Test Google Caffeine: Spam i SEO do kosza. Co jeszcze?

xray hand

Personalizacja wyników wyszukiwania, wyeliminowanie treści spamowych, zwiększenie zasięgu i dokładności botów przeszukujących strony internetowe oraz wreszcie - renesans w segmencie SEO - wnioski z pierwszych testów Google Caffeine są obiecujące. Quo Vadis, Google? Publiczny sandbox Caffeine daje nam pewne wskazówki do odpowiedzi.

Google umożliwiło wczoraj przetestowanie nowego silnika swojej wyszukiwarki - Caffeine. Matt Cutts, inżynier oprogramowania w Google, oznajmił przy tym, że nowa wersja działa szybciej i wyświetla więcej wyników od pierwowzoru. Jakie jeszcze tajemnice kryje Caffeine?

Czym jest Google Caffeine?

Google Caffeine to odświeżona wersja silnika wyszukiwania Google. Implementacja finalnej wersji Caffeine nie powinna przynieść żadnych zmian wizualnych dla internautów - projekt dotyczy bowiem "wnętrza" silnika. Możliwości wyszukiwarki można sprawdzić na stronie www2.sandbox.google.com. Witryna działa wyłącznie w wersji standardowej i jeszcze nie jest dostępna dla urządzeń mobilnych. Wiadomo, że projekt będzie w najbliższych miesiącach dopracowywany. Wszyscy, którzy chcą pomóc w jego rozwoju, mogą zrobić to poprzez stronę deweloperów.

Postanowiliśmy przeprowadzić szybki test nowej wersji silnika wyszukiwarki i sprawdzić, w jakim kierunku zmierza Google.

Szybkość i zasięg

Test szybkości Caffeine postanowiliśmy przeprowadzić na pięciu hasłach o zróżnicowanym poziomie trudności i z różnych dziedzin. Były to kolejno słowa: kot (bardzo popularne), doda (popularne), torrent (popularne), pc world (średnio popularne) oraz dezoksyrybonukleina (absolutnie niszowe).

Wyniki dla wyszukiwania PL (Zasięg/Szybkość)

Google.pl / Caffeine

kot: 5,800,000 w 0,11 sek. // 6,410,000 w 0.07 sek.

doda: 3,120,000 w 0,22 sek. // 4,210,000 w 0.09 sek.

torrent: 2,340,000 w 0,09 sek. // 2,710,000 w 0.07 sek.

Pc world: 1,630,000 w 0,08 sek. // 1,770,000 w 0.07 sek.

Dezoksyrybonukleina: 519 w 0,25 sek. // 524 w 0.10 sek.

Widać, że nowy silnik Google jest faktycznie szybszy i prezentuje więcej wyników wyszukiwania od poprzednika. Warto dodać, że sprawdzając wiele innych wyrazów bardzo często zdarzało się, że Google Caffeine notowało po pierwszym kliknięciu nieco gorsze wyniki od starszej wersji. Po kolejnych kliknięciach silnik wyszukiwał jednak te same wyrazy znacznie szybciej.

Szukamy osób

Wydaje się, ze Google Caffeine będzie dostarczało nam jeszcze więcej informacji o osobach. Po wpisaniu hasła "Łukasz Bigo" w google.pl otrzymaliśmy na pierwszej i najważniejszej stronie wyników wyszukiwania wyniki z serwisów Twitter, Blip, GoldenLine i Facebook. Sandbox wyświetlił natomiast linki do profilów na Twitterze, Facebooku, Blipie i Naszej-klasie. Największą różnicę widać natomiast w liczbie wyświetlonych wyników - 47,100 w starej wersji w stosunku do 110 tysięcy w Google Caffeine.

Ciekawostką jest fakt, że sandbox nie wyświetla na głównej stronie obrazków. Materiały wideo zostały natomiast przesunięte na górę strony. Nie wiadomo czy są to zmiany wprowadzone do wyszukiwarki na stałe.

Spam i viagra

Relacje pomiędzy Google Caffeine a spamem tymczasowo ograniczyliśmy do sprawdzenia hasła "viagra" w wynikach wyszukiwania obu wersji silnika. Dlaczego lek na impotencję? Z badań Panda Security, Symanteca i wielu innych firm zajmujących się bezpieczeństwem w Sieci wynika rokrocznie, że hasła związane z lekami i seksem są najczęściej występującymi w wiadomościach spamowych. Viagra wydaje się być idealnym hasłem do testu.

W pierwotnym google po wpisaniu hasła "viagra" i wyszukiwaniu w zasobach Internetu użytkownik trafi na 8 sklepów oferujących lek w sprzedaży, link do Wikipedii oraz dwa materiały wideo na dole strony. Sandbox prezentuje ciekawsze wyniki: mamy tutaj tylko 7 linków prowadzących bezpośrednio do stron sprzedających medykament. Oprócz tego Caffeine wyświetla link do Wikipedii, oficjalnej strony viagra.com oraz artykułu na temat leku w serwisie drugs.com. Materiały wideo, choć te same co w pierwotnej wersji, umieszczone są na górze strony z wynikami wyszukiwania.

Wyniki dotyczą wyszukiwania przez google.pl. W google.com Sandbox nie daje zbyt wielkiej ochrony przed setkami reklam sklepów, które dominują wynikach wyszukiwania.

Co ciekawe, po wpisaniu hasła "apteka" czy "bank", nowy silnik Google wyświetla mniej wyników od poprzedniego. Seth H. Weintraub z amerykańskiego magazynu Computerworld sugeruje, że może być to efekt zastosowania lepszych filtrów odrzucających fałszywe strony internetowe.

SEO do kosza?

Wiele wskazuje na to, że wprowadzenie nowego silnika Google spowoduje spore poruszenie wśród specjalistów od pozycjonowania i marketingu wyszukiwarkach. Już teraz wielu użytkowników zauważa, że sandbox zmienia pozycję witryn czy blogów.

Prosty przykład otrzymujemy po wpisaniu w google.pl oraz sandboksa hasła "bank". W wynikach wyszukiwania widać bardzo poważne zmiany w pozycjonowaniu stron przez oba silniki, np. strona Alior Bank (aliorbank.pl) spada z trzeciej pozycji w Google na trzecią stronę wyników.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.