eCard na celowniku SKOK

Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych SKOK za ponad 22 mln zł kupić chce spółkę eCard specjalizującą się rozliczaniem transakcji kartami w internecie i posiadającą sieć 300 bankomatów.

Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych SKOK ogłosiło wezwanie na papiery eCardu. Chce kupić 31,68 mln akcji spółki - co daje 66% głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy firmy.

SKOK proponuje 0,72 zł za akcje tj. o 50 gr więcej, niż cena waloru w piątek. Jeśli kupi całość 66% akcji, wartość transakcji wyniesie 22,8 mln zł. Wartość eCard po cenie z wezwania wynosi 34,6 mln zł, natomiast inwestorzy w piątek wycenili ją na 32,16 mln zł. Wezwanie dojdzie do skutku, jeśli uda się skupić co najmniej 60% akcji.

Wg analityków finansowych TUW SKOK zależy przede wszystkim na przejęciu sieci 300 bankomatów, aczkolwiek w komunikacie SKOK podano, że Towarzystwo traktuje kupno akcji eCard jako inwestycję strategiczną i nie wyklucza, że w dłuższej perspektywie będzie zmierzało do połączenia eCardu i TF SKOK.

Właścicielami eCard są obecnie fundusze Smart Capital i Capital Partners, które jednak od kilku miesięcy walczą o wpływy w przedsiębiorstwie, co negatywnie odbija się na kondycji finansowej Spółki. Przedstawiciele Capital Partners zapowiedzieli, iż pozytywnie odpowiedzą na wezwanie SKOK. Nie jest jeszcze znana decyzja drugiego właściciela.

Tymczasem Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe SKOK zamierzają na kryzysie zarobić odbierając klientów bankom. Ruszyła właśnie kampania reklamowa pod hasłem "Nie wińcie nas. Nie jesteśmy bankiem", której towarzyszą hasła, że SKOK-i opierają się wyłącznie na polskim kapitale i tym samym odporne są na wszelkie światowe zawirowania finansowo-gospodarcze.

Specjalizująca się w przeprowadzaniu transakcji internetowych oraz posiadająca sieć 300 bankomatów spółka eCard powstała w 2000 r. W lipcu 2006 r. debiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych. Spółka nie potrafiła poradzić sobie z jednak kryzysem, co niejako potwierdziło obawy, które pojawiły się podczas oferty publicznej - podmiotowi niezwiązanemu z bankami trudno jest zaistnieć na rynku usług finansowych. Opublikowany w lutym 2009 r. raport finansowy za czwarty kwartał pokazał, że eCard bez dokapitalizowania i restrukturyzacji może nie przetrwać. Mimo, iż przychody prawie dwa razy większe niż przed rokiem wyniosły w 2008 r. 16,17 mln zł, to strata sięgnęła aż 11,1 mln zł (rok wcześniej było to 7,88 mln zł).

Źródło: http://www.rp.pl

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.