Marketing w słuchawce - the next big thing... (2)

Maksymalnie 50 mln zł - tyle wg nieoficjalnych szacunków mogła wynieść w ubiegłym roku wartość rynku mobilnego marketingu w Polsce. To niewiele wobec prawdopodobnego milarda wydanego na reklamę internetową. Dlaczego ten pełen zalet kanał dotarcia z przekazem marketingowym wciąż czeka na swoje 5 minut?

Szeroki wachlarz możliwości zastosowania, wysoki CTR, niskie koszty - zalet mobile marketingu, które nakreślone zostały w cz. 1 artykułu jest naprawdę sporo. Dlaczego wciąż ten teoretycznie ogromny marketingowy potencjał telefonu komórkowego nie daje się odpowiednio zmonetyzować?

W części 2. proponujemy spojrzenie na najważniejsze bariery utrudniające rozwój mobile marketingu i przewidywanie jego przyszłości.

Telefony komórkowe w rękach Polaków coraz częściej wyposażone są w bluetooth, umożliwiają min. zczytanie fotokodu i mobilne korzystanie z internetu - to sprawia, że bariera technologiczna, która jeszcze kilka lat temu wymieniana była jako najważniejsza w rozwoju i popularyzacji mobilnego marketingu - w zasadzie znikła. Obecnie jednak nie lada wyzwaniem staje się dopasowanie działań reklamowych do różnorodnnych modeli telefonów komórkowych.

Wśród barier stojących na drodze dynamicznego rozwoju mobilnego marketingu wymienia się również wysokie ceny transferu danych zniechęcające użytkowników do mobilnego surfowania po sieci. Choć wg niektórych winny jest tutaj przede wszystkim brak świadomości i wiedzy o ofercie operatorów i cenach, które stopniowo stają się coraz bardziej atrakcyjne.

Kiedy będzie taniej?
Odpowiadają rzecznicy prasowi operatorów:

Orange: Na rynku od dawna obserwujemy spadek cen mobilnego dostępu do internetu. Wynika on z rosnącej liczby użytkowników, szerszej oferty usług, taniejącego sprzętu i większej konkurencji operatorów. Orange nieustannie stara się dopasowywać swoją ofertę do potrzeb klientów. Z oczywistych względów nie możemy jednak poinformować o naszych zamierzeniach marketingowych planowanych w 2009 roku. Obecnie, oprócz oferty standardowej proponujemy klientom usługi pakietowe, dzięki którym mogą znacznie taniej korzystać z internetu w komórce, a przy tym nie muszą skrupulatnie liczyć pobieranych danych, gdyż mają je w z góry ustalonym - tańszym ryczałcie.

Plus: Od 18 lutego br. abonenci Plusa, którzy dokonali zakupu modemu, routera lub Mini Notbooka w ofercie iPlus, mogą włączyć usługę "Razem Lepiej w iPlusie", która umożliwia im połączenia z internetem przez komórkę bez dodatkowych kosztów (w zasięgu sieci Plus). Tak więc trudno spodziewać się niższych cen niż... 0 zł za przeglądanie stron w telefonie komórkowym.

Play: Przecież nasze ceny są najniższe na rynku - wystarczy kupić nasz starter za 19 zł i otrzymuje się pakiet 1 GB danych. To oferta kilkanaście razy tańsza niż u konkurencji.

Era: Polska Telefonia Cyfrowa nigdy nie podaje do publicznej wiadomości swoich planów, ze względu konkurencyjnych.


Eksperci twierdzą także, że czasy w których komórka służyła tylko do dzwonienia i wysyłania SMS-ów minęły już (ponoć) bezpowrotnie, a użytkownicy coraz lepiej wykorzystują zaawansowane funkcje swoich telefonów komórkowych.

W czym więc jest problem? Co się musi wydarzyć, aby wreszcie ten świetny w teorii, tani, atrakcyjny i efektywny mobilny marketing doczekał się swoich pięciu minut?

Słowo klucz: kryzys

Spowolnienie gospodarcze może być czynnikiem wydłużającym niestety to oczekiwanie.

W czasie dekoniunktury na rynku firmy zazwyczaj ograniczają swoje budżety na promocję i reklamę. Prawdopodobnie będzie tak i tym razem - prognozuje Radosław Saran, specjalista ds. sprzedaży w Centrum Technologii Mobilnych Mobiltek. Oprócz malejących budżetów reklamowych może dać znać o sobie również ostrożność w korzystaniu z "nowych" i mało sprawdzonych kanałów komunikacji, a więc również z mobile.

Dodatkowo dosyć niskie koszty mobilnych kampanii marketingowych paradoksalne sprawić mogą, że reklamodawcy rezygnować będą z tego typu usług decydując się na zaawansowane, drogie i tym samym stwarzające wrażenie niezawodności kanały. Mobile wypaść może wówczas jako jeden z pierwszych - zwraca uwagę Radosław Całka, szef działu contentu i m-marketingu w Telecom Media.

Z drugiej jednak strony kryzys może okazać się pomocny - mobile marketing z założenia cechujący się dokładną możliwością targetowania przekazu oraz wysoką sprawdzalnością efektów kampanii, przy jednoczesnym szerokim wachlarzu środków i scenariuszy do zastosowania, przyciągać może budżety reklamowe. W trakcie kryzysu zyskać mogą media najbardziej skuteczne, gwarantujące efektywne gospodarowanie budżetem reklamowym - mówi Radosław Całka, (Telecom Media). Jestem zdania, że w najbliższych 2-3 latach będziemy świadkami nasilonego wykorzystywania coraz większej ilości narzędzi marketingu mobilnego przez marketerów.

Arkadiusz Szulc <br>HypermediaArkadiusz Szulc
Hypermedia
Kryzys zagrozi wydatkom na marketing mobilny w takim samym stopniu, w jaki zagrozi wydatkom na internet - uważa Arkadiusz Szulc, Interactive Media Manager w agencji Hypermedia. Jeśli jednak chodzi o udział w całkowitych wydatkach na reklamę w mojej opinii marketing mobilny zakończy rok 2009 na solidnym plusie vs 2008. Wynika to z dynamicznie rozwijającej się oferty tego kanału komunikacji - o pieniądze reklamodawców walczyć będą dobrze znani dostawcy powierzchni reklamowej ze swoimi serwisami mobilnymi, sieć reklamy oferująca spotlery, firmy specjalizujące się w reklamie w grach mobilnych czy też operatorzy komórkowi tworzący nowe produkty.

Podobne wnioski, acz w aspekcie globalnym, płyną z lektury raportu opracowanego przez firmę Deloitte "Media Predictions. TMT Trends 2009", gdzie za jeden z najważniejszych trendów kształtujących najbliższy rok uznano dynamiczny rozwój reklamy mobilnej. Pierwsze oznaki tych tendencji można było zauważyć podczas prezydenckiej kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, w której oprócz potencjału internetu, zauważono i odpowiednio wykorzystano siłę mobilnego przekazu marketingowego.

Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.