Posprzatajmy.pl - społecznościowy katalog nielegalnych wysypisk

"Posprzątajmy Polskę "- zachęcają twórcy nowego serwisu, którego celem jest "wytropienie" nielegalnych wysypisk śmieci w całej Polsce oraz wywieranie nacisku na samorządy aby podjęły odpowiednie działania.

Uwagę przyciągają malowniczo porozrzucane uszkodzone zderzaki samochodowe, ponadto na wysypisku znaleźć można opony, fragmenty mebli, sporo odpadów budowlanych oraz śmieci "zwyczajne" (puste kartony, butelki itp.) - to fragment opisu nielegalnego wysypiska, który zamieszczony został w działającym od kilku dni serwisie http://Posprzatajmy.pl .

Posprzatajmy.pl jest obywatelskim projektem zainicjowanym i koordynowanym przez Mateusza Tułeckiego (nominowany w tym roku do tytułu Człowiek Roku Polskiego Internetu w konkursie Webstarfestival) oraz Wyższą Szkołę Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie i firmę Ideo.

Celem serwisu jest walka z nielegalnymi wysypiskami w Polsce, dostarczanie informacji o nich samorządom i wywieranie wpływu na lokalne władze by podjęły odpowiednie działania.

Posprzatajmy.plPosprzatajmy.pl

Każdy internauta może zamieścić fotografie wysypiska i przyporządkować je do mapy, opisujac charakterystykę miejsca. Dostępna jest opcja wyszukiwania śmieci wg województwa oraz lokalizowania go na mapie. W najbliższym czasie na Posprzatajmy.pl pojawią nowe funkcjonalności takie jak np. ranking łowców wysypisk, czy też mozliwość dodawania zdjęć i lokalizacji wysypisk za pomocą telefonów komórkowych. Ta inicjatywa nie tylko pozwoli "posprzątać" zanieczyszczone tereny, czy wyciągnąć odpowiednie konsekwencje za nielegalne składowanie śmieci. Może także uświadomić ogrom problemu oraz fakt, że śmieci wyrzucane przez nas nie rozpływają się w powietrzu - zapewniają twórcy serwisu.

Zadałam kilka pytań Mateuszowi Tułeckiemu.

Dodałam wysypisko do Posprzatajmy.pl. Co dzieje się dalej? Czy ktoś te informacje przegląda i weryfikuje oraz jak dostarcza do służb, które mogą zrobić z tym porządek?

Mateusz Tułecki <br> fot. Patryk Ogorzałek Mateusz Tułecki
fot. Patryk Ogorzałek


Na razie gromadzimy informacje i dokumentacje nielegalnych wysypisk, równocześnie pracując nad usprawnieniami w serwisie i nowymi funkcjami, w tym wpływających na większą integrację użytkowników wokół głownego celu akcji, czyli walki z nielegalnymi wysypiskami. Drugim krokiem będzie nagłośnienie akcji w mediach, zrobienie szumu wokół kwestii nielegalnych wysypisk. Jak się akcja dalej potoczy? Zobaczymy. Mamy w głowie parę alternatywnych scenariuszy.

Jak zamierzacie wywierać wpływ na samorządy by podjęły odpowiednie działania?

Za rok są wybory samorządowe. Chcemy, żeby szum medialny wokół sprawy, jak i współpraca z największymi potentatami na rynku internetowym i ogólnie mediowym, przyniosła skutek w postaci zajęcia się tą sprawą. Marzy mi się, żeby baza zebrana na serwisie była jednym z czynników wpływających na wybór władz lokalnych, żeby stanowiła element kampanii samorządowej, element dyskusji. Zobaczymy, co się uda zdziałać. Plany są ambitne, zakładające również zmiany w prawie.

Jaki jest model biznesowy serwisu czy nastawiacie się całkowicie na działania pro publico bono?

Jest to akcja wynikająca z potrzeby, zaangażowane są dwa podmioty, zmotywowane do działania. Jednak będziemy poszukiwali partnerów, którzy pomogą sfinansować rozbudowę i rozwój serwisu, poszukujemy również możliwych form dofinansowania projektu ze źródeł zewnętrznych, w tym wspólnotowych.

Dziękuję za rozmowę

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.