nim w środę , 1 kwietnia). Wyciek filmu do Internetu wywołał niemałą panikę w Hollywood - nakręcenie obrazu kosztować miało ok. 100 mln dolarów, a tymczasem można go było pobrać z sieci P2P na miesiąc przed premierą kinową. Był to pierwszy w historii przypadek, gdy film z takim potencjałem i o takim budżecie wyciekł do Sieci tak wcześnie.

Internautom nie przeszkodziło, że mieli do czynienia z wczesną, przedprodukcyjną kopią filmu, pozbawioną wielu efektów specjalnych.

"X-Men Geneza: Wolverine" - zobacz trailer:



Jak podaje firma analityczna BigChampagne, zanim film trafił do dystrybucji kinowej, jego kopia została obejrzana 4,1 mln razy. Po wejściu do kin obraz zarobił 375 mln USD (dane za Numbers.com, serwisem śledzącym wyniki sprzedaży biletów).

W 2003 r. na dwa tygodnie przed oficjalną premierą do Sieci wyciekła kopia filmu "Hulk". Sprawca został wówczas skazany na sześć miesięcy aresztu domowego i grzywnę 7 tys. dolarów.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.