Internet remontowany na siłę przez MSWiA

Czy Internet potrzebuje programowanego politycznie rewolucyjnego przejścia do IPv6, na wzór działań wprowadzonych przez rządy w procesie cyfryzacji mediów? Można mieć wątpliwości, skoro inercja rynku jest tak wyraźna, ale skoro przyszłością Internetu zajęli się policjanci i strażacy, to być może rynek będzie zmuszony przyśpieszyć...

W ubiegłym tygodniu do MSWiA zaproszono kilku operatorów telekomunikacyjnych, aby - przy udziale przedstawicieli podległych służb siłowych: Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej i Biura Ochrony Rządu - porozmawiać na temat wdrażania w Polsce protokołu internetowego IPv6. Sami zapraszający musieli poczuć pewną egzotykę tej tematyki w tym miejscu, ponieważ komunikat prasowy już w pierwszym zdaniu podkreśla, że Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji ma pełnić w tej sprawie wiodącą rolę na podstawie decyzji Prezesa Rady Ministrów. Tymczasem za techniczną standaryzację w telekomunikacji odpowiada formalnie Minister Infrastruktury, korzystając również z kompetencji regulacyjnych i zaplecza technicznego Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Można by się zastanawiać, czy nie dokonuje się w sprawach polityki telekomunikacyjnej w rządzie przewrót kompetencyjny, chociaż wykorzystanie Policji i Państwowej Straży Pożarnej do rozwiązywania problemów na rynku, to być może dla niektórych perspektywa kusząca.
Podobne spotkanie, czy też raczej debata odbyła się w UKE w marcu br. Wówczas Minister Infrastruktury miał okazję prezentować polskie stanowisko w sprawie IPv6 w Komisji Europejskiej. Jednak przedstawiciele regulatora nie znaleźli się na spotkaniu organizowanym w MSWiA. Można by się zatem zastanawiać, czy nie dokonuje się w sprawach polityki telekomunikacyjnej w rządzie przewrót kompetencyjny, chociaż wykorzystanie Policji i Państwowej Straży Pożarnej do rozwiązywania problemów na rynku, to być może dla niektórych perspektywa kusząca.

Zagospodarowanie tematu

Resort odpowiedzialny za informatyzację polskiej administracji zwrócił uwagę na problem wdrażania IPv6, najprawdopodobniej ze względu na to, że należy on do tematów określonych w polityce Komisji Europejskiej jako ważne. W maju 2008 r. KE - pod wyraźnym wpływem nadchodzącej wówczas prezydencji francuskiej - opublikowała plan działań dotyczący wdrażania IPv6 w Europie. Wątek francuski jest w tej sprawie o tyle istotny, że prezydent Nicolas Sarkozy przed objęciem urzędu zajmował się promowaniem rozwiązań, które uniezależnią sektor technologii ITC od dominacji amerykańskiej i nadal traktuje te kwestie osobiście. O ile jednak Europa wciąż się zastanawia i dyskutuje, to amerykański rząd i armia zaczęły już konsekwentnie zamawiać systemy sieciowe oparte o IPv6.

Stan alarmowy u polityków wywołało spostrzeżenie, że pula adresów w stosowanej od 13 lat wersji protokołu IPv4 wyczerpuje się, bo proste wyliczenie pokazuje, że zamyka się liczbą ok. 4 mld. Jeżeli zatem mają się spełnić wizje totalnego usieciowienia społeczeństwa informacyjnego, to uzasadnione jest wprowadzenie nowego protokołu, który radykalnie poszerzy możliwość adresowania, czyli identyfikowania wszelkich podłączonych urządzeń.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.