Reklama pop-up znowu na celowniku UOKiK?
Bożena Jaskowska | 2009-08-11 13:44:16
Problem reklam pop-up i uciekających przed kursorem krzyżyków powrócił wraz z dzisiejszą publikacją w "Rzeczpospolitej". Wg dziennika UOKiK zarchiwizował kilka rodzajów reklam, które mogą być przez użytkowników odbierane jako uciążliwe, i analizuje, czy są zgodne z przepisami.
O zainteresowaniu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów tematem złośliwej i irytującej internautów reklamy pop-up, w której celowo utrudniono sposób zamknięcia pisaliśmy pod koniec ubiegłego roku. UOKiK postawił wówczas tezę, że reklamy, w których pole krzyżyka jest nieaktywne bądź ucieka przed kursorem, oraz takie, które w ogóle nieposiada pola zamknięcia lub z zamknięciem pojawiającym się dopiero po kilkunastu sekundach odtwarzania są niezgodne z prawem, a podmiotom, które takie reklamy zlecają grozić mogą wysokie kary.
Wydawało się jednak, że interwencja Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska oraz podjęte przez Jarosława Sobolewskiego rozmowy z przedstawicielami UOKiK zakończyły temat i wyjaśniły kwestie, że tego typu reklamy stanowią marginalne zjawisko w sieci i wówczas są efektem niewiedzy bądź niechlujstwa wykonawców, a nie celowym działaniem reklamodawców. Pojawiła się też wówczas propozycja wprowadzenia przez IAB Polska wewnętrznych regulacji branżowych, które określiłyby zasady emisji reklam typu pop-up.
Dzisiejsza "Rzeczpospolita" pisze jednak, że UOKiK zarchiwizował kilka rodzajów reklam, które mogą być przez użytkowników odbierane jako uciążliwe, i analizuje obecnie, czy są one zgodne z przepisami. Wyniki analiz mają być znane na jesień, wówczas też okaże się, czy UOKiK podejmie dalsze działania w stosunku do reklamodawców.
W rozmowie z "Rz" Jarosław Sobolewski zaprzecza istnieniu zjawiska na skalę masową oraz tłumaczy, że obecnie przestały się liczyć przypadkowe kliknięcia w reklamę, stąd celowe stosowanie irytujących reklam "uciekających" przez kursorem przestało mieć uzasadnienie. Obecnie nie jest istotne, ile osób kliknie w reklamę, ale ile skorzysta z oferty. Nikt nie będzie płacić za przypadkowe kliknięcia. Niektóre formy reklamowe bywają czasami niedobrze postrzegane przez internautów, ale ogromna większość je akceptuje. Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że korzystając z sieci, zgadzamy się na pewną transakcję - otrzymujemy dostęp do informacji lub usług w zamian za obecność reklam.
Kara, którą UOKiK nałożyć może na reklamodawcę to nawet 10% przychodów osiągniętych w poprzednim roku. Prawdopodobnie jednak - jeśli dojdzie do wyciągania odpowiednich konsekwencji - kary będą symboliczne, pisze "Rzeczpospolita".
Zapraszamy do udziału w sondzie: Jak często spotykasz się z reklamą pop-up, której zamknięcie sprawia trudność i irytację?
Źródło: http://www.rp.pl
Wydawało się jednak, że interwencja Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska oraz podjęte przez Jarosława Sobolewskiego rozmowy z przedstawicielami UOKiK zakończyły temat i wyjaśniły kwestie, że tego typu reklamy stanowią marginalne zjawisko w sieci i wówczas są efektem niewiedzy bądź niechlujstwa wykonawców, a nie celowym działaniem reklamodawców. Pojawiła się też wówczas propozycja wprowadzenia przez IAB Polska wewnętrznych regulacji branżowych, które określiłyby zasady emisji reklam typu pop-up.
Dzisiejsza "Rzeczpospolita" pisze jednak, że UOKiK zarchiwizował kilka rodzajów reklam, które mogą być przez użytkowników odbierane jako uciążliwe, i analizuje obecnie, czy są one zgodne z przepisami. Wyniki analiz mają być znane na jesień, wówczas też okaże się, czy UOKiK podejmie dalsze działania w stosunku do reklamodawców.
W rozmowie z "Rz" Jarosław Sobolewski zaprzecza istnieniu zjawiska na skalę masową oraz tłumaczy, że obecnie przestały się liczyć przypadkowe kliknięcia w reklamę, stąd celowe stosowanie irytujących reklam "uciekających" przez kursorem przestało mieć uzasadnienie. Obecnie nie jest istotne, ile osób kliknie w reklamę, ale ile skorzysta z oferty. Nikt nie będzie płacić za przypadkowe kliknięcia. Niektóre formy reklamowe bywają czasami niedobrze postrzegane przez internautów, ale ogromna większość je akceptuje. Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że korzystając z sieci, zgadzamy się na pewną transakcję - otrzymujemy dostęp do informacji lub usług w zamian za obecność reklam.
