Telewizja internetowa - the next big thing? - wywiad z Marcinem Perym

Dlaczego "the next big thing" polskiej sieci będzie telewizja internetowa, jak mierzyć popularność i potencjał tego medium by skuteczniej walczyć o budżety reklamodawców oraz z jakich powodów na ipla nie ma Formuły 1 - rozmiawiamy z Marcinem Perym, prezesem Redefine.

Ponad rok temu powstała spółka Redefine, która m. in. miała za zadanie wprowadzenie formatów telewizyjnych do internetu za pośrednictwem interaktywnej platformy ipla. Na jakim etapie realizacji tego celu jesteście?

Wprowadzanie formatów telewizyjnych do internetu to stały proces, który będzie trwał dotąd, dopóki będą koegzystowały telewizje tradycyjne i internetowe. Obecnie zakończyliśmy pierwszy etap, który polegał na digitalizacji materiałów archiwalnych Telewizji Polsat i przygotowaniu ich do udostępnienia w modelu VOD na platformie ipla. Teraz czeka nas ciekawsze wyzwanie - jak te treści wykorzystać i w jaki, atrakcyjny dla internautów, sposób je zaprezentować. Zdigitalizować materiały i zaprezentować je w formie listy plików VOD jest rzeczą stosunkowo łatwą, o wiele trudniej jest zredagować treści, zaprezentować, obudować, pogrupować w pakiety, wypromować i ostatecznie zaoferować internautom.

"Przenoszenia telewizji do internetu" nie traktujemy jako jednorazowego hasła tylko jako ideę, która przyświecała powołaniu spółki Redefine i której kolejnymi działaniami będziemy nadawać konkretny kształt. Przyznam, że w kilku obszarach rozwijamy się inaczej niż na początku zakładaliśmy (internet cały czas się zmienia stale mnie zaskakując swoją dynamiką), ale kierunek, który wówczas sobie wyznaczyliśmy jest i będzie przez nas utrzymany. A treści, które teraz oferujemy w ipla - w sumie jest to już ponad 12 tys. godzin materiałów - są coraz bardziej popularne i chętnie oglądane przez internautów, o czym świadczą wyniki oglądalności platformy ipla.

Opłaciło się więc ryzyko "zmuszania" internautów do instalowania osobnej aplikacji?

Wiele osób rok temu stukało się w głowę i dawało nam do zrozumienia, że jesteśmy szaleni decydując się na takie rozwiązanie. Oczywiście, że było to ryzykowne posunięcie. Dzisiaj jednak widać, że poszliśmy w dobrym kierunku. Dzięki temu internauci korzystający z ipla, traktują naszą platformę całkiem inaczej niż serwisy WWW. Na ipla spędzają średnio ponad godzinę dziennie, co jest porównywalne z oglądaniem tradycyjnej telewizji przez telewidzów (np. widzowie Polsatu poświęcają dziennie 1:25 na oglądanie Telewizji Polsat, w przypadku TVN wskaźnik ten wynosi 1:35). Na inne polskie serwisy oferujące materiały wideo internauci poświęcają ok. kilku minut dziennie. Ta gigantyczna różnica (godzina - kilka minut) pokazuje, że ipla traktowana jest przez użytkowników jako swoisty własny świat. Tak jak widzowie włączają telewizor i spędzają czas z programami telewizyjnymi, tak internauci włączają ipla i spędzają czas z naszą ofertą.

Taka "inna" telewizja internetowa?

Tak, patrząc na ofertę innych serwisów, ipla to jest "inna" telewizja internetowa. Dla pozostałych telewizyjnych serwisów WWW, zwłaszcza tych które znajdują się w ramach dużych portali, głównym generatorem ruchu są same portale. Na przykład na stronach głównych portali znajdują się linki do poszczególnych materiałów w telewizji internetowej, które przekierowują użytkowników zainteresowanych konkretnym filmem. Użytkownicy takich telewizji internetowych, często nie czują się specjalnie związani z daną marką. My mamy wyraźny oddzielny brand. ipla jest dobrze identyfikowalna przez internautów, którzy wiedzą, że to jest osobny byt całkiem inny niż serwis WWW któregoś z portali. Mamy wyjątkowo lojalnych użytkowników, co jest dla nas przedmiotem ogromnej satysfakcji.

Marcin Pery, Prezes Zarządu Redefine Sp. z o.o.
Ukończył Wydział Cybernetyki w Wojskowej Akademii Technicznej. W latach 1999 - 2002 pracował w zarządach firm teleinformatycznych, a w latach 2002-2007 był Wiceprezesem Zarządu oraz Dyrektorem ds. Strategii i Rozwoju w internetowej firmie badawczej Gemius SA. Od 2008 roku jest Prezesem Zarządu spółki Redefine. Pracuje także naukowo - jest wykładowcą na Wojskowej Akademii Technicznej oraz przygotowuje rozprawę doktorską zatytułowaną "Metody optymalizacji dotarcia do wybranych grup celowych użytkowników Internetu".


Czy te platformy telewizyjne portali są więc dla Was konkurencją?

Jeśli chodzi o konkurowanie o czas internautów - oczywiście tak. Każdy w internecie walczy o uwagę i czas, jaki użytkownicy poświęcają na korzystanie z jego serwisów. Jednakże z punktu widzenia całego rynku - telewizje internetowe są dopiero na początku rozwoju i trudno tu mówić o zaciętej rywalizacji. Obecnie wszystkie internetowe serwisy wideo w porównaniu do telewizji tradycyjnych zabierają niewielki ułamek (dokładnie 1%) czasu jaki widzowie poświęcają na oglądanie programów w telewizjach tradycyjnych. Dzisiaj nie jest więc pora na konkurowanie i wydzieranie sobie tego 1% czasu, tylko doskonały moment na budowanie poważnej oferty, tak aby telewizje internetowe miały wkrótce nie 1% ale 10%.

Kiedy wg Pana może to nastąpić?

Wg mnie "the next big thing" polskiej sieci to będzie właśnie telewizja internetowa. Stawiam tezę, że za 3 lata dziesięciokrotnie wzrośnie czas, jaki użytkownicy poświęcają na oglądanie telewizji internetowych. Wtedy będzie można oczekiwać, że udział czasu telewizji internetowych w ogólnym czasie poświęcanym na oglądanie telewizji tradycyjnych, wynoszący wówczas około 10%, powinien się przełożyć na proporcjonalny udział przychodów w wydatkach reklamowych. Jeżeli obecnie przychody telewizji tradycyjnej wynoszą kilka miliardów złotych, to - zgodnie z moją tezą - już za trzy lata potencjalna pula przychodów do podziału pomiędzy telewizje internetowe warta będzie kilkaset milionów złotych.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.