IAI-Shop: jest dobrze w polskim e-commerce
Bożena Jaskowska | 2009-09-11 08:44:14
Kryzys finansowy jest łagodny dla polskiej branży e-commerce. Sklepy internetowe odnotowały obroty o 32% wyższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego - wynika z raportu "E-COMMERCE. Pierwsze półrocze 2008/2009" opracowanego przez IAI-Shop.com.
Firma IAI S.A na podstawie realnych danych, pochodzących z baz danych sklepów internetowych korzystających z IAI-Shop.com opracowała raport podsumowujący pierwsze półrocze 2009 roku w e-commerce. Do badania wytypowano te sklepy, które prowadziły aktywną, nieprzerwaną sprzedaż od stycznia 2008 do czerwca 2009.
Okazuje się, że dla 70% badanych firm sprzedających w internecie za pośrednictwem platformy IAI-Shop, pierwsze półrocze 2009 roku było lepsze niż analogiczny okres w 2008. Jednak tylko 27% badanych firm odnotowało lepsze wyniki w drugim kwartale 2009 roku niż w pierwszym. Z raportu wynika, że w pierwszym półroczu przychody badanych sklepów internetowych były o 32,11% wyższe niż w 12 miesięcy wcześniej. Wyraźnie widać jednak różnicę pomiędzy kwartałami - pierwszy kwartał w 2009 był o 57,63% lepszy niż 2008, a drugi kwartał 2009 o 11,96%.

Dane uzykane przez IAI mówią o 54% wzroście mediany przychodów w pierwszym półroczu 2009 roku względem 1 półrocza 2008 roku. Wg mediany - połowa sklepów internetowych w pierwszym półroczu 2009 roku wygenerowała przychody na poziomie 163543,61 złotych wobec 106228,25 złotych w 2008 roku. Jeśli chodzi o średnią przychodów - to wzrosła ona o 32%. To znaczy, że zmieniła się struktura rynku i więcej jest firm osiągających lepsze wyniki - wyjaśniają autorzy raportu. Mimo to, tak duża różnica pomiędzy średnią i medianą pokazuje, że rozkład przychodów sklepów internetowych jest bardzo asymetryczny. Jest bardzo dużo małych sklepów z małymi przychodami i kilka olbrzymich z bardzo wysokimi przychodami. Kierunek zmian
wyraźnie wskazuje na konsolidację rynku.
Z raportu wynika także, że wzrosła średnia wartość zamówienia, co tłumaczone jest inflacją i ogólnym podniesieniem poziomu cen, polityką marketingową sklepów oraz wzrostem zaufania klientów. W pierwszym kwartale 2009 r. średnia wartość zamówienia wyniosła 228,76 zł (rok wcześniej 181,37z ł), a w kwartale drugim - 223,02 zł (rok wcześniej 208,66 zł) - w sumie odnotowano 15,5% wzrost. Niewiele zmieniły się ilości zamawianych towarów, co oznacza że klienci zaczęli kupować droższe produkty. Okazuje się także, że sklepy powiększyły swój asortyment o 64% w porównaniu do roku ubiegłego. Te czynniki wpłynęły na wzrost średniego czasu realizacji zamówienia, który w 1 kwartale 2009 wyniósł 7, a w drugim 6 dni (mediana pokazuje, że połowa zamówień realizowana jest w czasie krótszym niż cztery dni).
Autorzy raportu zwracają uwagę na nierentowność sprzedaży na aukcjach. Wg uzyskanych danych średnia wartość zamówienia z aukcji jest kilkukrotnie niższa niż zamówienia składanego w sklepie. Ujmując to krótko, ale dosadnie na aukcjach dobrze sprzedaje się drobnica. Koszt obsługi zamówienia i wysyłki towaru jest taki sam przy drobnych towarach jak i większych zamówieniach. Takie zamówienia są po prostu mniej rentowne. Jeżeli do tego bilansu dołożymy wysokie prowizje, jakie sklep musi odprowadzać za zrealizowane aukcje, będziemy mieli pełny obraz dlaczego sklepy wycofują się z aukcji internetowych - piszą analitycy IAI.

Należy stwierdzić, że prognozy z początku kryzysu mówiące o dobrych perspektywach dla e-handlu się sprawdziły. Oczywiście widać spowolnienie, jednak nie można mówić o kryzysie lub recesji - podsumowują wyniki raportu analitycy IAI. Sam fakt gorszego roku może być dla polskiego e-commerce bardzo oczyszczający. Na pewno silniejsze z niego wyjdą sklepy, które inwestowały w ofertę, swoje strony internetowe oraz relacje z klientami. Koncentracja rynku po kryzysie będzie dobra dla wszystkich zainteresowanych tą branżą: sprzedawców i handlujących. Wg autorów badania polski e-handel stoi teraz przed problemem zdobycia większej liczby lojalnych klientów, a także zwiększenia wydajności i tempa realizowania zamówień.
Źródło: IAI S.A.
Okazuje się, że dla 70% badanych firm sprzedających w internecie za pośrednictwem platformy IAI-Shop, pierwsze półrocze 2009 roku było lepsze niż analogiczny okres w 2008. Jednak tylko 27% badanych firm odnotowało lepsze wyniki w drugim kwartale 2009 roku niż w pierwszym. Z raportu wynika, że w pierwszym półroczu przychody badanych sklepów internetowych były o 32,11% wyższe niż w 12 miesięcy wcześniej. Wyraźnie widać jednak różnicę pomiędzy kwartałami - pierwszy kwartał w 2009 był o 57,63% lepszy niż 2008, a drugi kwartał 2009 o 11,96%.