Kara, którą UOKiK nałożyć może na reklamodawcę to nawet 10% przychodów osiągniętych w poprzednim roku. Prawdopodobnie jednak - jeśli dojdzie do wyciągania odpowiednich konsekwencji - kary będą symboliczne, pisze "Rzeczpospolita".
Zapraszamy do udziału w sondzie: Jak często spotykasz się z reklamą pop-up, której zamknięcie sprawia trudność i irytację?
Źródło: http://www.rp.pl
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (7)
To że wam się nie podoba, że reklamy są nachalne to małe piwo, ważne że często zapadają w pamieć tym co trzeba i tak jak zaplanowano. Reklamodawcy mają kasę (jako środowisko) i urzędnicy/politycy to wiedzą, wiec głośno wyrażą solidarność z uciśnionymi szaraczkami i zrobią jak zawsze (lobbing). Albo będą reklamy coraz wymyślniejsze reklamy (wyścig zbrojeń aby się przebić) albo nie będzie serwisów internetowych - bo po co one (w wiekszości) są - aby uzależniać (pod przeróżnymi przykrywkami) i abyś wracał do wciskania ci reklam - aby robić kasę, robić KASĘ, taką jaką się tylko da, taką jaką jeszcze wytrzymają użytkownicy i zleceniodawcy. Jak widać użytkownicy wytrzymują nachalnośc (przynajmiej tylu, że reklamy będą nahalne a ustawodawcy tylko będą się solidaryzować i tworzyć dziurawe, jeszcze bardziej pokrętne i rozbudoiwane prawo/lewo.
po pierwsze to chyba nie chodzi o pop-upy tylko toplayery. Po drugie zjawisko "wjeżdżającego" toplayera, którego krzyżyk trzeba gonić (o ile go ma) nie jest wcale marginalne a raczej, powszechne. Pan Sobolewski może sobie myśleć inaczej bo wiadomo, że będzie bronił środowiska reklamowego, ale nachalność tych form reklamy zostanie zweryfikowana przez coraz większą popularność wtyczek blokujacych flashe. I drugą praktyką, która powinna być zabroniona są reklamy z dźwiękiem, które naruszają moją prywatność, rycząc na cały regulator gdy sobie wieczorem słucham cicho jazzu. Jeśli ma być jakiś film to niech się włącza domyślne bez dźwieku, jak sobie bede chciał posłuchać, to sobie go włącze. Drodzy specjaliści od napędzania nic nie wartego ruchu nieuczciwymi praktykami - może teraz się jeszcze możecie pochwalić wysokimi CTRami przed Waszymi klientami...ale jeszcze rok/dwa ludzie dojrzeją a wy zajmiecie się smażeniem frytek.
Taki model biznesowy. Po to jest ten cały biznes, a w nim ten flash i różne reklamówki i wciągania naiwnych w powracanie - abyś ty, miał swój maksymalny (jaki wytrzymasz na danym rynku) udział w maksymalizowaniu zysków właścicieli w kolejnych kwartałach. Chodzi właśnie o to abyś się wciągał, abyś płacił (i jako szaraczek i jako firma zamiawiające swoją reklamę: forsa+czas+nerwy) abyś wciągał innych.
Zdecydowana większość płacze i płaci. Reszta rezygnuje. Gdyby było wyraźnie mniej reklam i całego błyskania, to trochę wiecj użytkowników by było (zależnie od segmentu) ale zarobek już nie maksymalny, podobnie gdyby było wyraźnie więcej reklam. Jest optimum zabierania miodu pszczółkom w zamian za szkodliwy połyskliwy cukier kryształ.
Taki model biznesowy. Po to jest ten cały biznes, w nim ten flash i różne reklamówki i teksty i zdjęcia i zdobidełka i naciągania i wciągania naiwnych w powracanie - istnieją abyś ty, miał swój maksymalny (jaki wytrzymasz na danym rynku) udział w maksymalizowaniu zysk oferujących ci to całe błyskanie. Chodzi o to abyś się wciągał, abyś płacił (i jako szaraczek i jako firma zamiawiające swoją reklamę: forsa+czas+nerwy) abyś wciągał innych, tak aby sumaryczne dochody były maksymallizowane dla operatora (właścicieli). Zdecydowana większość płacze i płaci. Reszta rezygnuje. Gdyby było wyraźnie mniej reklam i całego błyskania, to trochę wiecj użytkowników by było ale zarobek już nie maksymalny, podobnie gdyby było wyraźnie więcej reklam. Jest optimum wysysania krwi z naiwnych.
powinny byc zabronione flashe z filmami ktore automatycznie startuja - jak ktos korzysta z netu przez komorke to naraza go to na powazne straty....(zaraz jakis łos napisze że to tylko pół mega czy coś koło tego - kilka tu kilka tam i pół limitu nie ma na syf)
oraz zabronione wszelkie reklamy które zaczynaja odrazu grac....w nocy można się w....
komentarz edytowany przez moderatora
reklama
Polecane
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
- Serwisy IDG
- Kontakt
- Prenumerata:
PC World
Computerworld
Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
