E-handel pod lupą fiskusa?

Resort finansów zapowiada akcję, w ramach której na żądanie fiskusa platformy handlowo-aukcyjne udostępnić będą musiały dokładne dane o przeprowadzonych transakcjach oraz informacje o kupujących i sprzedających.

Wydarzenia
20 stycznia 2017

Kampania Adwords stała się nieodzownym elementem strategii marketingowej większości firm. W Google po prostu trzeba być. Jak zrobić to...

Zarejestruj się
30-31 marca 2017 r.

Już po raz dziesiąty stowarzyszenia ISSA Polska, ISACA Warsaw Chapter oraz magazyn Computerworld zapraszają na konferencję SEMAFOR - Forum...

Zarejestruj się
Jak podaje "Puls Biznesu" Ministerstwo Finansów zamierza wypowiedzieć ostrą walką e-handlowcom, nieposiadającym zarejestrowanej działalności gospodarczej oraz unikającym płacenia podatków.

Ministerstwo żąda nieskrępowanego dostępu do danych identyfikujących osoby podejrzane o prowadzenie nielegalnego handlu w internecie - przede wszystkim na aukacjach internetowych (informacje o transakcjach, imiona, nazwiska, adresy oraz konta bankowe zarówno osób sprzedających jak i kupujących). Jeśli właściel platformy e-commerce odmówi podania danych, będzie musiał zapłacić karę - podaje "Puls Biznesu".

Celem planowanej akcji resortu finansów jest zwiększenie skuteczności postępowań podatkowych i tym samym efektywniejsze zasilenie budżetu państwa. Szacuje się, że roczne obroty w sieci mogą już sięgać kilkunastu miliardów złotych (obroty na Allegro w 2008 r. wyniosły 5,2 mld zł) - od wielu z nich nie są odprowadzane podatki, a transacje nie podlegają kontroli fiskusa.

W 2007 r. na 12,4 tys. wszystkich kontroli skarbowych w całym kraju jedynie 145 (1,1%) dotyczyło podmiotów handlujących w sieci. Na 1,9 mld zł wszystkich stwierdzonych uszczupleń podatkowych te internetowe wyniosły tylko 4,1 mln zł - podaje "Puls Biznesu".

Handlowanie w internecie, szczególnie w sposób ciągły i na większą skalę, bez uiszczania podatków uderza po kieszeni firmy działające legalnie. Urzędnicy skarbowi będą mogli bez żadnego uzasadnienia domagać się od portali informacji o transakcjach i osobach ich dokonujących. Nawet gdy nie będą mieli podstaw podejrzewać łamania prawa. Ot, taka masowa prewencja, ale dająca możliwość skuteczniejszej walki z szarą strefą - mówi cytowany przez "Puls Biznesu" Paweł Tomczykowski, doradca podatkowy w kancelarii Ożóg i Wspólnicy.

Ministerstwo Finansów nie oszacowało jeszcze spodziewanych dla budżetu zysków z akcji. Eksperci są zdania, że wyposażenie skarbówki w tak wielkie uprawnienia może skutecznie odstraszyć od działania w internetowej szarej strefie i nakłonić e-handowców do rejestrowania działalności gospodarczej. Z drugiej strony nie należy zapominać, że akcja skierowana jest także w stronę kupujących, których dane również mają być udostępniane fiskusowi.

A co na to przedstawiciele branży e-commerce? (AKTUALIZACJA)

Przedstwiciele polskich platform handlowo-aukcyjnych deklarują współpracę z resortem finansów w sprawie ograniczania skali szarej strefy w internecie. Patryk Tryzubiak (Allegro) zwraca jednak uwagę, na konieczność ochrony danych osób trzecich, które mogą być ujawniane, tylko wówczas, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie o popełnieniu przestępstwa.

Piotr Szymczak, Świstak.pl - Nasz serwis od samego początku udostępnia dane jednostkom upoważnionym

do ich przetwarzania, takim jak Urząd Skarbowy. Oczywiście, dalej mamy zamiar taką współpracę prowadzić
.

Michał Brański, członek zarządu o2.pl (Otwarte24.pl) - Oczywiście udostępnimy fiskusowi wszystkie niezbędne dane. Blisko współpracujemy z organami ścigania przy rozmaitych sprawach. Zobowiązuje nas do tego prawo, jak i zwykła uczciwość. Podatki należy regulować.

Patryk Tryzubiak, PR Manager Grupa Allegro: Nasz serwis już w tej chwili udziela odpowiedzi na zapytania urzędów i izb skarbowych. Warunkiem jest ich zgodność z polskimi przepisami (głównie ustawa o ochronie danych osobowych). Nie rozumiem więc skąd mowa o karaniu nas za nieudzielanie informacji. Inną sprawą jest, że średnio otrzymujemy jedno zapytanie dziennie. Jeżeli przepisy zostaną zmienione, oczywiście dostosujemy swoje działania do nich. Pamiętajmy jednak, że zmiany przepisów nie mogą godzić w wolność osób trzecich. Urzędy skrabowe nie mogą pytać nas bezpodstawnie o naszych Użytkowników. Możliwe jest to jedynie wtedy, gdy prowadzone jest postępowanie. Czyli istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Źródło: http://pulsbiznesu.pl

Aktualizacja: 03 lutego 2009 16:04
Dodaliśmy komentarze przedstawicieli platform handlowo-aukcyjnych: Swistak.pl, Otwarte24.pl i Allegro.
Dołącz do dyskusji
Bądź pierwszy i zostaw komentarz.