adRakieta czyli mariaż z zasięgiem

"Za adRakietą faktycznie stoi ładna liczba - ponad 16 mln. Mimo wszystko jest to rodzaj gry psychologicznej właśnie na liczby. Są duzi gracze na rynku, ale adRakieta ma o te kilkanaście punktów procentowych zasięgu więcej" - rozmowa z Anną Kaczmarską z IDMnet i Michałem Brańskim z o2 o nowym, wspólnym produkcie - adRakieta.

Dlaczego powstała adRakieta?

Michał Brański: Nikt do tej pory nie zagwarantował reklamodawcy, że da mu produkt bez "waste’u". Chodzi mi o stratę wynikającą z kupowania jednego użytkownika wielokrotnie. Gdy reklamodawca kupuje wiele produktów zasięgowych występują istotne współoglądalności, nawet sięgające 70%. Nie może on praktycznie w tej chwili sprawdzić, w jakim stopniu te zasięgi docierają do użytkownika, a w jakiej części budżet jest marnowany. Dla mnie to jest najmocniejsza przesłanka do powstania adRakiety. W jednym miejscu można kupić cały internet.

Anna Kaczmarska: Minimalizacja kosztów i optymalizacja zasięgu, dotarcia. To jest chyba podstawowy argument. A drugi to pokazanie ludziom, że internet to bardzo silne medium. Medium masowe. Za jego pośrednictwem można przecież dotrzeć do milionów i zrobić kampanię o zasięgu dobrej kampanii telewizyjnej.

MB: Za adRakietą faktycznie stoi ładna liczba - ponad 16 mln. Mimo wszystko jest to rodzaj gry psychologicznej właśnie na liczby. Są duzi gracze na rynku, ale adRakieta ma o te kilkanaście punktów procentowych zasięgu więcej.

Anna Kaczmarska, Dyrektor Zarządzająca IDMnet. Wcześniej dyrektor handlowy. Anna Kaczmarska z branżą reklamową związana jest od 1999 roku.


Michał Brański, współzałożyciel i członek zarządu o2.pl Sp. z o.o., podlegają mu redakcje oraz serwisy społecznościowe portalu o2.pl. Aktywny również jako poszukiwacz ciekawych pomysłów i spółek na polskim rynku - obiektów inwestycji.


Więc jest to dla was szczęśliwy układ.

AK: To nie jest przypadkowe, że to właśnie IDMnet współpracuje z o2.pl. Analizowaliśmy, jaki zasięg moglibyśmy osiągnąć z innymi podmiotami i największy uzyskaliśmy właśnie z o2.pl.

Czy portal nie może już istnieć oddzielnie? Czy sieć nie może już istnieć oddzielnie? Konieczne są takie małżeństwa?

AK: Nasza oferta nie jest odpowiedzią na kryzys. IDMnet i o2.pl doskonale sobie radzą samodzielnie. To małżeństwo podyktowane jest konkretnym przesłaniem, konkretnym produktem, o czym rozmawialiśmy już przy pierwszym pytaniu. Pokazuje to tylko, że można się na rynku dogadać, mimo że zawsze sieci i portale były w opozycji. Możemy się dogadać w dobrym celu, żeby pokazać rynkowi że mamy fajny produkt i pozycjonować internet jako naprawdę bardzo silne medium. To jest w interesie nas wszystkich, nie tylko o2 i IDMnetu, ale też Adnetu, ARBO itd.

MB: Pojawiają się takie komentarze, że adRakieta powstaje, bo w o2 i IDMnecie dzieje się źle. To właśnie przykład tego, jak adRakieta zabolała rynek, szczególnie spóźnione działania z pewnym projektem sieci. Dla mnie to połączenie potencjałów wynika z dobrego stanu spółek. Nie boimy się, że działania te nas w jakiś sposób skanibalizują. Prowadzimy zrównoważony biznes, notujemy pozytywny wynik za pierwsze 9 miesięcy, nie przejedliśmy też tego, co wypracowaliśmy w poprzednich 9 latach. Na Zachodzie standardem jest, że jedna witryna jest często u dwudziestu brokerów. U dwudziestu. Dosłownie. Na rynku amerykańskim jest około 400 sieci reklamowych, z których niektóre się specjalizują, inne nie. Witryny sprzedają swoją powierzchnię na wielu różnych rynkach. Dlatego adRakieta to naturalne dla nas rozwinięcie.

Wspomnianym przez Pana pogłoskom o słabej kondycji finansowej o2 oraz, że małżeństwo z IDMnet to wynik tego, że stoicie pod ścianą pomagała w pewnym sensie również Pana opinia przedstawiona na konferencji 2k9. Sam Pan skrytykował sieci reklamowe, jako mniej efektywne miejsce do umieszczania reklamy.

MB: Ania podeszła do mnie zaraz po prezentacji i pamiętam, że trochę się wtedy spieraliśmy. Będę się trzymał tego, że portal jest najlepszym miejscem, jeżeli chcesz zrobić np. akcję specjalną lub kupić wyraźnie tematyczną lub kontekstową kampanię.

AK: I tutaj mamy odmienne zdanie :) Sieci reklamowe to bardzo dobre miejsce na realizowanie projektów specjalnych, poprzez różnorodność witryn i bardzo dobre targetowanie grup celowych.

MB: To właśnie pokazuje, że nie musimy się zawsze zgadzać, ale jeżeli chodzi o zasięg, to portal nigdy bez sieci nie osiągnie zasięgu całego internetu. Teraz jest to możliwe, zwłaszcza że umieściliśmy w tej ofercie swoje najlepsze formy reklamowe. Bo to nie jest tak, że wymyśliliśmy na siłę dla adRakiety nowy format reklamowy, który tam pokątnie będzie sobie latać. Możemy na całym tym zasięgu emitować wideo i duże formaty.

Stworzyliście adRakietę, ale konkurencja w postaci ARBO i Ad.net nie śpi i zapowiada start e-drapacza. Zdaje się, że IDMnet też miał przystąpić do tego projektu.

AK: To jest dobre słowo: "miał". Powiedzmy to głośno, IDMnet nie został do tych rozmów zaproszony. Dwie sieci dogadywały się samodzielnie. Tak naprawdę to przypadkowo dowiedzieliśmy się o tym produkcie. Rozmawialiśmy wstępnie z CR Media, żeby potwierdzić tę informację. Mając już w planach projekt z Michałem, czyli Grupą o2, dostaliśmy (nawet nie wiem czy oficjalne) zaproszenie do rozmów. Nie znaliśmy szczegółów, projekt był już w trakcie testów na serwisach obu sieci i nie weszliśmy w te rozmowy, bo widzieliśmy większy potencjał we współpracy z grupą o2.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.