Koniec internetowego radia (w Ameryce)

A jednak. Miesiąc temu Biblioteka Kongresu negatywnie zaopiniowała restrykcyjny projekt opłat za prawa emisji w internetowych radiach utworów należących do wielkich wytwórni, ale presja RIAA spowodowała przyjęcie przez amerykański Urząd ds. Prawa Autorskiego w ostatecznym projekcie ustawy zabójczych dla rozgłośni cenników.

Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że internetowe rozgłośnie są uratowane. Stworzony przez CARP (Copyright Arbitration Royalty Panel) projekt zasad opłat i licencji na odtwarzanie w Sieci utworów muzycznych został negatywnie zaopiniowany przez Bibliotekę Kongresu. Ostateczne uzasadnienie i projekt powinny w takim wypadku zostać opublikowane w ciągu 30 dni. Ogłoszone właśnie przez Bibliotekę Kongresu, w oparciu o projekt urzędu ds. prawa autorskiego, ostateczne regulacje tej kwestii stanowią dla internetowych radiowców ogromne rozczarowanie.

Cennik przewiduje 0,07 centa za internetową retransmisję do jednego użytkownika utworu wyemitowanego równocześnie na falach radiowych, i tyle samo za wyłącznie internetową transmisję utworu (według pierwotnej propozycji CARP – 0,14 centa, RIAA – organizacja skupiająca wielkie wytwórnie - domagała się jeszcze wyższej stawki). Niekomercyjne rozgłośnie płacą za retransmisję sygnału radiowego (w czasie rzeczywistym) lub transmisję internetową „powtórek” 0,02 centy. Opłaty dla „okazyjnie” emitujących programy obniżono ostatecznie z zakładanych 9% do 8,8% opłaty za odtworzenie.

Co to oznacza dla „typowej”, amerykańskiej rozgłośni internetowej? Odpowiedź daje opublikowana na stronie SOMA FM informacja o zawieszeniu działalności: „(Taki cennik oznacza dla nas – red.) 500 USD dziennie, 15 tys. USD miesięcznie, i około 180 tys. rocznie (w tym przypadku – estymacja na podstawie poprzednich danych), dokładnie 176 541 USD rocznie na poczet opłat dla RIAA”.

Tradycyjne amerykańskie rozgłośnie radiowe płacą w USA ok. 3% przychodów organizacjom, które są odpowiednikiem naszego ZAIKS-u (ASCAP, BMI, SESAC) – Kongres w tej kwestii uznał, że wytwórnie i artyści dostatecznie zyskują na promocyjnej roli radia, która podnosi wielkość sprzedaży.

RIAA domagała się jednak od CARP, aby opłaty stanowiły 15% przychodów rozgłośni. Przedstawiciele internetowych stacji byli skłonni przystać na 3%, na zasadzie analogii do sytuacji rozgłośni tradycyjnych (pomimo, ze w większości odprowadzają już stosowne opłaty do organizacji zajmujących się ochroną praw autorskich). Tymczasem jednak projekt CARP de facto zakłada opłaty w wysokości nawet 200% przychodu przeciętnej stacji internetowej. Według obliczeń przedstawionych przez SOMA FM, opłata w wysokości 0,0014 USD za odtworzenie do jednego słuchacza daje około 0,02 USD na słuchacza na godzinę – podczas gdy wartość reklam, które można sprzedać w internetowej rozgłośni to ok. 0,01 USD na słuchacza w ciągu godziny. Skąd taka kwota? CARP przy budowie cennika oprzeć się miał na znanych przypadkach transakcji zawartości na linii nadawcy internetowi – RIAA (pomimo, że nie odpowiada to sytuacji wolnorynkowej, do której w takich przypadkach odgórnego ustalania ceny porównania ofert kupujących i sprzedających jest stosowane). Jednak transakcji takich nie było. Poza jedną, z lata 2000 roku, kiedy to Yahoo! kupiło prawa do emisji poprzez Broadcast.com. W ocenie przedstawicieli internetowych stacji, nie jest to przypadek reprezentatywny - m.in. umowa została podpisana w okresie największej internetowej gorączki inwestycyjnej i stanowi porozumienie pomiędzy graczami z tej samej „kategorii wagowej”. Nie powinien więc stanowić podstawy dla ustalenia obecnych cenników.

Według przedstawicieli rozgłośni internetowych, proponowane przez CARP opłaty są do przyjęcia przez stacje zarządzane przez potentatów typu AOL, Yahoo! czy Microsoft. Spowodują jednak upadek niezależnych internetowych nadawców. Tym bardziej, że mają być naliczane wstecz: dla hipotetycznej stacji, która w ciągu trzech lat miała 1000 słuchaczy, oznacza to konieczność zapłacenia RIAA ponad 525 tys. USD.

Więcej informacji, listy protestacyjne i linki na stronie: http://www.saveinternetradio.org.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.