Prawdziwe okazały się
pogłoski o ostatnich uzgodnieniach dotyczących partnerstwa reklamowego firm Yahoo i Microsoft. Zakończyły się
trwające od kwietnia br. rozmowy. Na mocy zawartego porozumienia witryny Yahoo mają zostać wyposażone w wyszukiwarkę Bing. Yahoo zaś będzie odpowiadać za obsługę - zarówno pod kątem technicznym, jak i sprzedażowym - reklam kontekstowych zamieszczanych w serwisach obu firm. Dzięki temu Microsoft uzyska m.in. dostęp do sieci partnerów reklamowych drugiej firmy. Współpraca najprawdopodobniej przyczyni również do zwiększenia popularności serwisów Yahoo. Według oficjalnych informacji oba koncerny mają korzystać z mechanizmów wyszukiwania Microsoftu - w tym m.in. wyszukiwarki Bing i systemu reklamowego AdCenter. Porozumienie gwarantuje jednak firmie z Redmond możliwość m.in. wykorzystywania mechanizmów reklam kontekstowych Panama. Firmy zachowają własne działy reklamowe i zespoły sprzedażowe.
Obie firmy będą dzielić się wpływami z reklam internetowych. W ciągu pierwszych 5 lat obowiązywania kontraktu Yahoo będzie oddawać firmie Microsoft 12 proc. przychodów z reklam tekstowych zamieszczanych na własnych witrynach. Koncern z Redmond ma przekazywać Yahoo stałą, określaną osobno dla każdego kraju w okresach półtorarocznych, część przychodów z reklam kontekstowych. W kolejnych latach warunki współpracy mogą ulec zmianie. Nie podano szczegółowych informacji związanych z ewentualnym wspólnym rozwojem technologii, których dotyczy porozumienie.
Przedstawiciele obu firm podkreślają, że dzięki połączeniu sił możliwe będzie przyspieszenie tempa rozwoju technologii związanych z wyszukiwaniem oraz opracowaniem nowego modelu reklam online. Warto dodać, że
w zeszłym roku Microsoft był zainteresowany przejęciem całej firmy Yahoo. Wtedy do porozumienia nie doszło.
Obecnie kierownictwo obu koncernów nie ukrywa, że najważniejszym celem nowego porozumienia jest zwiększenie konkurencyjności obu firm głównie względem działalności Google na rynku amerykańskim. Według analiz firmy ComScore tylko w czerwcu rozwiązania obu koncernów obsłużyły niecałe 30 proc. zapytań skierowanych do wyszukiwarek przez amerykańskich internautów. Szacunkowy udział rynkowy Google jest ponad dwukrotnie większy.