Stosunki PBI i Gemius są bardziej partnerskie, niż układ oparty na relacji zleceniodawca-zleceniobiorca - wywiad z Arturem Zawadzkim, prezesem Gemius
Artur Małek | 2009-04-28 13:55:35
Jak wygląda w badaniu Megapanel podział kompetencji pomiędzy PBI, a firmą badawczą Gemius, kto decyduje o przyporządkowywaniu konkretnych witryn do odpowiednich kategorii tematycznych, dlaczego Nasza-Klasa nie korzysta już z audytu site-centric, skąd biorą się protesty przeciw wynikom badania Megapanel oraz czy badanie panelowe to dobre rozwiązanie- rozmowa z Arturem Zawadzkim, prezesem Gemius.
Przejdźmy teraz do publikowanego przez Gemius wspólnie z PBI rankingu serwisów tematycznych. Kto decyduje o przypisaniu danej witryny do konkretnej kategorii tematycznej?
W większości przypadków decyduje o tym Gemius, a w wątpliwych przypadkach decyzję podejmuje Rada Badania.
Czym kieruje się Rada Badania dokonując swoich wyborów?
Przede wszystkim zdrowym rozsądkiem. Kategorie tematyczne w drzewku są dość dokładnie określone i dzięki temu nie ma wielu kłopotów z przyporządkowaniem witryn do konkretnego tematu. Zmiany w internecie (np. popularyzacja serwisów społecznościowych) powodują, że zmienia się również struktura i zawartość drzewka tematycznego. Czasem, wraz z rozwojem poszczególnych serwisów www zmienia się ich zawartość - np. dodawane są sekcje z nową inną od już posiadanej tematyką. W takich sytuacjach dzielimy serwisy na części tak, by w danej kategorii tematycznej znalazły się treści z nią związane.
Czy zdrowy rozsądek jest na pewno odpowiednim kryterium? Przecież to tak bardzo subiektywna ocena.
A jaka jest alternatywa? Może odczytywanie z tagów serwisów?
Być może. Albo też słowa kluczowe...
Rada jest ciałem kolegialnym, inicjatywa jest bardziej po naszej stronie. Gemius proponuje jedną kategoryzację, ale później podlega to weryfikacji osób, których jedynym interesem jest takie przypisanie witryny do kategorii, żeby było to oczywiste dla odbiorców wyników badania i nie wzbudzało wątpliwości.
Mimo wszystko moje osobiste zdanie jest takie, że opieranie się słowach kluczowych, czy jakichkolwiek innych automatach, które by tym zarządzały, stworzyłoby bałagan. Systemy komputerowe są dużo bardziej podatne na manipulacje niż mózg ludzki.
Żyjemy w erze Web 2.0 i powstają różne podmioty internetowe. Co np. z Wykop.pl, który jeszcze do niedawna znajdował się w kategorii "informacje, publicystyka, media" a obecnie znaleźć go można już w kategorii "kultura i rozrywka". Czyli teraz jest to bardziej serwis rozrywkowy?
Być może. Ja osobiście nie uczestniczę w pracach Rady Badania więc trudno mi to komentować. Nie wchodzę też na Wykop.
Czy zdarzają się sytuacje, kiedy właściciel strony przychodzi do Was i prosi o umieszczenie jego strony w zupełnie innej kategorii?
Takie osoby przychodzą, o ile wiem, zarówno do PBI jak i do nas. Jeżeli wniosek wydaje się zasadny, wtedy jest on dyskutowany. Konsekwencją tego może być wprowadzenie zmiany lub nie.
Czy właśnie taka sytuacja miała miejsce w przypadku Media2, który to wortal został przeniesiony z kategorii "nowe technologie" do "biznas, finanse, prawo"?
Jak wspomniałem nie biorę udziału w pracach Rady Badania. Nie znam też tego przypadku z innych źródeł.
Czy sądzi Pan, że może być czasem tak, iż witryna chce się przenieść do innej kategorii, bo tam będzie jej "wygodniej", czyli osiągnie wyższe miejsce w rankingu?
