Grono.net w stanie upadłości?

Aleksander Kierski, jeden z wierzycieli serwisu, złożył wniosek o upadłość Grono.net - pisze dzisiejsza "Gazeta Wyborcza". W poniedziałek zapaść ma decyzja: sąd albo ogłosi likwidację Grona, albo oddali wniosek o upadłość lub odroczy termin. AKTUALIZACJA: Sąd oddalił wniosek.

Sporo się działo ostatnio wokół serwisu uznawanego za pierwszy prawdziwy społecznościowy projekt w polskim internecie. Wielu zmianom i innowacjom (m. in. wprowadzenie wewnętrznego komunikatora i kanałów RSS oraz reklamy kontekstowej, udostępnienie platformy API, zatrudnienie nowej agencji odpowiedzialnej za PR, a przede wszystkim "facebookowy" redesign serwisu, który spotkał się z dosyć sporym oporem wśród użytkowników) nie towarzyszył jednak wzrost liczby użytkowników i generowanie zysków. Dodatkowo cały czas istniały, a nawet zaostrzały się spory na linii: niektórzy udziałowcy (m. in. Piotr Wilam oraz firma Intel Capital) a Zarząd Spółki z prezesem Robertem Rogacewiczem.

"Gazeta Wyborcza" informuje, że wniosek o upadłość Grona został złożony w lipcu 2009 r. przez jednego z wierzycieli Spółki, Aleksandra Kierskiego. W jego przypadku chodzi o kwotę ok. 800 tys. zł (za niespłacone pożyczki i zaległości z tytułu czynszu i najmu), acz podkreśla się, że wszystkie wierzytelności Grona wynoszą ponad 1,5 mln zł.

Nieznana jest obecna sytuacja finansowa Grona, acz nie jest tajemnicą, że od trzech lat spółka nie przynosi zysków. W roku 2006 r. strata netto wyniosła 175 tys. zł (przy przychodach 905 tys. zł). Rok później wyniki były jeszcze gorsze. Do listopada 2007 r. (wówczas Grono było spółką z ograniczoną odpowiedzialnością) strata wyniosła 4,2 mln zł przy przychodach 2,5 mln zł. Od listopada do końca 2007 r. Grono (już jako spółka akcyjna) zanotowało 1 mln zł straty. Jeśli chodzi o rok 2008 r. to firma nie złożyła jeszcze sprawozdania finansowego za ten rok, lub jest ono niedostępne.

Jak podaje "Wyborcza" udziałowcy w sumie zainwestowali w serwis 10 mln zł. Piotr Wilam - 3 mln, a pozostałą część fundusz Intel Capital.

Zainwestowane pieniądze zostały przepalone, spółka generuje straty i doszła do takiego stanu, że nie jest w stanie spłacać swoich należności - mówi cytowany przez "Wyborczą" Piotr Wilam, były prezes Onetu, obecnie posiadacz 27% udziałów w Spółce. - Konieczna jest zmiana zarządu. Wilam twierdzi, że chciałby ratować spółkę podwyższeniem kapitału, ale na to nie godzi się obecny zarząd.

Serwis Grono.net powstał w lutym 2004 i po dwóch latach działalności odwiedzało go już 800 tys. użytkowników. Rekordy popularności (rzędu 1,5 mln internautów) święcił przed naszo-klasowym boomem, a o jego popularności i specyficznej elitarności zdecydował niestandardowy sposób gromadzenia użytkowników - aby zostać "gronowiczem" trzeba było zostać zaproszonym przez innego usera, który niejako gwarantował za nową osobę i wprawadzał ją w tajniki korzystania z serwisu. W 2007 fundusz inwestycyjny Intel Capital przejął kilkanaście procent udziałów w serwisie i wydawało się, że Grono wkroczy na nowe tory rozwoju, wtedy również spółka zmieniła formę prawną na S.A. Pojawiła się jednak nasza-klasa.pl oraz setki innych społecznościówek oferujących atrakcyjniejszą formę spędzania czasu niż Grono...

Wg informacji "Wyborczej" Robert Rogacewicz, obecny Prezes Grona i Wojciech Sobczuk, współzałożyciel serwisu, będący właścicielami zarejestrowanej na Cyprze spółki Dreamweb Holdings Limited (posiadającej 55% udziałów w Gronie) od dwóch lat szukali inwestora do Grona. W 2008 r. wycenili serwis na 100 mln zł, na początku 2009 r. obniżyli tę kwotę do 60 mln zł.

Trudno spekulować czy złożony wniosek o upadłość jest efektem faktycznie kiepskiej sytuacji finansowej Spółki czy "tylko" narzędziem walki pomiędzy udziałowcami a zarządem Grona (w czerwcu Piotr Wilam oraz przedstawiciel Intel Capital nie chcieli udzielić absolutorium Robertowi Rogacewiczowi).

W poniedziałek sąd ma podjąć dezycję - albo ogłosi likwidację Grona, albo oddali wniosek o upadłość lub odroczy termin.

AKTUALIZACJA

Sąd oddalił wniosek o upadłość Grono.net uzasadniając wyrok tym, że wszyscy wierzyciele zostali spłaceni.

Źródło: http://wyborcza.pl

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.