Allegro: "to co stało się z aukcją Kurnik.pl świadczy o niedojrzałości niektórych internautów"

Allegro zablokowało już konta 13. osób, które dla zabawy licytowały na aukcji, której przedmiotem był Kurnik.pl. Jak doszło do tego, że pewna poważna licytacja stała się jednym niepoważnym żartem?



Wszystko co działo się w ciągu ostatnich dwóch dni z serwisem Kurnik.pl, skutecznie wzbudzało zainteresowanie mediów. Abstrahując jednak od tego, czy Marek Futrega rzeczywiście zamierzał sprzedać swój serwis na Allegro (czy może też był to skrupulatnie zaplanowany chwyt marketingowy), należy zadać sobie pytanie: jak sytuacja z "zabawą w licytację" mogła mieć miejsce na Allegro?

O odpowiedź na pytania: jakimi instrumentami przeciwdziałania Allegro dysponuje w podobnych sprawach oraz jak serwis aukcyjny zamierza w takiej sytuacji postąpić (co czeka osobę, która wygra aukcję, ale nie będzie miała środków na zapłatę) poprosiłem Patryka Tryzubiaka, PR Managera Grupy Allegro. W wysłanym do niego mailu postawiłem też tezę, że może Allegro nie jest stworzone do sprzedaży tak wartościowych przedmiotów, jak popularny serwis internetowy. Poniżej odpowiedź:

Patryk Tryzubiak, PR Manager Grupy Allegro: Ze względu na rozwój tejże aukcji została ona zakończona przez Sprzedającego.

W przypadku, gdyby dobiegła ona końca istniałyby dwa rozwiązania: Kupujący wpłaca wylicytowaną kwotę i staje się właścicielem serwisu lub też odstępuje od transakcji. Wtedy to Sprzedający występuje do nas o zwrot prowizji. Jednocześnie Kupujący dostaje od nas ostrzeżenie, za unieważnienie transakcji. Takowe ostrzeżenia prowadzą do zablokowania konta.

Najlepszym instrumentem przeciwdziałania jest możliwość usuwania oferty przez Sprzedającego. Może tego dokonać jeżeli uzna, że oferta nie jest składana w dobrej wierze.

Na Allegro sprzedawanych było wiele wartościowych przedmiotów. Mowa tu o ekskluzywnych i drogi autach, motorówkach czy dziełach sztuki. W tych wypadkach nie było mowy o tego typu zachowaniach Kupujących.

To co stało się z aukcją Kurnik.pl świadczy o niedojrzałości niektórych internautów.


Nie jest to pierwszy tego typu przypadek na Allegro, gdy internauci dla żartu podbijają cenę. W zeszłym roku użytkownik Orangutan dla żartu umieścił na aukcji własnoręcznie stworzony kostium superbohatera. Strój składał się tylko ze starych rajstop, gumowej rękawicy i paru innych akcesoriów - wystarczyło to jednak by wzbudzić duże zainteresowanie wśród licytujących. Na tyle duże, że cena kostiumu sięgnęła 1 mld zł! Allegro aukcję jednak zawiesiło, tłumacząc decyzję użyciem przez sprzedającego nieodpowiednich sformułowań w kontaktach z licytującymi. Powód dosyć naciągany. Na pytanie licytującego, czy można rozłożyć płatność na raty, Orangutan odpisał: "jak to między superbohaterami - się dogadamy".

Kliknij, aby powiększyć

Nie wiadomo jak Allegro zachowałoby się w sprawie Kurnik.pl - swoją aukcję zawiesił dziś sam Markek Futrega. Gdyby tak się jednak nie stało, zwycięzca licytacji mógłby okazać się jej wielkim przegranym. Jak przyznał sąd w pewnym precedensowym procesie dotyczącym wirtualnej aukcji samochodu terenowego - wygrana w internetowym serwisie aukcyjnym Allegro to umowa kupna-sprzedaży ze wszystkimi konsekwencjami.

W sprawie o której mowa, jeden z użytkowników Allegro wylicytował samochód terenowy oferując za niego 23 tys. zł. Auta jednak nigdy nie zobaczył. Oferent nie sprzedał go, twierdząc, że zapomniał ustawić ceny minimalnej w wysokości 30-40 tys., a dodatkowo miał problemy z łączem internetowym (zepsuty modem) i nie mógł nanieść korekt w ofercie. Do transakcji nie doszło więc, a czujący się oszukanym zwycięzca aukcji zaskarżył oferenta do sądu i wygrał. Oferent musiał więc dostarczyć niebieskiego Jeepa Grand Cherokee z silnikiem o pojemności 4,7 ccm z 2000 r. oraz opłacić koszty procesu.

Różne sytuacje mają miejsce także na eBay. Oto kilka przykładów zakończonych aukcji, co do których zachodziło podejrzenie, iż są żartem:

* Gulf Stream Jet - prywatny samolot sprzedany za 4.9 miliona dolarów, najdroższy przedmiot sprzedany na aukcji

* Była baza wojskowa w Waszyngtonie - 750.000 dolarów

* Miasteczko w Californi - 1,6 mln usd

* Miasteczko Albert w Texasie z mieszkańcami - kupione za 3,8 mln usd


W jaki sposób aukcje weryfikuje eBay.pl? - "Jeśli zetkniemy się z wyjątkowo "hojnym" kupcem mamy dwa wyjścia: sprawdzamy jego intencje pytając wprost o jego zamiary" - mówi dla InternetStandard.pl Karol Świtała, rzecznik Prasowy eBay.pl. - "Nawet jeśli system nie wychwyci takiego licytanta, zawsze my możemy to zrobić. Jeśli jest niepoważnym kupującym, nie będzie mógł dalej uczestniczyć w aukcji. Oczywiście zawsze też można przerwać aukcję"

Czytaj też: Kurnik.pl: "media zrobione w bambuko"!

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.