Czy YouTube straci 470 mln USD w 2009 r.?
- .. » Internet » Serwisy online » Serwisy wideo
- .. » Internet » Serwisy online » Serwisy wideo » YouTube
Artur Małek | 2009-04-06 12:17:28
Popularna strona wideo - YouTube - szuka nowych możliwości zarabiania na siebie. Powodem poszukiwań są duże koszty utrzymania serwisu. Jak przewiduje Credit Suisse, YouTube może w tym roku stracić nawet 470 mln USD.
Jak podaje raport, ponad połowa pieniędzy jakie pochłania YouTube przeznaczane są na utrzymanie łącza. Pozostałe koszty to m.in. zwiększanie pojemności serwerów oraz licencje (36 proc. kosztów). Łączna suma wydatków ma wynieść w 2009 r. ok. 710 mln USD.
Co ważne, YouTube z roku na rok zwiększa swoje przychody. Credit Suisse przewiduje, że w br. przychody z serwisu zwiększą się o 20 proc. i wyniosą 240 mln USD. Jak łatwo można policzyć, kwota ta nie wystarczy by zaspokoić "głód" gigant wideo. - "Mimo, że YouTube pozostaje liderem w kategorii wideo on-line i 41 proc. strumieniowego wideo wyświetlanych jest właśnie tam, to monetyzacja serwisu wciąż jest wyzwaniem dla jego twórców" - napisali analitycy z Credit Suisse.
Aby osiągnąć zysk, YouTube wciąż szuka nowych źródeł przychodów. Jak zauważa mashable.com, na serwisie wideo pojawiają się coraz większe reklamy banerowe, które pochłaniają coraz większą część strony. Coraz częściej tez mówi się o tym, że YouTube zamierza skopiować model biznesowy konkurencyjnego Hulu.com i położyć większy nacisk na treści premium (jak programy telewizyjne, klipy wideo i filmy). Jak błyskotliwie podsumował tę działalność serwis informacyjny Mashable.com - "powód jest jasny, nikt nie chce reklamować się na nagraniu z twoim kotem".
Źródło: Mashable.com, Multichannel.com
Czytaj też:
W styczniu 100 milionów Amerykanów odwiedziło YouTube
Gigantyczny baner na YouTube?
YouTube szuka przychodów
Co ważne, YouTube z roku na rok zwiększa swoje przychody. Credit Suisse przewiduje, że w br. przychody z serwisu zwiększą się o 20 proc. i wyniosą 240 mln USD. Jak łatwo można policzyć, kwota ta nie wystarczy by zaspokoić "głód" gigant wideo. - "Mimo, że YouTube pozostaje liderem w kategorii wideo on-line i 41 proc. strumieniowego wideo wyświetlanych jest właśnie tam, to monetyzacja serwisu wciąż jest wyzwaniem dla jego twórców" - napisali analitycy z Credit Suisse.
Aby osiągnąć zysk, YouTube wciąż szuka nowych źródeł przychodów. Jak zauważa mashable.com, na serwisie wideo pojawiają się coraz większe reklamy banerowe, które pochłaniają coraz większą część strony. Coraz częściej tez mówi się o tym, że YouTube zamierza skopiować model biznesowy konkurencyjnego Hulu.com i położyć większy nacisk na treści premium (jak programy telewizyjne, klipy wideo i filmy). Jak błyskotliwie podsumował tę działalność serwis informacyjny Mashable.com - "powód jest jasny, nikt nie chce reklamować się na nagraniu z twoim kotem".
Źródło: Mashable.com, Multichannel.com
Czytaj też:
W styczniu 100 milionów Amerykanów odwiedziło YouTube
Gigantyczny baner na YouTube?
YouTube szuka przychodów
Ocena:
Twoja ocena:
Komentarze (8)
No cóż, można było przypuszczać że tak to się skończy...wywalili prawie 2 mld $ na zakup YT, i teraz będzie im kula u nogi, tak jak Skype dla Ebaya...wątpię czy kiedykolwiek znajdą sposób na zarabianie kasy na tym całym Łeb 2.0...Facebook też przecież traci kasę...a jeszcze parę miesięcy temu wszyscy trąbili że FB to będzie "drugie Google" itp..
Popularność youtube spada i spadnie z prostych przyczyn:
"Film nie jest dostępny w twoim kraju"
"użytkownicy oflagowali film jako zawierający treści nieodpowiednie dla niektórych odbiorców" (- jeżeli masz więcej niż 5 lat i potrafisz założyć konto i tak możesz sobie obejrzeć)
do tego dochodzą "nieme" filmy (zamiast od razu całość usunąć)
@Mołot - racja, pobłądziłem w tym zdaniu.
@scythe - chodzi raczej o to, że YouTube to projekt długoterminowy. Warto w niego inwestować/utrzymywać(tak się przynajmniej wydaje)bo ludzie chcą tam zaglądać. Gorzej będzie, jeżeli popularność YouTube momentalnie spadnie, a zainwestowane pieniądze okażą się sumą rzuconą w błoto.
"Aby zmniejszyć poziom wydatków, a w konsekwencji osiągnąć zysk, YouTube wciąż szuka nowych źródeł finansowania."
Oj, redaktorze redaktorze... szczerze polecam jakiś kurs języka polskiego, omawiający znaczenie takich słów jak "wydatki", "zyski" i "finansowanie". Przecież z samej definicji słów, znanej niektórym już w podstawówce, wydatki to druga strona medalu niż przychody, i nie ma bezpośredniego wpływy jedno na drugie.
Czy powiedziałby pan redaktor, że 1000zł czynszu to mniejsza kwota niż 1000zł czynszu?.. Przecież ta druga to w czasie, kiedy płacący człowiek zwiększył zarobki, nie?
Dobra czegoś nie rozumiem. Co chwilę pojawiają się informacje na temat strat dużych marek. Przykładowo w tym artykule, wynika iż youtube jest 470 mln $ na minusie.
Czy te kwoty są rzetelne? Wynikało by z tego, że google naprawdę dużo włożyło w ten serwis (skoro taka strata w tym roku to w poprzednich latach zapewne też była) i dziwne jest jego dalsze funkcjonowanie.. czy to może wynik odpowiednich wewnętrznych rozliczeń i pretekst do bardziej nachalnej reklamy itp?
reklama
Polecane
Prezentujemy raport adStandard 2012
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
Ile wyniosły wydatki na reklamę w polskim Internecie? Jakie są najbardziej skuteczne formaty reklamowe? Jaka jest rzeczywista efektywność reklamy internetowej? Jaki przekaz najskuteczniej dociera do internautów? Czy odłączeni od sieci to...
- Serwisy IDG
- Kontakt
- Prenumerata:
PC World
Computerworld
Networld
© Copyright 2012 International Data Group Poland S.A.
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
04-204 Warszawa ul. Jordanowska 12
tel.(+4822)321-78-00 fax(+4822)321-78-88