Jest to kwestia podobna jak z pozycjonowaniem w Google. Koncern zaleca, żeby nie podejmować działań i nie modyfikować treści na witrynie w sposób nie sprzyjający użytkownikom. Pomimo to istnieje cały gigantyczny biznes polegający na tym, aby tak konstruować witrynę, żeby Google lepiej pozycjonowało ją w wynikach.
Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czemu służą badania. Jednym z najistotniejszych jest cel związany z wydatkowaniem pieniędzy na reklamę internetową. Sensem działalności podmiotu internetowego powinna być koncentracja na swojej ofercie dla użytkowników, ale są przypadki podmiotów, którym wydaje się, że umieszczając inny tytuł na stronie, czy umieszczając jeden link, mogą występować z wnioskiem o zmianę kategorii. Nie mówię tu o Wykopie czy Media2, ale o regule, która funkcjonuje nie tylko w przypadku naszych badań. Zwykle jest to jednak działanie krótkoterminowe i przynoszące więcej szkody, niż pożytku zainteresowanemu podmiotowi oraz rynkowi.
Czy stosujecie jakieś restrykcje w przypadku witryn, które dopuszczają się oszustw w badaniu? Kto np. stosował nieczyste zagrania?
Nie przypominam sobie żadnych konkretnych przypadków takich działań. Najczęściej jest tak, że rozmawiamy z takim wydawcą, edukujemy, naprawiamy błąd wynikający z próby manipulacji i publikujemy wyniki badania.
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (6)
Ja jestem bardzo ciekawy w jaki sposób badanie panelowe (Megapanel) oddaje liczbę real users dla specjalistycznych, hobbystycznych portali oraz vortali tematycznych. Wiadomo, że łatwo jest określić liczbę RU dla takiej naszej-klasy czy onetu, nawet bez badania site-centric. Jest naprawdę duża szansa, że w gronie panelistów znajdzie się wielu użytkowników tych portali. Co innego z serwisami o bardzo wąskiej tematyce. Nie wierze, że próba np. 15 000 badanych to wystarczająca liczba, aby określić w miarę dokładnie liczbę internautów odwiedzających serwis o danej tematyce. Może się tak zdarzyć, że w badaniej grupie będzie po prostu bardzo mało osób o danych zainteresowaniach...
Prowadzący wywiad by się trochę matematyki i statystyki pouczył to by nie zadawał głupich pytań, typu "bo jak 45 tys. osób może odpowiadać za całą populację?"
jak procentowo rozłoży się ilość poszczególnych oczek przy 1 milionie rzutów kostką? teoretycznie to 16,66% będzie dla każdego, ale praktycznie może być 16,10% 16,95%, itd.. czyli niewielkie odchylenia od tej wartości,
i pytanie teraz, czy trzeba 1 mln razy rzucić kostką aby to sprawdzić? czy może wystarczy 1 tysiąc razy, zdecydowanie ułatwi to pracę, zmniejszy koszty, ale oczywiście przy trzeba poświęcić troszkę dokładności, założyć pojawienie się błędu o takiej wartości na jaką się godzimy i nie wypaczy wyników badania,
w tym przypadku 1000 rzutów będzie zdecydowanie wystarczająca, kto nie ma co robić będzie rzucał 100 tys. albo 1 mln razy a i tak jego wyniki nie poprawią się na tyle aby było to warte uwagi...
badanie panelowe to nie apteka, ma po prostu badać trendy, jako takie oceniać zainteresowanie użytkowników danymi stronami,
a jak jakieś niedouczone spece od marketingu będą sądzić, że ten co ma 2% więcej zasięgu to popularniejszy to już inna sprawa... jak nie umie korzystać z danych to i jak poda się mu super dokładne to i tak to nie pomoże...
reklama
Polecane
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
- Serwisy IDG
- Kontakt
- Prenumerata:
PC World
Computerworld
Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
