Spam: spadek o 15 proc. po zamknięciu Pricewert

Odcięcie od internetu ośrodka dostawcy usług internetowych, który był bezpieczną przystanią dla spamerów i cyberprzestępców, zmniejszyło wolumen spamu w internecie, choć nie tak znacznie.

Według firmy Marchal8e6, zajmującej się bezpieczeństwem poczty elektronicznej, całkowity wolumen spamu obniżył się w ubiegłym tygodniu o 15 proc., po tym jak amerykańska Federalna Komisja ds. Handlu (FTC) uzyskała nakaz sądowy zamknięcia cieszącego się złą sławą ośrodka ISP Pricewert.

Pricewert, która także prowadzi biznes pod nazwą 3FN, została namierzona przez FTC jako współpracująca z organizacjami przestępczymi. Po uzyskaniu przez FTC od sądu kalifornijskiego tymczasowego zakazu jej działania, usługodawcy zapewniający jej dostęp sieciowy odcięli ja od internetu.

Według FTC, Pricewert zapewniała hosting nielegalnej działalności, polegającej m.in. na dystrybucji wirusów, phishingu, spyware i pornografii dziecięcej. Według FTC, firma aktywnie ochraniała swoich kryminalnych klientów ignorując wezwania do zaprzestania współpracy, wysyłane przez organizacje zajmujące się bezpieczeństwem działań w internecie, a także przemieszczając ich pod inne adresy IP i inne nazwy domen w celu uniknięcia wykrycia.

Zamkniecie ISP McColo w listopadzie ubiegłego roku spowodowało spadek wolumenu spamu prawie do 50 proc., a powrót do poziomu sprzed zamknięcia zajął kilka miesięcy. Zamkniecie Pricewert nie miało tak spektakularnego efektu: według danych Cisco wolumen spamu zmniejszył się o ok. 30 proc. pod koniec ubiegłego tygodnia, ale już przez sobotę i niedziele odzyskał swój normalny poziom.

Według ekspertów, po incydencie z McColo spamerzy zaczęli lepiej się ubezpieczać, stosując skuteczniejsze systemy składowania i odtwarzania w celu utrzymania kontroli nad swoimi botnetami.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.