Dane uzykane przez IAI mówią o 54% wzroście mediany przychodów w pierwszym półroczu 2009 roku względem 1 półrocza 2008 roku. Wg mediany - połowa sklepów internetowych w pierwszym półroczu 2009 roku wygenerowała przychody na poziomie 163543,61 złotych wobec 106228,25 złotych w 2008 roku. Jeśli chodzi o średnią przychodów - to wzrosła ona o 32%. To znaczy, że zmieniła się struktura rynku i więcej jest firm osiągających lepsze wyniki - wyjaśniają autorzy raportu. Mimo to, tak duża różnica pomiędzy średnią i medianą pokazuje, że rozkład przychodów sklepów internetowych jest bardzo asymetryczny. Jest bardzo dużo małych sklepów z małymi przychodami i kilka olbrzymich z bardzo wysokimi przychodami. Kierunek zmian
wyraźnie wskazuje na konsolidację rynku.
Z raportu wynika także, że wzrosła średnia wartość zamówienia, co tłumaczone jest inflacją i ogólnym podniesieniem poziomu cen, polityką marketingową sklepów oraz wzrostem zaufania klientów. W pierwszym kwartale 2009 r. średnia wartość zamówienia wyniosła 228,76 zł (rok wcześniej 181,37z ł), a w kwartale drugim - 223,02 zł (rok wcześniej 208,66 zł) - w sumie odnotowano 15,5% wzrost. Niewiele zmieniły się ilości zamawianych towarów, co oznacza że klienci zaczęli kupować droższe produkty. Okazuje się także, że sklepy powiększyły swój asortyment o 64% w porównaniu do roku ubiegłego. Te czynniki wpłynęły na wzrost średniego czasu realizacji zamówienia, który w 1 kwartale 2009 wyniósł 7, a w drugim 6 dni (mediana pokazuje, że połowa zamówień realizowana jest w czasie krótszym niż cztery dni).
Autorzy raportu zwracają uwagę na nierentowność sprzedaży na aukcjach. Wg uzyskanych danych średnia wartość zamówienia z aukcji jest kilkukrotnie niższa niż zamówienia składanego w sklepie. Ujmując to krótko, ale dosadnie na aukcjach dobrze sprzedaje się drobnica. Koszt obsługi zamówienia i wysyłki towaru jest taki sam przy drobnych towarach jak i większych zamówieniach. Takie zamówienia są po prostu mniej rentowne. Jeżeli do tego bilansu dołożymy wysokie prowizje, jakie sklep musi odprowadzać za zrealizowane aukcje, będziemy mieli pełny obraz dlaczego sklepy wycofują się z aukcji internetowych - piszą analitycy IAI.
Należy stwierdzić, że prognozy z początku kryzysu mówiące o dobrych perspektywach dla e-handlu się sprawdziły. Oczywiście widać spowolnienie, jednak nie można mówić o kryzysie lub recesji - podsumowują wyniki raportu analitycy IAI. Sam fakt gorszego roku może być dla polskiego e-commerce bardzo oczyszczający. Na pewno silniejsze z niego wyjdą sklepy, które inwestowały w ofertę, swoje strony internetowe oraz relacje z klientami. Koncentracja rynku po kryzysie będzie dobra dla wszystkich zainteresowanych tą branżą: sprzedawców i handlujących. Wg autorów badania polski e-handel stoi teraz przed problemem zdobycia większej liczby lojalnych klientów, a także zwiększenia wydajności i tempa realizowania zamówień.
Źródło: IAI S.A.
Kompleksowa analiza polskiego rynku e-commerce w okresie spowolnienia gospodarczego, a także premiera raportu "E-commerce 2009" opracowanego przez Internet Standard odbędzie się podczas konferencji <b>"e-commerceStandard 2009. Strategie na kryzys"</b>, na którą zapraszamy w dniach 17-18 września 2009 r.
Szczegóły konferencji dostępne są na stronie konferencji
Szczegóły konferencji dostępne są na stronie konferencji
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (3)
Aż się dziwie redakcji ze publikuje takie PR-owe notki bez cienia zastanowienia się. 500 sklepów w dodatku niszowych to jakiś odsetek handlujących w internecie (kilka tysięcy sklepów online i kilkadziesiąt tysięcy sprzedających na Allegro) i jak można stawiać taki tytuł ze Polski ecommerce ma się dobrze? Dlaczego nikt w redakcji nie przeczyta tego co przekleja do publikacji?
Takie opracowania w ogóle nie maja prawa być traktowane jako obraz rynku.
Allegro ma dynamikę 16% a duże sklepy planują zeby osiągnąć wynik zeszloroczny lub mieć po 10-15%. To jest obraz rynku!!! Dlaczego nikt z redakcji nie zadał sobie trudu zestawienia takich danych i weryfikacji tekstu z IAI. Shame!
Właściciel firmy, która przygotowywała ten raport - bardzo nie lubi się z Allegro. Daje się to jawnie odczuć w większości publicznych jego wystąpień - niestety również "niby raporty" - są podszyte tą nienawiścią (rywalizacją)... Bez obrazy ale troszeczkę słomą z butów to zajeżdża jeżeli uczestnik rynku - robi jego analizę i jawnie pluje w konkurencję ;)
reklama
Polecane
Prezentujemy raport eCommerce 2011
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
To piąta edycja naszego raportu. Prezentujemy w nim wyniki naszego - przeprowadzanego do trzech lat - badania polskich sklepów internetowych. W tym roku publikujemy także wyniki innego projektu - zebranych przez Sare opinii użytkowników poczty...
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88