Zumi: już wkrótce w branży e-commerce (wywiad)

Czy Zumi to jeszcze lokalizator i kto obecnie stanowi dla niego największą konkurencję, jak serwis radzi sobie w okresie spowolnienia gospodarczego oraz jakie nowe usługi udostępni nam w najbliższym czasie - rozmawiamy z <b>Tomaszem Nowakiem</b>, Dyrektorem Operacyjnym Zumi w Grupie Onet.pl.

Miniony rok był intensywnym okresem dla Zumi, w zasadzie w każdym kwartale, o ile nie miesiącu wdrażane były nowe funkcjonalności.

Tomasz Nowak, Dyrektor Operacyjny Zumi w Grupie Onet.pl: Zgadza się. Ten rok poświęciliśmy na inwestycje w utrzymanie innowacyjności oraz wysokiej jakości serwisu, a także wprowadzanie dodatkowych funkcjonalności działających obok tych najważniejszych usług.

Wprowadzone na początku roku raporty KRS pozwalają sprawdzić dane dotyczące firmy bądź osób ją tworzących i są w pewnym sensie elementem "bussines intelligence" mówiącym o wiarygodności potencjalnego usługodawcy lub partnera biznesowego. Wdrożona w czerwcu opcja nieruchomości w jednym miejscu dostarcza internautom kompleksową ofertę uzupełnioną informacjami o lokalizacji obiektu. Wprowadzenie w lipcu zdjęć lotniczych znacznie poprawiło komfort korzystania z serwisu dając możliwość sprawdzenia czy np. poszukiwane mieszkanie znajduje się w ładnej i zielonej okolicy i czy blisko jest do środków komunikacji czy żłobka lub szkoły. W sierpniu daliśmy użytkownikom Ulicę 360 - umożliwiającą wirtualny spacer po centrach 15 miast Polski. To oczywiście nie koniec nowych usług.

Czym jest więc Zumi: lokalizatorem, serwisem ogłoszeniowym czy graczem na rynku yellowpages? Można odnieść wrażenie, że cały czas poszukujecie pomysłu na Zumi oraz jego miejsca w świecie online.

Tomasz Nowak, Dyrektor Operacyjny Zumi w Grupie Onet.plTomasz Nowak, Dyrektor Operacyjny Zumi w Grupie Onet.pl Wszystkie te działania nie zmieniają naszej misji, a nowe funkcjonalności uruchamiane są, by jeszcze lepiej ją realizować. Odpowiadając na pytanie, należałoby zdefiniować co to jest lokalizator. W naszym rozumieniu lokalizator to serwis, który za pomocą map lokalizuje i wskazuje użytkownikom - tak naprawdę nie firmy czy instytucje, ale ich ofertę oraz usługi i produkty. Łączy w sobie funkcję yellowpages - ale jest to podejście bardzo nowatorskie, bo wszystkie obiekty zlokalizowane są na mapie. Jednocześnie Zumi bardzo mocno rozszerza pojęcie lokalizatora, gdyż możemy np. znaleźć w nim informacje o ruchu drogowym oraz dzięki temu dokładnie zaplanować i wygenerować optymalną trasę podróży do miejsca docelowego. Dzisiaj w ramach misji Zumi tj. łączenia kupujących i sprzedających jesteśmy w stanie dawać więcej funkcjonalności i będziemy nadal to robili.

Akurat informacja o ruchu drogowych w Zumi nie działa w czasie rzeczywistym, podczas gdy u konkurencji (Targeo) znaleźć już można usługę działającą w takim trybie.

To właśnie nas różni od Targeo. Dla nas informacja o ruchu drogowym jest usługą dodaną. Gdyby bezpośrednio dotyczyła naszej misji, na pewno byśmy ją wdrożyli. Obecnie tego nie planujemy.

Jak z perspektywy kilku miesięcy ocenia Pan debiut Zumi w ogłoszeniowej branży nieruchomości?

Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Zlokalizowanie na mapie poszukiwanej nieruchomości, wzbogacone szczegółowymi zdjęciami lotniczymi sprawia, że internauta dokładnie może poznać okolicę i infrastrukturę wokół interesującego go obiektu. Oczywiście ma do dyspozycji wszystkie standardowe informacje dotyczące nieruchomości, które dostarczają nasi partnerzy m. in. dokładny opis oraz galerię zdjęć. Dodatkowo poprzez proste przesunięcie mapą użytkownik może na bieżąco, dzień po dniu, monitorować interesujący go region sprawdzając czy nie pojawiają się nowe ogłoszenia. Nie bez znaczenia jest też wielkość naszej oferty - liczba ogłoszeń dostępnych za pośrednictwem Zumi waha się w granicach 1,5 - 2 mln. Ta funkcja nie jest podpięta w osobnym węźle, ale biorąc pod uwagę fakt, że my tylko agregujemy ogłoszenia partnerów, szacujemy, że po kilku miesiącach mamy dodatkowo ponad 100 tys. real users i ponad 1,5 mln odsłon.

Kto jest obecnie największą konkurencją dla Zumi na rynku?

To zależy z jakiej perspektywy na to spojrzymy. Jeśli patrzymy na serwis - co prezentuje i o jakiego użytkownika zabiega, to firmy yellowpages nie są dla nas wielką konkurencją. Wystarczy spojrzeć na ranking Megapanelu - zarówno Panorama Firm jak i pkt.pl zatrzymały się na liczbie 3,5 mln (pf.pl) i 2,7 mln (pkt.pl) użytkowników i nie notują specjalnie wielkiego wzrostu używalności. Poza tym firmy te - tak nam się wydaje - cały czas skupiają się przede wszystkim na walce o pozycję lidera w świecie tradycyjnych, papierowych książek yellowpages, a internet jest dla nich dodatkiem do corowej działalności offline. Tak więc największą konkurencją są dla nas mapy Google, które - tak jak Zumi - łączą w sobie funkcjonalność mapową z informacjami o firmach.

Ale to właśnie firma pkt.pl jako pierwsza uruchomiła "polskie street view". Można odnieść wrażenie,że to był wyścig?

Nie wydaje mi się, że to był wyścig. To raczej pewien trend w branży lokalizacyjnej i yellowpages. Obserwujemy przejście od statycznej informacji opartej na dwuwymiarowych mapach i zdjęciach satelitarnych lub lotniczych do specyficznego trzeciego wymiaru. Być może, kwestią kilku lat jest transfer całego naszego biznesu do właśnie takiego trzeciego wymiaru i do dostarczania trójwymiarowej informacji o firmach i jej usługach oraz produktach. Przewagą naszej Ulicy 360 nad Wirtualnym Spacerem od pkt.pl - mimo, iż nie są to całe miasta, ale głównie ich centra - jest ich liczba. Obecnie Ulica 360 działa w 15 większych miastach Polski, obejmuje ponad 200 km ulic i oferuje dodatkowo ponad 2000 niekomercyjnych panoram wnętrz kościołów, muzeów i innych ciekawych obiektów.

Jeśli zaś chodzi o pozyskiwanie reklamodawców to typowe firmy yellowpages są dla Was sporą konkurencją.

Tak, ale muszę przyznać, że rok do roku notujemy 30 proc. wzrost liczby firm, które decydują się na reklamę w Zumi. Również w tym roku, co wobec panującego spowolnienia gospodarczego, jest bardzo dobrym wynikiem. Dodatkowo obecnie mamy większe niż zakładaliśmy utrzymanie klientów zeszłorocznych - ponad 70% z nich przedłuża umowę z Zumi, a około 20% powiększa swoje wydatki, dokupując kolejne elementy reklamowe z naszej oferty. Co więcej, mimo niepewnej sytuacji rynkowej, kilka miesięcy temu podjęliśmy decyzję o znacznym rozbudowaniu lokalnych struktur sprzedaży, gdzie do tej pory pracowało kilkadziesiąt osób. Nasi handlowcy mogą ponadto zaproponować unikalną ofertę reklamodawcom - oprócz usługi typowo lokalizacyjnej, można skorzystać z wideo wizytówki, być obecnym w wirtualnych wycieczkach czy Ulicy 360, a nawet wykupić spot telewizyjny w TVN Warszawa.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.